Rozgrywka #196 – Eeeeeee

Wielki kataklizm oddzielił od siebie ludzi, coś tam, coś tam, misja. Jesteś specjalny, coś tam, coś tam, połącz nas z powrotem. Pamiętaj, żeby rzucać w ludzi odchodami, to ważne. Coś tam, coś tam. Tu gdzieś jest ukryte wielkie przesłanie, poszukaj za reklamami. Ale i tak jest całkiem przyjemnie, jak przestaniesz chodzić w te i nazad, to zatrzymaj się na chwilę, napawaj niedopracowanymi elementami. Wszyscy wiemy, że i tak będziesz grać dalej. Lepsze to niż apokalipsa z robotami. Coś tam, coś tam.

GRY:

 

POBIERZ

Jesteśmy na Spotify!

Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!

Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami

Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: rozgrywkatv@gmail.com!

iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi z https://www.bensound.com/ albo z omawianych gier.

Gry do recenzji otrzymaliśmy od PlayStation Polska, KOCH MEDIA, Wargaming.net, PR Outreach. 

  • MichaiłBrodaczow

    Odcinka jeszcze nie przesłuchałem, ale muszę się pochwalić (a w sumie to pochwalić grę), nowe Star Wars Jedi: Fallen Order to gra rewelacyjna! Pograłem na razie niedużo, ale mogę to już z pewnością napisać, w końcu!… w końcu bardzo dobra gra w uniwersum Gwiezdnych Wojen od kilkunastu lat!
    Prez nie musi marudzić, że podobne do Soulsów 😉 można wybierać poziom trudności, choć ja gram na najwyższym i na razie nie narzekam.

    • Kompletnie się nie zgadzam, ale więcej na przyszłym nagraniu. 😉

      • MichaiłBrodaczow

        To ciekawe. Gram już niecały tydzień i gameplayowo jest rewelacyjnie, fabularnie już trochę gorzej, bo po dobrym początku potem opowieść niestety siada (gry jeszcze nie przeszedłem bo staram się obcować z nią jak najdłużej i liżę ściany, momentami też jest naprawdę trudno 😉 ). Jak dla mnie bezbłędne połączenie Dark Soulsów, Uncharted i Metroidvani. Od czasów Jedi Knight Outcast tak dobrze nie bawiłem się w grze osadzonej w świecie Star Warsów. Tak, grałem w Kotora po premierze, ale nie porwał mnie tak mocna aby go przejść do końca. Wracając do Fallen Order to jedyne do czego mogę się przyczepić to grafika która często jest średnia, chociaż są momenty kiedy zachwyca, oraz to, że wolałbym jeden wymagający poziom trudności zamiast wyboru kilku różnych. Mam wrażenie, że tak jak w Dark Soulsach wpłynęłoby to na lepsze zbalansowanie rozgrywki (z drugiej strony rozumiem taką decyzję jako wybrali twórcy aby gra trafiła do szerszego grona odbiorców).

        • Prez

          Też gram i bardzo mi się podoba. Zapowiada się ciekawa dyskusja na kolejnym odcinku.

  • Dead_Inside

    Auć,Panowie drodzy to “May the Gimer be with you” było nawiązaniem do waszego Krismas Speszjal z 2015 i Freetoplejki której słuchałem przed napisaniem pozdrowień 😉

    • Razer

      Starzy jesteśmy, nie pamiętamy niczego miesiąc wstecz, a co dopiero 2015. W takim razie zwracam lajka 🙂

  • Sasilton Mihawk

    Odcinek potrzebuje patcha.

  • Spycigniew Kszptrykws

    [Pozdrowienia]
    Pozdrawiam!
    Uwielbiam moment w dyskusji o “Death stranding” jak ścieżka Kuldana jest w innej strefie czasowej, co jest super nawiązaniem do bełkotu Kojimy. Nie wiem, czy to jest hołd, czy kpina z Waszej strony jednak wpasowane idealnie. Całusy!

    • Razer

      To była rozpróżnia 😉

  • macosxgeek

    Uprzejmie donosze, ze nie ma odcinka na iTunes 😉
    Dzieki za odcineczek ! 🙂

    • macosxgeek

      Sorki. Już jest na iTunes. Nie odśnieżyło mi się. 👍🤓

  • Razer

    Podczas recki Death Stranding zapomniałem wspomnieć że podczas grania często przypominał mi się film Postman aka Wysłannik Przyszłości, w którym Costner też doręcza listy, dowiaduje się jak ważne jest budowanie więzi, i jak poczta zjednacza i odbudowuje Amerykę po apokalipsie. Już wiem z czego Kojima zerżnął pomysł 😀 https://uploads.disquscdn.com/images/b87977d7e16b813459e851c3973172e2b308907d40a4799284d725533120a941.jpg

    • Prez

      Też myślałem o tym filmie.

