Ska Studios: The Skallection

Ska Studios to wyjątkowy duet. James Silva i Michelle Juett Silva są małżeństwem, które tworzy bardzo specyficzne, wyjątkowo miodne gry o charakterystycznej oprawie artystycznej, które cenią sobie nie tylko krytycy, ale przede wszystkim gracze. Na Steam zadebiutowały właśnie dwie gry studia, które do tej pory dostępne były jedynie na Xboksie 360. Razem z Salt and Sanctuary, najnowszą grą Ska Studios, wchodzą w skład pakietu o nazwie The Skallection.

THE DISHWASHER: VAMPIRE SMILE

The Dishwasher: Dead Samurai nie załapało się do pakietu, ale to niewielka strata, ponieważ jego sequel to gra o wiele lepsza. Mroczna, krwawa i wizualnie ujmująca, posiada momenty, które na długo pozostają w pamięci. Vampire Smile nie jest zwykłym slasherem. Opowiadana historia, która często przekrada się do samej rozgrywki, posiada głębię i klimat nieczęsto spotykane w grach akcji. Sam trzon zabawy, czyli walka, to płynna, cholernie dynamiczna jazda bez trzymanki, która nie pozwala oderwać rąk od pada – jeszcze miodniej jest, kiedy gramy w kooperacji. Oprawa audiowizualna to uczta! Animacje walki wyglądają świetnie, wrogów rozczłonkowujemy na wiele wymyślnych sposobów, posoka często zalewa ekran, a psychodeliczne momenty, mające dać nam odsapnąć od walki, są naprawdę mocne. The Dishwasher: Vampire Smile posiada różne poziomy trudności, dzięki którym nawet mniej doświadczeni gracze będą się dobrze bawić, zaś ci bardziej wymagający dostaną to, czego oczekują. To świetna gra i idealne wprowadzenie do pakietu.

CHARLIE MURDER

Pierdolone arcydzieło – to sformułowanie doskonale opisuje grę Charlie Murder i jednocześnie wpisuje się idealnie w punkrockowy klimat produkcji. Garażowy zespół Charliego staje do walki z armią potworów, kiedy były członek kapeli, zazdrosny o jej sukces, doprowadza do apokalipsy… Brzmi dobrze? W praktyce jest jeszcze lepiej! Ten chodzony beat ’em up z kooperacją dla czterech osób to szalona przygoda jakiej próżno szukać wśród innych produkcji tego typu. Miodny system walki to tylko początek atrakcji. W grze znajdziemy rozbudowany system rozwoju postaci (każda z nich posiada inne umiejętności) oraz ekwipunku (są czapki), masę wymyślnych broni do podniesienia, a nawet system craftingu, który pozwala na warzenie piwa! W przerwach pomiędzy bijatykami bawimy się w herosa gitary, rozjeżdżamy zombiaki samochodem i walczymy z mechanicznym Yeti lecąc na miotle! Zwariowanych pomysłów i genialnego klimatu jest tutaj tyle, że spokojnie można by nimi obdzielić kilka innych produkcji. Wisienką na torcie jest nagrany specjalnie na potrzeby gry album punkrockowy – posłuchajcie sami! Polecamy. BARDZO POLECAMY.

SALT AND SANCTUARY

Najnowszą grą w pakiecie The Skallection jest Salt and Sanctuary, czyli połączenie dwóch kultowych serii, Castlevania oraz Dark Souls. Grę zaczynamy od wyklikania statystyk opisujących naszą postać oraz wyboru przedmiotu, o którym nic nie wiemy. Dobrze jest się do takiego stanu niewiedzy przyzwyczaić, bo gra niewiele wyjaśnia i o jej fabule lepiej poczytać w Internecie. Po wybraniu postaci zaczynamy przygodę i szybko umieramy. Umieramy często, ale to nic złego – trzeba ten fakt zaakceptować, żeby móc się z grą dobrze bawić. W razie problemów zawsze możemy liczyć na pomoc w kooperacji. Z czasem uczymy się parować, odskakiwać, doskakiwać, przeskakiwać, zmieniać bronie w odpowiednim momencie, czy po prostu, po męsku, uciekać gdzie pieprz rośnie i wracać, gdy już rozwiniemy kilka węzłów z ogromnego drzewka umiejętności. Oprócz własnych skilli, rozwijać możemy też broń. Do wyboru jest cała paleta, a każda broń różni się statystykami, skaluje się z innymi cechami, a do tego ma zupełnie inny zestaw ruchów. Jeżeli brakuje wam godnego spadkobiercy Castlevanii, albo jeżeli jesteście ciekawi jak mogłoby wyglądać Dark Souls w 2D, lub po prostu lubicie dobre gry, to gorąco zachęcamy do zanurzenia się w świecie sanktuariów i soli. I śmierci.

