Specjał Rozgrywki – Narracyjny

W jaki sposób współczesne gry opowiadają nam swoje historie, czy da się opowiadać bez słów i wreszcie, czy w czasach zdominowanych przez gry wieloosobowe, są jeszcze opowieści warte poznania? O tych i wielu innych aspektach narracji zastanawiają się Grzegorz Wojewoda, Piotr Kuldanek i Tomek Pieniak. Zatrzymajcie się więc na chwilę i posłuchajcie!

PS. Mimo, że ostrzegamy na początku, że będziemy spoilować – jednak nie spoilujemy za bardzo niczego.

GRY:

  • Metro Exodus
  • God of War
  • Far Cry New Dawn
  • Marvel’s Spider-Man
  • Resident Evil 2 Remake
  • Red Dead Redemption 2
  • Horizon: Zero Dawn
  • Assassin’s Creed: Odyssey
  • Shadow of the Tomb Raider
  • Crackdown 3
  • Just Cause 4
  • Detroit Become Human
  • Anthem
  • A Way Out
  • Dirt Rally 2.0

POBIERZ

Jesteśmy na Spotify!

Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!

Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami

Chcecie napisać nam maila? To piszcie tu rozgrywkatv@gmail.com!

iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi https://www.bensound.com/. Albo z omawianych gier.

Gry otrzymaliśmy od EA Polska, Ubisoft Polska, Sony Polska oraz Wydawnictwa Techland.

  • b_one

    Spec Ops:The Line?
    Binary Domain?

    • Prez

      Omawiamy tylko gry z 2018 i 2019 roku (wyjątkiem jest tylko HZD).

      • b_one

        Szkoda, przydało by się omówić drobiazgi z pomysłem i pierdolnięciem, betu mało ale coś w sobie mają

        • Prez

          To dobry pomysł, tylko wtedy odcinek trwałby 5 godzin 😉

  • Sławek Przystański

    Najlepsza historia w grach to Half Life, rzekłem.

  • Blaze OniShiAku

    Specjal na wypasie. Dziękować panowie. Aż się nie mogę doczekać już Skradankowego xD

    Gry nie mam ale się wypowiem po oglądałem jutuby.
    Ja całkiem rozumiem hejt na Anthema, mało że powiela błędy młodości innych looter shooterów , to gra działa słabo (problemy sieciowe jak i wydajnościowe), nie ma lootu (jest ale wszystko wygląda identycznie, 6 lat pracy), pierwszy rajd dodadzą w maju! Premiery Destiny I Division nauczyły mnie do poczekalnia przynajmniej roku bo inaczej place €70 za bycie betatesterem.

    Sorry ze trochę nie na temat, odcinek świetny Tomek jako gość też zawsze na propsie pozdrawiam.