    • Adrian Kornaś

      :O! To teraz mnie zachęciłeś!

  • Szymon Szypulski

    Łał… Stadia taka zajebista… 40 samochodów, osiągnięcie generacji normalnie. O Dust 514 to już wszyscy zapomnieli 😉 Albo, że w battlefieldach grało się 32vs32.

    • Adrian Kornaś

      ale rozumiesz, że nie porównujemy ze sobą różnych gier co oferowały, tylko jedną grę jak działa na różnych platformach?

      • Szymon Szypulski

        To nie jest przytyk do was jako do nagrywających. Tylko do Googla, który w wielu miejscach kreuje się na mesjasza gejmingu. (Swoją drogą nie przypominam sobie, żeby w podcascie ktoś wspominał o tym w kontekscie crossplaya, ale tu się mogę zwyczajnie mylic, poza tym Stadia to nadal jedna platforma)

        • Adrian Kornaś

          ok, w takim razie sorka, źle odczytałem intencje 😀

          • Szymon Szypulski

            Git 😉 nie podniósłbym ręki na prowadzących, bez przesady.

  • Marta Jinga Przygodzka

    Odnośnie rozważań z początku odcinka: mam koleżankę w Hong Kong (urodzona w tym mieście, położna i spokojna dziewczyna, zero wcześniejszych zainteresowań polityką) i nie jest tam wesoło, cześć wiadomości nawet nie trafia do mainstream, ostatnio policja używała siły na terenie uniwerku.. 😔 na pewne rzeczy możemy zareagować zero jedynkowo bo jak nagle tysiące osób anulują jakieś swoje konta, to szybko Blizard odczuje skutki swego zachowania, bo konkretnie spadnie ilość użytkowników. Ileś dalszych rzeczy jesteśmy w stanie wprowadzić w swoim codziennym życiu – ja ciuchy w większość kupuje szyte w Polsce z miejsc typu Showroom (też mają dział dla facetów), wspieram w ten sposób nie tylko polskich projektantów ale tez pokazuje fuck off big labels. To samo z kosmetykami by nie były testowane na zwierzętach, nie zawierały oleju palmowego, by jedzenie tez było od niego wolne itd.. czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy ile jest polskich producentów, którzy z powodzeniem mogą zastąpić wielki marki. Oczywiście telefon, samochód, tv itd to trudniejsza sprawa, ale można rzadziej wymieniać i nie napędzać wyścigu nowy srajfon co pół roku. Da się zrobić więcej wyborów by pewne rzeczy oprotestować – tylko tutaj nie będzie takiej nagłej fali jak po konkretnej sprawie aka Bizzard i w takiej liczbie, bo czasem tez dla ludzi ważna jest tylko cena, albo nowy ciuch co pare miesięcy i etyka/koszt społeczny czy środowiskowy nie ma znaczenia. Więc jak dla mnie, w solidarności z moją Asley i jej przyjaciółmi, znajomymi, którzy są bici bo walczą o swoje prawa – fuck Blizzard!

    • Adrian Gie

      Generalnie bardzo ciężko jest żyć etycznie w dzisiejszych czasach bo spędzalibyśmy 99% swojego wolnego czasu na robieniu researchu. Na przykład niedawno się dowiedziałem, że prawie 70% produkcji awokado w obu amerykach pochodzi z Meksyku gdzie produkcja jest kontrolowana przez kartele narkotykowe, okazało się, że sprzedaż awokado bardziej im się opłaca bo są w stanie kontrolować ceny. Kartele w wielu regionach kraju doprowadziły do tego, że wysychają rzeki i miejscowa ludność nie ma dostępu do wody pitnej bo całą woda jest przekierowywana na plantacje awokado.

      Z drugiej strony w Wietnamie spożywanie nerkowców jest uważane za nieetyczne ponieważ przy otwieraniu “strąków” wydziela się z łupiny kwas, który parzy ręce robotników a wielu pracodawców i właścicieli plantacji nie zapewnia nawet podstawowej odzieży ochronnej i rękawic. I mamy sytuację gdy w Wietnamie, który jest odpowiedzialny za większość światowej produkcji nerkowców spożywanie ich jest bojkotowane, tak na zachodzie robimy sobie mleczko i serki z nerkowców dla wegan bo taka jest teraz moda… tylko mało kto o tym wie skąd dany produkt pochodzi.

