The Void – najbardziej zaawansowane VR dla graczy

The Void to park rozrywki VR, który oferuje doświadczenie rzeczywistości wirtualnej na dużo wyższym poziomie niż Oculus Rift, HTC Vive czy Playstation VR. Nazwa The Void to skrót od angielskiego The Vision of Infinite Dimensions czyli Wizja Nieskończonych Wymiarów.

The Void to wieloosobowe doświadczenie rzeczywistości wirtualnej. Grupa 6-8 osób z założonymi goglami VR porusza się po fizycznych korytarzach grając w różnorodne gry VR. Fizyczne ściany są 1:1 odwzorowane w VR. W trakcie gry korzystamy z różnych akcesoriów, jak np. karabin, który potrafi symulować odrzut podczas strzału.

Rozwiązanie jest obecnie w fazie testów beta, które przeprowadzono na grupie ponad 1500 graczy. Współtwórcą i CEO The Void jest Ken Bretschneider, który jest również jednym z inwestorów. Zainwestował w to przedsięwzięcie 13 milionów dolarów.

Technologia

Cała technologia używana w The Void została zaprojektowana i stworzona od podstaw.
Rodzina sprzętu o nazwie Rapture (ang: Rapture Hardware Family) składa się z 7 głównych komponentów:

Rapture HMD – gogle VR
Rapture Vest – kamizelka
Rapture Backtop – komputer noszony na plecach
Rapture RF Global Tracking – śledzenie pozycji gracza
Rapture Body Tracking – śledzenie pozycji kończyn
Rapture Wireless Gloves – bezprzewodowe rękawice z funkcją symulowania dotyku
Rapture Peripherals – peryferia gracza np. pistolet

  • Rapture HMD – gogle VR

Processed with VSCOcam with e3 preset

Do wyświetlania obrazu zastosowano zakrzywione wyświetlacze OLED o rozdzielczości 1920 × 1080 px na każde oko. Z uwagi na specyficzny kształt wyświetlacza musiały powstać bardzo trudne w produkcji soczewki. Dzięki tym technologiom osiągnięto olbrzymie, prawie 180 stopni, pole widzenia. Został również wyeliminowany tzw. efekt siatki (ang: screen door effect). Dodatkowo gogle mają zintegrowane high-endowe słuchawki firmy Bang & Olufsen.

  • Rapture Vest – kamizelka

Kamizelka posiada rozbudowany system symulowania uderzeń oraz dotyku (ang: haptic feedback). Jeden z nich potrafi sprawiać ból (efekt oparty jest na fali dźwiękowej).

  • Rapture Backtop – komputer

rapture comp

Początkowo twórcy chcieli za wszelką cenę uniknąć noszenia komputera na plecach. Przetestowali wszystkie możliwe technologie bezprzewodowe, włącznie tymi, które zobaczą światło dzienne za kilka lat. Nie udało się jednak uzyskać wystarczającej przepustowości danych.
Gracz nosi na plecach lekki, bardzo wydajny komputer, którego moc jest zbliżona do high-endowych pecetów gamingowych. Jest on efektem współpracy z NVIDIĄ. Baterie zasilające komputer, umożliwiają tzw. hot swap, czyli wymianę ich bez przerywania pracy.
Komputer:
Komputer noszony na plecach – widać jak małe ma rozmiary.

  • Rapture RF Global Tracking – śledzenie pozycji gracza

To jeden z najistotniejszych komponentów, pozwalający śledzić położenie wszystkich graczy jednocześnie. Jest oparty na sygnale radiowym. Technologia śledzenia pozycji próbkuje położenie z częstotliwością 1000 Hertz (dane z najnowszego wykładu, strona producenta podaje 120 Hertz) umożliwiając submilimetrową dokładność.
Dokładne śledzenie pozycji jest bardzo istotne, bo w The Void ściany są prawdziwe i gracz musi z dokładnością do milimetra zobaczyć je w tym samym miejscu w VR.

  • Rapture body tracking – śledzenie kończyn gracza

Do rąk, nóg i głowy przymocowane są czujniki wielkości małej monety. To wystarczy, by z bardzo dużą precyzją odwzorować ruchy gracza w VR. Dzięki temu gracze mogą przybierać dowolny wygląd w VR (awatar). Mogą być wielkim robotem, elfem czy żołnierzem.

  • Rapture wireless gloves

Rękawice są bezprzewodowe i potrafią śledzić położenie każdego palca. Mają możliwość symulowania dotyku, co pozwala np. “czuć” poklepywanie wirtualnego zwierzaka.

  • Rapture peripherals

Wszystkie peryferia typu karabiny, pistolety, miecze, ręczne latarnie itp. musiały zostać zaprojektowane i stworzone od podstaw.

pistol

Karabin ma silny odrzut oraz wibrację. Pozwala to na symulowanie różnych typów broni np. strzelanie z lasera, karabinu automatycznego czy miotacza ognia. Łączy się z komputerem przez bluetooth.

  • Poruszanie się korytarzami

Największym problemem była zbyt duża powierzchnia budynku, który miałby pomieścić wszystkie korytarze. Z pomocą przyszedł iluzjonista zajmujący się wymyślaniem magicznych sztuczek np. dla Davida Copperfielda. Stworzył iluzję sprawiającą, że mamy wrażenie poruszania się po olbrzymim terenie, faktycznie chodząc w kółko.

