Jakubowe Suchary #7 – Worms

Będąc małą dziewczynką kończącą szkołę podstawową miałem wraz z kolegami zwyczaj spotykania się przy moim 386 i 12 calowym ekranie by grać do upadłego w pewną grę. Graficznie – nawet wtedy – nie zachwycała, miała ubogie, gradientowe niebo, jednokolorowy, pofałdowany, generowany losowo teren oraz czołgi zbudowane z kilku pikseli. W bezpośrednim starciu z najświeższymi grami…

Więcej