Warto na koniec podkreślić artystyczną głębię oraz niepowtarzalny styl gier od Ska Studios. Wystarczy spojrzeć na tytuły, które znajdują się w The Skallection i od razu widać, że państwo Silva mają własną wizję, której konsekwentnie się trzymają. Fakt, że Ska Studios samodzielnie komponuje muzykę do swoich gier sprawia, że są oni jeszcze bardziej wyjątkowi. Gry dostępne w omawianym przez nas pakiecie to zbiór perełek, z którymi po prostu trzeba się zapoznać. Jeżeli jeszcze nie kupiliście The Skallection, to nie wiemy, co robicie ze swoim życiem!

Autorzy: Prez i Adrian Kornaś

Platforma: PC

Ska Studios: The Skallection / Deweloper: Ska Studios / Wydawca: Ska Studios / Strona Oficjalna.

Gry otrzymaliśmy do recenzji od Ska Studios.

  • Bogdan Drzewiecki

    Panowie recenzenci, a grał ktoś z was w Castle Crashers?
    Jak w porównaniu wypada Charlie Murder? Kocham CC, kiedyś z dwoma znajomymi oraz moją nie grającą dziewczyną usiedliśmy do nich i wciagnelismy w jedno posiedzenie (jakieś 8h). Nie pamiętam żebym przy czymkolwiek bawił się tak dobrze. Prostota zabawy, ale delikatny rozwój postaci + świetny humor. Pakietu nie kupię bo mam już Salt and Sanctuary na PS4, ale na Charlie Murder strasznie ostrze ząbki!

    • Prez

      Mi CC nie podeszło, tak samo jak większość chodzonych bijatyk. Charlie Murder mnie oczarował totalnie.

      • Michał Sobieszek

        Castle Crashers grałem z moimi dzieciakami. Świetna zabawa.

      • Adrian Kornaś

        ja tez jestem kupiony przez charliego!

  • Rudy_Rydz

    Uwielbiam Soulsy. Jedynkę skończyłem 4 razy i mam calaka, dwójkę i trójkę tylko skończyłem, w Bloodborne mam platynę. Nioha również skończyłem z soulsopodobnych gierek. No ale Salt and Sanctuary to dla mnie ściana nie do przebicia i nie chodzi o poziom trudności. Nie wyobrażam sobie Soulsów w 2D. 2D zwyczajnie narzuca zbyt duże ograniczenia jeśli chodzi o możliwości w walce i strasznie mnie to irytowało. Do tego zbyt ponura paleta barw oraz moim zdaniem zbyt duże podobieństwa do Soulsów. Mam wrażenie, że bardzo dużo zostało z nich zerżniętych. Całkowicie rozumiem inspirację ale dla mnie S&S spokojnie można byłoby zakwestionować jako bezczelny plagiat.

    • Prez

      Tutaj chyba potrzebna by była kontropinia jakiegoś innego maniaka soulsowego 🙂

      • Michał Sobieszek

        Ja mam w Soulsborne, Demons Souls, wszystkie Dark Soulsy, Bloodborne ograne jakieś 4k godzin. Obecnie mam już w The Surge jakieś 25 godzin. Salt& Sanctuary jest według mnie jednym z niewielu naprawdę udanych soulslike 2d. Owszem walka tam jest nieco ograniczona względem gier 3d, ale i tak jak na grę 2d daje sporo mozliwości. Natomiast to jak ta gra jest rozbudwana to jeży włos na głowie. Trudno uwierzyć, że robili ją we dwójkę i zajmuje jakieś 500mb. Bardzo ciekawy projekt artystyczny, soczysty, krwawy, mroczny gameplay. I do tego jeszcze tyle rzeczy tam jest do odkrycia, co trzeba robić metodą prób i błędów, bo gra niczego nie podaje na tacy. To jest esencją soulsborne. Mozna mieć w nich platyny, a i tak wszystkiego o nich nie wiedzieć.

      • Mery84

        W S&S brakuje mi jednego zakończenia do platyny, przeszedłem grę dwa razy (NG i NG+) i to absolutnie najlepszy wannabe Soulslike jakiego grałem. Idealny romans metroidvanii z soulsami.
        Mówię to mając do kompletu platynę w BB, DkS3 (do tego ukończone 5 razy wraz z dodatkami) i jakieś 80% DkS2 SOTFS.
        S&S jest jedyną grą, która tak wiernie oddaje klimaty soulsowe.

    • Adrian Kornaś

      oj nie nazwalbym tego plagiatem, bo jednak baza to jest klasyczna castlevania z backtrackingiem, miejscami w ktore da sie dostać po zdobyciu umiejetnosci, grindowaniem, sejvami w konkretnych punktach itd. To soulsy sa rozwinieciem idei metroidvani