Dzięki temu plan korytarzy

map1

można było zastąpić, bez uszczerbku dla doświadczenia gracza, taką konstrukcją:

map2

Stało się to możliwe dzięki tzw. ang:redirective walking. Wykorzystano naturalną skłonność człowieka do chodzenia po okręgu. Okazuje się, ze jeżeli odpowiednio pokażemy obraz w goglach VR, to mózg nie spostrzeże się, że zamiast prosto – idziemy po okręgu. Iluzja działa nawet, gdy jesteśmy świadomi, że korytarz jest okręgiem.

  • Void Entertainment Center (VEC)

VEC to budynek, w którym będzie można doświadczyć The Void. W pierwszej fazie inwestycji, na całym świecie powstanie 300 takich centrów. W przyszłym miesiącu rozpoczyna się budowa pierwszego VEC w stanie Utah – tam mieści się siedziba firmy.
Mapa przedstawiająca państwa w których powstaną VEC oraz ich ilość:

map3

Tak! W Polsce jest planowana budowa VEC, gdzie będzie można osobiście sprawdzić, czym jest The Void. Nie jest jeszcze znana data rozpoczęcia budowy. Jedna gra, w której może uczestniczyć 6-8 osób, trwa pół godziny. Niestety przewidywany koszt biletu to $29-$39/osoba. Mam nadzieję, że w Polsce będą inne ceny, bo nie wyobrażam sobie zabrać rodzinę i zapłacić na pół godziny rozrywki 500zł.

Osobiście uważam, że najciekawszą technologią, którą producenci konsumenckich gogli VR mogliby podpatrzyć od The Void to śledzenie pozycji, które wydaje się trochę przypominać zasadę działania GPS.

Strona The Void

Maciej Soiński

  • Razer

    No, i to jest bajer, a nie jakiś tam Vive w którym miałbym chodzić po 4m² pokoju. Zdecydowanie najciekawiej brzmi ten motyw z wkręceniem mózgu do chodzenia po okręgu. Ciekawe czy to wypali i jak będą wyglądały te ich gry.

    • Maciej Soinski

      Ponoć niektóre największe studia gamingowe już teraz przygotowują gry dla The Void. Model biznesowy The Void jest prosty – będą dzielić się z producentami gier zyskami z biletów. Nie wymagają też ekskluzywności tytułów, czyli możemy spodziewać się np. COD dla The Void itp.

  • sajet1

    Dziękuję za karabin w zestawie, w czasach gdy gatunek horror jest definiowany przez symulatory chodzenia, mam nadzieję że nie zabraknie miejsca na porządny napełniacz pieluch.

  • b_one

    jesli branza porno w to wejdzie, to mamy next gen rozrywke… tak bylo ze wszystkim…

  • JapaneseRastaJesus

    Jestem entuzjastą vr, ale takie rzeczy ani trochę mnie nie interesują. Od technologii oczekuję tylko wrażeń wizualnych. Kolejnego kroku po kolorze i grafice 3d, którego nie da się już zrobić na tradycyjnych wyświetlaczach. Z perspektywy corowego gracza łażenie po labiryntach, chodziki i inne zabawy w udawanie wyglądają śmiesznie i są najkrótszą drogą do zaszufladkowania vr w kategorii ciekawostki. Dla mnie idealny zestaw to gogle, dupa w fotelu i pad w łapie. Bo jako gracz chciałbym w pierwszej kolejności gry, a później doświadczenia i bieganie w kółko po pokoju. Sterowanie jest dużą częścią gier. Weźmy takiego street fightera (który wg plotek też ma wspierać vr). Może i fajnie byłoby zrobić hadoukena z pierwszej osoby, przykładowo przy użyciu mova. Ale na dłuższą metę to nikogo, bo gra jest o timingu i radocha płynie z klepania przycisków. Do póki ludzie tego nie zrozumieją, będziemy dostawać techdema oferujące ekspiriensy, nie gry. To jest kaplica prędzej czy później. Dlatego jestem w 7 niebie po takich zapowiedziach jak t7, shadow of the beast, czy nawet doa extreme 3. To są gry z krwi i kości, a nie zabawa fpp na 5min. Zastosowań gogli jest wiele (photoshopowy Dreams anyone?), a ludzie uparli się na to przenoszenie do innego świata 1:1. Może jest to bardziej imersyjne, ale ja przechodzę obok tego obojętnie. Bo jestem graczem wybierającym praktyczne rozwiązania, a nie ścigającym fantazje, którym ten sprzęt nie sprosta i męczące na dłuższą metę. Dlatego kłóciłbym się z nazywaniem voida najbardziej zaawansowanym vr. Ktoś pewnie powie, że vr to suma wszystkich zmysłów więc powinno się zgadzać. Ja taką definicję zaakceptuję po powstaniu matrixa. Póki co vr to obraz. A wszystkie przystawki są tak prawdziwe, jak mocno się przy tym uprzemy.

  • Pingback: The Void – park rozrywki na miarę XXI wieku? | vrHunters()