Severed

Swoją przygodę z Severed zacząłem od jednej, bardzo oczywistej rzeczy – od znalezienia, odkurzenia i naładowania przenośnej konsolki Sony. Podejrzewam, że prawdopodobnie bardzo duża część posiadaczy Vity, tak jak ja, zapomniała już w ogóle o istnieniu swojej konsoli. Samo Sony, w ostatnich miesiącach (czy też latach?) również nie kwapiło się, by przypomnieć graczom, że w swoim portfolio mają naprawdę udany kawałek sprzętu do grania. Kiedy pojawiły się więc pierwsze zapowiedzi nowej gry od studia DrinkBox, nadzieja na prawdopodobnie ostatnią porządną produkcję na PS Vita zapłonęła w moim małym serduszku.

Komu jak komu, ale ekipie DrinkBox, w kwestii tworzenia gier na Vitę, można w pełni zaufać. To oni praktycznie na starcie konsolki dostarczyli graczom fantastyczne i do dziś grywalne Tales from Space: Mutant Blobs Attack, by w rok później wydać jeszcze lepsze Guacamelee. Jak można się domyślać na podstawie mojego entuzjazmu, oczekiwania i nadzieje, które pokładałem w Severed były więc naprawdę spore. Jednak aby Kuldan z Prezem nie krzyczeli na mnie, że zamiast recenzji piszę luźne opowiadania, spróbujmy wszystko uporządkować po kolei.

W Severed wcielamy się Sashę, młodą atrakcyjną dziewczynę, która przez całą grę ma tylko jeden cel: uratowanie swojej rodziny. Fabuła jest prosta, szybka, odpowiadana za pomocą pojedynczych obrazów i krótkich scen, ale wbrew pozorom nie jest to wada gry. Przysłowiowym mięskiem, czy też jak wolę – jarmużem tej produkcji jest bowiem gameplay i mechanika rozgrywki. To sprawia, że historia w Severed jest tylko tłem, które ma towarzyszyć graczowi w trakcie rozgrywki i właśnie jako takie tło sprawdza się znakomicie.

Najważniejszym i podstawowym elementem Severed jest mechanika rozgrywki, która opiera się na fakcie, iż nasza bohaterka posiada tylko jedną rękę. Mimo tej drobnej przeszkody bardzo sprawnie posługuje się naprawdę sporym mieczem, a tak naprawę to ma możliwość bardzo sprawnego posługiwania się mieczem, ponieważ to jakie spustoszenie sieje swoim ostrzem, zależy tylko i wyłącznie od sprytu, refleksu i umiejętności gracza. Ruchy ręki bohaterki odzwierciedlane są bowiem za pomocą ekranu dotykowego konsoli. Styl walki naszej protagonistki jest więc w pełni odzwierciedlony w ruchach gracza. Możemy więc na ślepo zadawać losowe cięcia w każdym możliwym kierunku, możemy również wyczekiwać na reakcję przeciwnika i zadawać tylko mocne, precyzyjne cięcia. Kluczem do sukcesu w Severed jest również parowanie ciosów naszych oponentów, które wykonuje się w podobny sposób jak ataki. Dla zwiększenia imersji polecam zsolidaryzowanie się z bohaterką i zadawanie ciosów tylko i wyłącznie jedną ręką.

Na drodze do uratowania członków rodziny przyjdzie nam przemierzyć całkiem sporą ilość kolorowych i zróżnicowanych miejsc, w których napotkamy całą masę przeciwników. Styl graficzny bardzo przypomina to, co znamy już z Guacamelee, jednak ma swój unikalny klimat. Poruszanie się po świecie ograniczone jest do eksploracji prostych labiryntów w postaci korytarzy, które z kolei składają się z ciągu killroomów. Myślę, że nie popełnię dużego błędu, jeśli porównam Severed do gier z gatunku dungeon crawler.

Bajkowy, nierzeczywisty świat wykreowany w Severed pozwolił twórcom na zaprojektowanie różnorodnych odjechanych przeciwników. Każdy z nich ma swoje słabe punkty i walczy w trochę inny sposób. Kluczem do przebicia się przez wszystkich oponentów jest więc poznanie ich systemów walki. Co ważne, w większości przypadków przyjdzie nam walczyć z kilkoma przeciwnikami jednocześnie, co dodatkowo wymusza planowanie całej potyczki. Zaatakowanie jednego przeciwnika, szybka zmiana na drugiego, kilka celnych ciosów, póki poziom naładowania ataku u tego pierwszego przeciwnika nie osiągnie niebezpiecznego pułapu. Szybki powrót do pierwszego rywala, udana kontra, dwa mocne ciosy i nagłe przełączenie na drugiego przeciwnika, który już zdążył naładować swoje moce. Timing i refleks to dwie główne cechy, które są wręcz niezbędne do grania w Severed.

Aby urozmaicić rozgrywkę, w trakcie walki bohaterka ładuje specjalny pasek skupienia, który odpalony w kluczowym momencie, przy odrobinie refleksu, pozwala zadać ostateczny cios w taki sposób, by odciąć przeciwnikowi jego kończyny, czy organy. Zebrany w ten sposób łup można wykorzystać do rozwoju umiejętności bohaterki. W trakcie gry do naszego bojowego arsenału dołączyć możemy ataki szarżą, czy też magiczne zaklęcia. Nie ma więc obaw, że samo mizianie palcem po ekranie znudzi się nam po kilku pierwszych pokonanych przeciwnikach.

Severed to fantastyczna gra, idealnie skrojona pod przenośną konsolę Sony. Nie jest wymagająca sprzętowo, ale zapewnia ciekawą oprawę graficzną. Wykorzystuje fizyczne przyciski konsoli, jak również w rewelacyjnych sposób wykorzystuje dodatkowe możliwości Vity w postaci ekranu dotykowego. Nie wymaga od gracza dużej uwagi i poświęcania masy czasu na granie. Rozgrywka idealnie sprawdza się zarówno w kilkuminutowych partiach, jak i w dłuższych wieczornych posiedzeniach. Gra jest na tyle rozbudowana, żeby się nią nie znudzić i na tyle prosta, żeby nie przytłaczała. Ekipa z DrinkBox po raz kolejny udowodniła, że gdy ma się pomysł i narzędzia to można stworzyć rewelacyjną grę na PS Vite. Oczywiście bardzo niesłusznie, z uwagi na wątłą popularność przenośnej konsolki Sony, Severed skazane jest na zapomnienie graczy. Jeśli więc macie Vitę to nie zastanawiajcie się długo i sprawdźcie grę osobiście, bo na pewno nie będziecie zawiedzeni.

Autor: Deusz

Platforma: PlayStation Vita

Severed / Deweloper: DrinkBox Studios / Wydawca: DrinkBox Studios / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy do recenzji od Plan of Attack.