South Park: The Fractured But Whole

Kiedy dowiedziałem się, że druga część gry South Park nie będzie robiona przez Obsidian, a wewnętrzne studio Ubisoftu, miałem wątpliwości. Jedynka była dla mnie, fana gier RPG oraz samego serialu, po prostu fantastyczna. The Fractured but Whole, bo tak brzmi podtytuł dwójki, na szczęście mnie nie zawiodło, a zmiany wprowadzone przez Ubisoft wyszły tej grze na dobre. Co się zmieniło i jaką moc posiadłem ja, czyli Dupek w drużynie Szopa i Przyjaciół? Zapraszam do lektury.

Co nam tu zostało z Kijka Prawdy? Na pewno oprawa audiowizualna. Aktorzy, którzy podkładają głos w serialu ponownie użyczyli ich grze, a silnik Snowdrop (tak, ten sam, który został użyty między innymi w The Division) śmiga bezproblemowo i miasteczko znowu wygląda tak jak w serialu. Przedmioty, które zbieramy w dużej mierze po to, by stworzyć z nich ubrania, czy jedzenie, wciąż mają swoje absurdalne nazwy, a my dalej wejdziemy do większości domostw, by pozbierać znajdujące się w nich przedmioty oraz… skorzystać z toalety. Tak, w tej grze możemy korzystać z toalet, a każda z nich ma inny poziom trudności. Ba, możemy zostać nawet mistrzem toalet. Wystarczy wykonać sekwencję QTE w odpowiednim czasie, a te czasami nie należą do najprostszych. Zostało też to, co w serialu i Kijku Prawdy kochałem najmocniej – zero grzeczności. The Fractured But Whole dalej jedzie po wszystkich, niezależnie od wyznania, koloru skóry, czy nawet orientacji seksualnej. Przykład podam tylko jeden – nie mija godzina gry, a my lądujemy w zakrystii pełnej gadżetów erotycznych, gdzie dwóch księży próbuje zrobić nam masaż.

Co natomiast zostało zmienione? Po pierwsze: walka. Pomimo tego, że wciąż odbywa się w turach, to teraz mamy do czynienia z kwadratowymi polami, które ograniczają nasz ruch i wpływają na umiejętności. Bitwy dzięki temu stają się bardziej taktyczne – nasi kompani mają własne zestawy zdolności, opartych na kilku statystykach, i zadają obrażenia na innych polach areny (jedno pole przed sobą, wszystkie w jednej linii lub obszarowe, po skosie i jeszcze kilka urozmaiceń). Dla mnie jest to zmiana jak najbardziej na plus. Kolejną jest rozwój naszej postaci. W Kijku Prawdy nasze statystyki były uzależnione od ubrań. Teraz ciuchy mają jedynie wartość wizualną i nie wpływają w żaden sposób na Dupka. Moc jest uzależniona od Artefaktów, a bonusy do obrażeń od nici DNA. Na czym to polega? Nić DNA wpływa na nasze bazowe statystyki – Mięśnie, Mózg, Ikrę, Zdrowie oraz Ruch. Dzięki swoim możliwościom zwiększa lub zmniejsza niektóre z nich. Te z kolei wpływają na obrażenia zadawane przez konkretne ciosy. I tak Zmysł Rudości zmniejsza siłę mięśni, a zwiększa Mózg oraz Ikrę. Dzięki temu wiemy, że trzeba tak dopasować umiejętności postaci, by zadawać większe obrażenia. Jest ich na tyle dużo, że mamy masę możliwości kombinowania, a to polecam każdemu, bo zdolności naszej postaci wyglądają i działają świetnie. Artefakty, jak napisałem powyżej, wpływają na moc Dupka oraz premie dla drużyny. Zarówno artefakty, jak i nici DNA zdobywamy dzięki wygranym walkom oraz znalezionym schematom. I tu docieramy do craftingu. W grze znajdujemy masę pierdół, które przeznaczamy do recyklingu i stworzenia sobie na przykład nowych ubranek, których schematy rozsiane są po całym miasteczku. Fani serialu będą tu w siódmym niebie – znaleźć można między innymi zestaw Boomboxowy, Wikinga, Mądrali, Patrioty, czy Elektropunka. Wszystkie wyglądają świetnie i nie raz zamiast iść się bić, zmieniałem ciuchy mojej postaci.

