Rozgrywka #197 – Psu Jajca

Wiedziałem, że jest już poranek, bo czułem na swojej skórze ciepło promieni słońca przedzierających się do mojego biura przez niedomknięte żaluzje. Jeszcze nie byłem gotowy, żeby otworzyć oczy. Zaczęły dobiegać do mnie dźwięki. Auta pędzące przez miasto niczym Mario, gołębie gruchające na parapecie i jakiś typ, męczący trąbkę pod blokiem. Nawet ciche kroki komandosów skradających się…

Więcej