  • Tamashi

    Wybraliście arcyciekawy temat na specjal. Bliski mi szczególnie, gdyż o narracji w grach video pisałem pracę magisterską (z której dostałem bardzo dobrą ocenę ;)). Był to jeden z odcinków podcastów, w których żałowałem, że nie mogę zabrać głosu i wziąć udziału w dyskusji bo miałbym sporo do powiedzenia na ten temat. Aż żałuję, że nie zrobiłem żadnych adnotacji do niektórych wątków poruszonych w odcinku :P.
    Generalnie merytoryka bardzo dobra i z większością rzuconych tez podpisuje się obiema rękoma. Zabrakło mi jedynie głębszego zastanowienia się nad tym czy gry w ogóle są medium narracyjnym? Wiele osób bez zastanowienia odpowie: “jasne, że tak. przecież gra taka i taka miała taką super historię, że do dzisiaj ją wspominam”. W istocie sprawa narracyjności nie jest taka prosta i na ten temat od lat trwa dyskurs pomiędzy ludologami i narratologami na temat narracyjności gier i w jaki sposób (i czy w ogóle) wpisują się w media narracyjne. Głównym argumentem przeciw temu by gry należały do medium narracyjnego, jest to, że treść danej gry nie jest stała i jednakowa dla każdego. Jeśli weźmiemy film czy książkę, to ich treść zawsze będzie taka sama dla każdego. Jasne, mogą być interpretowane na różne sposoby, ale film w żaden sposób nie zmieni swojej treści przy drugim podejściu, a każda osoba obcuje dokładnie z tą samą zawartością. Z grami jest inaczej, bo tak jak zauważył Tomek, na opowieść gry nie składa się jedynie scenariusz napisany przez twórców, a także cała rozgrywka. Fakt, że ja pokonałem bossa za pierwszym razem, a ktoś męczył się z nim przez dwie godziny, zmieni już nieco “opowieść” gry, zatem ich treść nie jest stała. Aerseth w swoim “Cybertekście” posługuje się terminem “ergodyczność” i właśnie tym mianem medium “ergodycznego” można określić gry wideo. (polecam lekturę “Cybertekst. Spojrzenia na literaturę ergodyczną” autorstwa Espena Aersetha). Generalnie cały spór pomiędzy ludologami, a narratologami jest cholernie interesujący. Jak się wgłębiłem w temat, to mocno zmieniło się moje postrzeganie gier. Kiedyś bez zastanowienia stawaiłem gry w jednym szeregu co filmy i książki. Dziś bym raczej tego nie zrobił. Bynajmniej z powodu, że gry są gorszym medium. Wręcz przeciwnie. Stawianie gier obok innych mediów narracyjnych jest krzywdzące dla samych gier. Są czymś zupełnie innym i oferują zupełnie nowe sposoby narracji, których na próżno szukać gdzieś indziej. To samo z resztą zauważył Tomek w nagraniu. Aż boli, że większość twórców gier tego nie zauważa i są zbyt zapatrzeni w filmy. Uważam, że jedynie zobaczyliśmy wierzchołek góry lodowej, którą jest opowiadanie historii w grach. Developerzy, którzy korzystają z tego, że tworzą gry wideo (a nie filmy) pokazali nam w jak genialny sposób można tworzyć opowieść w tym medium.
    W nagraniu poruszyliście wiele różnych sposobów narracji w grach. Trochę szkoda, że nie odnieśliście się do sposobu w jaki historię opowiada m.in. seria Dark Souls, czyli coś co nazywam “narracją minimalistyczną”. Wiele gier (a także filmów czy książek) boryka się z tym problemem, że ich odbiorcy nie są de facto częścią fikcyjnego świata, przez co w jakiś sposób muszą opisać realia w jakich znajduje się postać gracza. Najczęściej robi się poprzez ekspozycję w dialogach. Taka ekspozycja potrafi być obosiecznym mieczem dla dobrej historii. Jasne, często jest niezbędna, ale źle napisana czasem aż kłuje w oczy. Dzieje się tak, ponieważ ludzie w prawdziwym świecie nie mówią ekspozycją. Zakładamy, że skoro inni żyją w dokładnie tym samym świecie, to mają jakieś podstawowe pojęcie o tym co się dzieje. To samo robią gry z serii Souls czy chociażby Hollow Knight. Gra nie rzuca w nas ekspozycją. Ma to sens z punktu widzenia świata fikcji, który zakłada, że postać gracza wie co się dzieje. Inna sprawa jest z samym graczem. To właśnie do niego należy poskładanie tego, co się właściwie w grze dzieje. Robi to poprzez wgłębienie się w świat przedstawiony. W przypadki gier From Software – głównie poprzez czytanie opis przedmiotów. Gracz sam musi sobie zadać trud poznania historii poprzez zebranie subtelnych wskazówek. Nikt mu nie daje rozwiązania na srebrnej tacy. Według mnie jest to szalenie ciekawy sposób opowiadania historii w grach i potrafi mocno zaangażować. Choć rozumiem, też osoby, którym taki sposób narracji może nie przypaść do gustu.
    Prez jeszcze poruszył pod koniec temat gry wyścigowej (przepraszam, nie pamiętam tytułu) i o tym jak w grze bez fabuły, sam sobie stworzy historię “Preza rajdowca”. To również szalenie interesujący aspekt narracji w grach. Fachowo nazywa się to “narracją emergentną” i można pod to podciągnąć to co Cooldan nazywa “battlefield moments”. Chodzi tu o momenty w grach, w którym sami tworzymy własne opowieści wynikające z rozgrywki, a nie ze scenariusza gry. Gry takie jak Minecraft, PUBG czy DayZ to kopalnie narracji emergentnej. Zabawne, że nawet ostatnia Zelda: Breath of the Wild, postawiła głównie na narrację emergentną. Gra ta składa się głównie z fabularnie pustych przestrzeni, które gracz wypełnia swoimi osobistymi historiami.
    Kurde, mógłbym jeszcze pisać i pisać. Chciałem wiele powiedzieć/napisać w momencie jak słuchałem tego specjału, ale zdążyło już mi wyparować z głowy.
    Narracyjność gier to wdzięczny temat, o którym można byłoby zrobić osobny podcast. Chciałem kiedyś zrobić blog poświęcony tej tematyce, ale zabrakło mi samozaparcia. Liczę na jakąś część drugą poświęconą temu tematowi.