Kilka słów o fabule. I Dupku, bo Dupek jest ważny dla fabuły. South Park: The Fractured But Whole rozpoczyna się wielką bitwą w krainie fantasy, w której bierze udział Król Dupek. Jednak z błysku światła wyjawia się on – Szop, który mówi nam, że za wiele, wiele lat, w tym samym miejscu dojdzie do kolejnej wielkiej bitwy. I tym razem będzie ona toczona przez superbohaterów. Wszyscy spotykają się w Siedlisku Szopa, gdzie podczas burzliwej wymiany zdań dochodzi do rozłamu. Superbohaterowie dzielą się na dwie grupy, a każda z nich ma jeden cel – zdobycie miliarda dolarów dzięki własnej serii filmów. Jaki jest pierwszy krok? Odnalezienie kota Mruczka i 100 dolców nagrody. Od tego trzeba zacząć. Tak właśnie startuje nasza przygoda, w której walczymy z szóstoklasistami, kraboludźmi, emerytami, kultystami odurzającymi się kocim moczem i innymi pogiętymi osobnikami. A co potrafi Dupek? Dupek ma pierdy tak soczyste, że mogą zatrzymać świat na kilka chwil lub na przykład cofnąć turę przeciwnika. A wszystko dzięki Burrito serwowanym we Freeman’s Tacos (tak, pomaga nam sam Morgan Freeman). Ale to nie wszystko. W ramach postępu w grze odblokowujemy różne dodatkowe możliwości, między innymi możliwość pozbycia się lawy. Pomaga nam w tym Narzędnik (Stan Marsh). A na czym to polega? Nasz tyłek i pierdy są niczym agregat do piaszczarki, którą nasz przyjaciel pozbywa się lawy. Możemy również latać dzięki Kapitanowi Latawcowi (Kyle Broflovski). On ma latawiec, my potężne pierdy, dzięki którym wzbijamy się w powietrze i docieramy w niedostępne miejsca. Nie będę zdradzać wszystkich możliwości naszych kumpli – polecam każdemu samemu zagrać i sprawdzić te szalone pomysły.

Wszystko, co napisałem powyżej, to mały skrawek tego, co przeżyłem podczas prawie dwudziestogodzinnej przygody w małym miasteczku w stanie Colorado, USA. Szczególnie patrząc na możliwości Dupka i jego kumpli. W tajemnicy dodam, że nie wybierzemy sobie tylko jednej klasy parodiującej superbohaterów z telewizji. To jest totalna jazda bez trzymanki i obowiązkowy tytuł dla każdego fana serialu. Ale czy gra jest dla wszystkich? Na to pytanie już nie potrafię odpowiedzieć. W końcu nie każdemu pasuje naśmiewanie się ze wszystkiego i wszystkich, że o QTE z robienia kupy w nieswojej toalecie nie wspomnę. Ja uważam jednak, że śmiech to zdrowie, a zdrowie i przyjemna rozgrywka to świetne combo. Dlatego polecam South Park: The Fractured But Whole. Bo to bardzo dobra gra jest. A teraz wybaczcie, szóstoklasiści nie chcą mnie wpuścić do klubu ze striptizem i trzeba im spuścić łomot.

Autor: Krzysiek „Hader” Tałajczyk

Platforma: PC,  PS4, Xone

South Park: The Fractured But Whole / Deweloper: Ubisoft / Wydawca: Ubisoft / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy do recenzji od Ubisoft Polska.

  • Sasilton Mihawk

    Moje lekkie rozczarowanie roku.