World of Warships

Mamy maj, a w tym roku pojawiły się już trzy gry, które należą do gatunku sieciowych shooterów. Parę dni temu pojawiło się The Division 2, chwile wcześniej Anthem, a przed nim Apex Legends, którego się nikt nie spodziewał, nie mówiąc już o Burzy Ognia do Battlefield V. Jednak takie gry rządzą się swoimi prawami i nie każdemu przypadną do gustu. Jest jeszcze jeden gatunek shooterów, ja to nazywam slow pace shooter. Jeżeli twój refleks nie pozwala ci cieszyć się grą na odpowiednim poziomie, masz słabego skilla w strzelaniu do szybko poruszających się przeciwników, to zainteresuj się World of Warships.

Czym jest World of Warships? Jest to gra free to play, stworzona przez Wargaming i łączy wiele mechanik z World of Tanks i World of Warplanes. Ale w porównaniu do tych gier, jest jeszcze wolniejsza w tempie i wymaga dodatkowo zmysłu taktyczno-strategicznego. Okręty są powolne, czuć ich wagę, a inercja jest bardzo mocno odczuwalna i potrafi w ferworze walki sprawić kłopoty. Bitwy morskie rozgrywają się wśród archipelagu wysp lub przy wybrzeżach. Wyspy jednak są tu kluczowym elementem. Stanowią przeszkodę albo osłonę, wszystko zależy od punktu widzenia, ale nie zmienia to faktu, że są jednym z ważniejszych elementów gry, zaraz obok okrętów.

Właśnie – okręty. Mamy tu cztery ich klasy. Szybkie i zwinne niszczyciele, wyposażone w działa niewielkiego kalibru oraz wyrzutnie torped, pod doświadczonym kapitanem mogą okazać się niezwykle śmiertelne, ale również są łakomym kąskiem. Aby osiągnąć ich największy atut, konstruktorzy musieli poświęcić właśnie pancerz i uzbrojenie, na rzecz prędkości i mobilności.

Są też krążowniki, silnie uzbrojone okręty, które są w stanie samodzielnie prowadzić działania bojowe. W realnych operacjach wojennych krążowniki miały prowadzić rozpoznanie dla pancerników, które były powolne, jak również prowadziły działania jako jednostki dowodzące dla zespołów niszczycieli. Historycznie, jest to najbardziej zróżnicowana klasa okrętów, ale ma jedną wspólną cechę. Niezwykle rozbudowana i bardzo silna artyleria na jednostkach zbudowanych przed pierwszą wojną światową była często wspomagana wyrzutniami torpedowymi.

Najsilniej uzbrojonymi jednostkami są pancerniki. Okręty te mają niszczycielską siłę ognia, nie rzadko dobrze wymierzona salwa z głównych dział potrafi posłać niszczyciela na dno (w grze, aby zachować balans, niszczyciele są nieco inaczej traktowane w starciu z pancernikami). Niestety, mają też jedną zasadniczą wad – bardzo niską prędkość i reakcję na ster. Mimo wszystko, we wprawnych rękach stają się pływającymi fortecami, które ciężko ugryźć. Historycznie, pancerniki stały się ofiarą technologii. Padały one ofiarą lotnictwa, mniejszych, szybszych i zwrotniejszych jednostek. Po raz ostatni pancerniki zostały wykorzystane podczas operacji Pustynna Burza, używane były jako artyleria do ostrzeliwania celów lądowych.

Już w trakcie II wojny światowej zmienił się charakter prowadzenia wojny morskiej i pancerniki zostały wyparte przez lotniskowce. Jest to najważniejsza jednostka współczesnych bitew morskich. Ale i nie tylko, samoloty stacjonujące na lotniskowcach prowadzą też działania nad lądem. Lotniskowce służą za centrum dowodzenia grup uderzeniowych, a takie grupy są w stanie samodzielnie przeprowadzać działania wojenne. W trakcie II wojny światowej lotniskowce odegrały dużą rolę w walkach na Pacyfiku. Możliwość ataku na jednostki wroga będąc całkowicie poza jego polem widzenia, a tym bardziej poza zasięgiem jego dział, jest niezwykłą zaletą nawet w grze. W powietrze możemy wysłać trzy eskadry myśliwców, a nawet sterować taką eskadrą. W trakcie walki lotniskowcem bardzo przydaje się funkcja autopilota. Możemy ustawiać do siedmiu punktów orientacyjnych i nie przejmować się przez jakiś czas naszym okrętem. A bycie w ruchu jest bardzo ważne. Lotniskowiec złapany na otwartej przestrzeni staje się niezwykle łatwym celem dla okrętów przeciwnika. Brak głównych baterii dział, nieliczne działa pomocnicze strzelające na krótkim dystansie – to jest przepis na bardzo szybkie zatopienie takiego krętu.