  • Brett Zgredowski

    Bardzo dziękuję za pozdrowienia <3

  • Evil Monkey

    Jak mnie wkurzały te “fabularne” wkręty religijne w FarCry 4… bieganie z łukiem i polowanie na zjawy skutecznie uprzykrzało mi grę…

    A swoją drogą zauważyliście jak bardzo Ubi nie tyka się tematów politycznych (źródło: https://www.pcgamesinsider.biz/news/67953/politics-is-bad-for-business-says-ubisoft/)

    a jak mocno ich gry wchodzą w temat duchowości / wiary etc?
    FarCry 3 – temat wierzeń ludzi zamieszkujących wyspę i końcowy etap w świątyni
    FarCry 4 – wspomniany temat wierzeń i świątyń różnych bóstw
    FarCry5 – no wiadomo

    Assasyny – w każdej części w zasadzie

  • Cyprees

    Forsaken, nie Awaken. Ostatni dodatek do Destiny 2.

    Tylko że ten dodatek, nie robiło Bungo xD Dlatego był lepszy, i wprowadzał dużo świeżości do gry, i fabuły.

  • Cześć!
    1. Jeśli o mnie chodzi to pierwsza gra, która przyszła mi do głowy jeśli chodzi o prowadzenie fabuły oraz narrację to GTA 4. Prawdziwie next genowa produkcja w swoim czasie podchodząca do historii bardzo poważnie prezentując tragiczną wręcz przeszłość oraz losy Nico Bellica. To historia o zagubionym facecie próbującym odnaleźć zdrajcę przez którego zginęło większość jego oddziału, to również historia o postaci, która szuka swojego miejsca w świecie wiedząc tak naprawdę, że żadna z dróg nie jest usłana różami i nie jest mu pisane szczęśliwe życie tylko ciągła walka o nie. Absolutnie jedna z moich najukochańszych gier prezentująca dodatkowo znakomitą reżyserię przerywników filmowych, które nawet teraz robią wrażenie dzięki pracy kamery oraz grze aktorów głosowych.
    2. Jeśli chodzi o Metro i brak aktywności to totalnie nie zgadzam się z ludźmi narzekającymi na brak tegoż systemu. Gdyby Metro to miało to byłaby to kolejna, niczym nieróżniąca się od wielu pozycji na rynku produkcja, a tak posiada trzon dobrze znany osobom, które grały w poprzedniczki dorzucając od siebie coś nowego w postaci większych obszarów. Jednak moim zdaniem te obszary strasznie rozwlekają i w efekcie końcowym rozwadniają zaprezentowaną historię, zdecydowanie bardziej wolałbym liniową przygodę w stylu poprzedniczek.
    3. Jeśli chodzi o 5 rozdział RDR 2 to ludzie (w tym i ja) narzekają na to, że to jest wykonany fatalnie pod względem rozgrywki rozdział. W poprzednich rozdziałach większość elementów było zgrabnie wyważone (chociaż początek zbyt mozolny), a 5 rozdział, mimo fabularnych niuansów, był dosyć mocno zbędną historią oferując przygodę w stylu Uncharted a wątpię czy tego gracze chcieli od kontynuacji RDR.
    4. Była poruszana też kwestia Uncharted vs Tomb Raider i nie zgadzam się, że obie gry mają taką samą otwartość. Owszem, rozgrywka jest w wielu elementach bardzo podobna jednak TR to gra z hubami, do których można wracać po skończeniu gry zachowując osprzęt i odblokowane umiejętności. Uncharted to zawsze była korytarzówka bez powrotu.
    5. Również bardzo bym chciał, żeby coraz więcej gier nie miało dysonansu ludonarracyjnego, który bardzo wybija z immersji z danym tytułem. Gry wideo są teraz wykonane na tak wysokim poziomie, że można je traktować zupełnie jak film gdyż tak jak powiedział Tomek – na ekranie są postaci z krwi i kości dzięki rozbudowanej technologii.
    Ogólnie to bardzo mi się podobała dyskusja jednak znacznie bardziej posłuchałbym części drugiej, w której w takim samym (bądź rozbudowanym) gronie poruszalibyście narrację w grach, które nie tylko opierają na tym swoją genialność, ale także gier, które zrobiły jakieś kamienie milowe w tej dziedzinie i jak to wypada po latach. Coś jak było to przedstawione w specjałach z FPS-ów.
    Wszystkiego dobrego! Pozdrówki!

  • plebann

    Dodałem komentarz, ale jest oczekiwanie na akceptację przez Rozgrywka. @RUINERGAME:disqus ?

    • cooldan

      Już kliknąłem akcept. Genialny disqus doszukał się w słowie odsłuCHUJesz wulgaryzmu 😀