Rozgrywka 171: Oszukani przez mamę

To była dobra akcja. Wszyscy byli na swoim stanowisku. Nad Narvikiem coś zaczęło wybuchać. To nie były matki. Coś nie zadziałało. Ale potem ktoś krzyknął coś o nadwadze. Potem wszystko wybuchło, ale wbrew pozorom było fajnie. I tak właśnie to się zaczęło. A cała reszta była tak dobra, że aż żal o tym pisać. Lepiej…

Więcej

Rozgrywka #170 – R’lyeh

Wydaje mi się, że największym dobrodziejstwem na tym świecie jest fakt, że oko ludzkie nie jest w stanie dostrzec sześćdziesięciu klatek na sekundę. Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji, pośród czarnych mórz nieskończoności i wcale nie jest powiedziane, że w swej podróży kiedykolwiek wygramy na obiad kurczaka. Mobilki – a każda z nich dąży we własnym kierunku –…

Więcej