Jak powszechnie wiadomo, w grach free to play są mikropłatności. WoWs jest na szczęście skonstruowany w ten sposób, że nie zmusza nas do wydawania gotówki, aby komfortowo pograć. Ale jak ktoś chce, może zakupić okres premium, złoto które wymienić możemy na różne dodatki poprawiające nasze warunki bojowe, oraz zakupić okręt premium. Jednym z takich okrętów jest niszczyciel ORP Błyskawica.

Okręt ten można zwiedzać w Gdyni, jest przycumowany na nabrzeżu przy Skwerze Kościuszki. Został całkowicie przystosowany do zwiedzania, a porusza się już tylko dzięki holownikom. Ale jeżeli ktoś ma możliwość, to warto wejść na pokład tej jednostki, biorącej czynny jej udział w działaniach wojennych podczas II wojny światowej. Smaczku dodaje fakt, że Błyskawica jest najstarszym zachowanym niszczycielem na świecie oraz jedyną istniejącą jednostką koalicji antyhitlerowskiej, która walczyła od pierwszego do ostatniego dnia wojny. Lista operacji, w których ten okręt brał udział, jest niezwykle długa, Dynamo, Overlord, Torch, kampania Norweska, plan Pekin. Błyskawica była nazywana przez sojuszników Lucky Ship”. Okręt ten został kilkakrotnie trafiony w Norwegii, ale uszkodzenia były niewielkie i wystarczył kilkudniowy remont, aby naprawić uszkodzenia. Dodatkowej powagi sytuacji dodaje fakt, że bliźniaczy okręt, ORP Grom, został zatopiony w maju 1940 roku we fiordzie pod Narwikiem, przez niemiecki samolot. Historii o walkach Błyskawicy i jej osiągnięciach jest wiele, część można przeczytać w internecie, część można wysłuchać podczas zwiedzania okrętu. Przewodnikami są marynarze, stacjonujący na okręcie.

Błyskawica do wybuchu II wojny światowej była jednym z najszybszych i najnowocześniejszych niszczycieli świata. I to czuć w grze. Prędkością i zwrotnością góruje nad innymi jednostkami. Uzbrojenie też jest niczego sobie. Cztery baterie 120 mm artylerii głównej, dwie wyrzutnie torped, i całkiem solidna obrona przeciwlotnicza potrafią solidnie uprzykrzyć życie dowódcom innych jednostek. Walka tym okrętem jest przyjemna, a dodatkowo fakt, że mogę wyjść z domu i w ciągu 10 minut dotknąć kadłuba Błyskawicy działa na mnie dodatkowo emocjonalnie.

Polecam każdemu choć chwilę pograć w tę grę. Rozgrywka jest odprężająca, ale daje dawkę emocji, w szczególności jak rozgrywamy potyczkę przeciwko realnym przeciwnikom, a nie botom. Oczywiście, nie spodziewajcie się symulatora bitew morskich, jest to gra pomiędzy arcade’ową zabawą w strzelanie stateczkami a poważnym symulatorem (jedyne co mi przychodzi do głowy, to Silent Hunter). Nie wiem kiedy wyjdzie wersja 1.0, ale do tego czasu zostanie zapewne dodana nowa zawartość, może polskie drzewko zostanie uzupełnione o jakieś inne okręty? Życzę tego sobie, a także i wam. Stopy wody pod kilem!

PS – jeżeli przy rejestracji podacie kod “ROZGRYWKA” to otrzymacie 200 Golda, 7 Dni premium oraz statki: St. Louis (U.S.A.) Valkyrie (U.K.) Nassau (Germany).

Autor: Dawid “Dejw” Rynkowski

Platforma: PC

World of Warships / Deweloper: Wargaming / Wydawca: Wargaming/ Strona Oficjalna.