Jak bardzo warto czekać na szeroko dostępne VR?

Z dyskusji pod jednym z materiałów na stronie pojawił się zamysł na tekst (cykl?) związany z rzeczywistością wirtualną. Oto dwa zdania od autora: “Nazywam się Maciej Soiński, ok kilkunastu lat siedzę w branży IT. Tworzę oprogramowanie na zamówienie (http://karmalogic.pl). Od mniej więcej roku analizuję temat VR, bo zamierzam zająć się tworzeniem oprogramowania dla VR.”

By zrozumieć czym jest rzeczywistość wirtualna (VR) warto napisać kilka słów na temat mózgu.

Nie wszyscy wiedzą, że ponad 90% aktywności mózgu odbywa się poza naszą świadomością. Umysł nieświadomy, czyli te 90%, działa trochę jak osobny byt, który sam podejmuje decyzje i umysł świadomy (czyli to co świadomie myślimy) nie może mu bezpośrednio narzucić swojej woli. Polecam na ten temat genialny program w Planete: 

Jak nasz mózg odbiera otaczającą rzeczywistość?

Mózg jest zamknięty w czaszce i sam nie ma możliwości kontaktu z otoczeniem. Byodbierać informacje o świecie zewnętrznym mózg korzysta ze zmysłów. W wielkim uproszczeniu oko skanuje obraz, przetwarza go na impulsy i wysyła do mózgu, mózg te impulsy odbiera i na ich postawie “rysuje” obraz. Podobnie jest ze słuchem: ucho odbiera drgania fali dźwiękowej, przetwarza to na impulsy i wysyła tą informację do mózgu, który kreuje coś co uznajemy za dźwięk. Mózg można porównać do człowieka zamkniętego w pokoju bez drzwi i okien, który wyobraża sobie świat na podstawie informacji otrzymanych na kartce.

Czym jest doświadczenie rzeczywistości wirtualnej?

To stworzenie i podanie naszym zmysłom na tyle wiarygodnych informacji, że nasz umysł nieświadomy jest przekonany, że ciało człowieka fizycznie znajduje się w danym wirtualnym świecie. To bardzo ważne byśmy rozumieli, że prawdziwe VR jest wtedy, gdy doświadczamy przedziwnego wrażenia obecności w wirtualnym świecie. Tu nie chodzi o wmówienie sobie: “Ok, teraz zakładam gogle VR i postanawiam mieć super wrażenie, że tam jestem”. Przekonanie musi zrodzić się w tych 90% mózgu nad którymi nie mamy kontroli!

DSC_80601

Nie jest łatwo uzyskać wrażenie obecności (ang: presence). Potrzebny jest odpowiedni sprzęt, czyli wysokiej jakości gogle VR  (np. Htc Vive, Oculus Rift czy Playstation VR) i właściwie stworzone oprogramowanie. Sam fakt, że gra umożliwia korzystanie z gogli VR, nie oznacza, że dostarcza dobrej jakości doświadczenie rzeczywistości wirtualnej. Odczucia obecności nie da się komuś opowiedzieć, ani pokazać na filmiku, to trzeba doświadczyć osobiście zakładając gogle VR.  Wielu ludzi wyrabia błędną opinię czym jest VR na podstawie demek dla Google Cardboad czy przerobionych na VR gier, które nie były tworzone z myślą o rzeczywistości wirtualnej. Programiści piszący gry dla VR mówią, że dotychczasowe sprawdzone sposoby tworzenia gier nie działają  i muszą eksperymentować na nowo. Dla przykładu przemieszczanie się w świecie gry VR, które nie powoduje simulator sickness (rodzaj choroby lokomocyjnej)  jest jednym z największych wyzwań programistów gier VR.

Dave Ranyard (SONY) tak opisuje jak wyglądało w praktyce tworzenie gier dla VR:

Wiele prototypów, które myśleliśmy, że się sprawdzą, nie działały. Potem coś, co uważaliśmy, że się nie sprawdzi, okazywało się działać. Niektóre drobiazgi jak kontakt wzrokowy gracza z postacią okazały się bardzo ważne.

Na koniec, dlaczego VR jest takie ważne i rewolucyjne? Bo daje nam nieograniczone możliwości znalezienia się w dowolnym miejscu, którego granice wyznacza wyobraźnia twórcy rzeczywistości wirtualnej. To jakby generator snów nad którym mamy pełną kontrolę. VR to nie jest kolejna ciekawostka typu Playstation Move czy telewizja 3D, to jest nowe medium, które z roku na rok będzie coraz bardziej żarłoczne i zmieni świat jaki znamy.

Maciej Soiński

Jakie jest Wasze zdanie o nadchodzącej “rewolucji” związanej z VR? Nie możecie się doczekać kupna Oculusa/PlaystationVR/HTC Vive ? Czy patrzycie na to bardzo sceptycznie? /Cooldan