      Teoretycznie można z tym walczyć, i szukać awokado w sklepach np. z Włoch a nie z Meksyku, ale w sklepach bardzo często produkty te nie są w ogóle opisane i nie mają kraju pochodzenia na opakowaniu…

      • Matt

        Zgadzam się z tym, że ciężko jest sprawdzać pochodzenie wszystkich produktów. Idąc tym tokiem rozumowania możemy dość do wniosku, że pozostaje tylko czarna rozpacz. Zatem dla własnego zdrowia psychicznego lepiej nie wiedzieć wszystkiego. Niemniej uważam, że nie jesteśmy bezsilni. Możesz skupić się na tym co dla Ciebie jest istotne, np. hobby i wyznaczyć pewną linię której przekroczenie nie pozostawi Ciebie biernym. Na przykład, rezygnujesz z gier wydawcy, który w Twojej ocenienie jest na samym dole moralnej stawki. Wydawać się to może czymś naiwnym, ale moim zdaniem w dłuższej perspektywie spowoduje poprawę, ponieważ nikt nie będzie ryzykował zagrania które mogło by umieścić go na świeczniku. Zły PR nie jest pożądany, w szczególności gdy podążą za nim realne decyzje konsumentów. Całego świata od razu nie naprawimy, ale takimi drobnymi kroczakami można wiele zdziałać. Dobrym przykładem może być zmiana nastawiania do pijanych kierowców, jaka dokonała się w ciągu ostatniego ćwierćwiecza.

        • Marta Jinga Przygodzka

          Adrian i Matt – nie da się wszystkiego, co też napisałam, tak samo jak pewny rzeczy nie da się uniknąć. Popadanie w rozpacz nie jest dobrą opcją. Chodzi mi o to, że są fajne opcje dostępne w zastępstwie produktów wątpliwych etycznie, a do tego wspierających polskich producentów (zwłaszcza ciuchy i kosmetyki naturalne) i nie trzeba nie wiadomo jak daleko szukać. Tak samo jak ok – sprawdzanie wszystkiego zajmuje multum czasu, ale potem też się uczysz. Parę lat temu musiałam za każdym razem sprawdzać listę kosmetyków nie testowanych na zwierzakach, teraz mam to w głowie, a też wzrost liczby osób takich jak ja, spowodował, że i w sklepach wiedzą, sklepy internetowe są całe crulety free, nie trzeba przez tydzień szukać jednego kosmetyku (aczkolwiek rok temu 2 tyg szukałam kremu do opalania: nie testowanego na zwierzętach, biodegrodawalnego, bezpiecznego dla środowiska morskiego i są😃) Po powrocie z Borneo gdzie spłakałam się nad stanem przyrody przez uprawy oleju palmowego, też przez miesiąc sprawdzałam produkty spożywcze/kosmetyczne i od 4 lata spokojnie wiem w sklepie jaką markę/produkt mogę kupić, jakiej unikać. Uważam, że jeżeli każdy z nas w paru sprawach zagłosuje portfelem i wybierze sobie jakieś cele, to powoli zaczniemy wpływać na decyzje big korpo. Popatrzcie, taki Lidl zrobili chipsy bez oleju palmowego i zapowiedzieli ograniczenie jego używania w innych produktach. Mam ileś osób znajomych, które też pewnych rzeczy zaczęło unikać i tak rośnie w siłe grupa. Czyli powoli działa 🙂 nie dajmy się zwariować, ale też kupujmy mądrze – moja dewiza 🙂

  • Darkenor

    [pozdrowienia]

    Pozdrawiam standardowo całą ekipę, ale przez to, że ścieżka Cooldahna jest przesunięta i zaczyna się bełkot nie da się tego słuchać, a za każdym razem jak się odzywał miałem takie “jezu zamknij mordę Kuldanek” <3

  • Porkite

    [POZDROWIENIA]
    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, a

  • Adrian Gie

    Jeśli chodzi o reklamy to jestem z Prezem, i mimo, że reklamy na mnie nie działają i generalnie mam je głęboko gdzieś to według mnie powinny zniknąć z gier i produktów za które tak dużo płacimy. Gry wpychają nam mikrotransakcje i inne gówna i jeszcze teraz reklamy może będą dodawać? Jak tak dalej pójdzie to za kilka lat gry będą jak strony internetowe gdzie będziemy się przepychać przez pełno pop-upów, cutscenek z reklamami i innego dziadostwa żeby dokopać się do gameplayu tak jak teraz próbujemy się dopchać do treści w internecine. Nie… oj nie. Już teraz różne gry zmuszają nas do oglądania reklam np. w NBA2k19, F that.

    • Tony

      Należy się spodziewać, że tak właśnie będzie z tymi reklamami w grach. Istnieje ogromny nacisk ze strony reklamodawców na dotarcie do konsumentów nowymi kanałami.

      Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt: generalnie gry AAA stają się coraz droższe w produkcji, a rynek nie rośnie już tak szybko jak kilka lat temu, czyli liczba odbiorców nie zwiększa się proporcjonalnie do kosztów. A więc producenci gier szukają dodatkowych źródeł dochodu. Bardzo interesująco wyłożono to kiedyś na kanale Extra Credits – jeśli chcemy mieć coraz lepsze gry AAA bez mikropłatności czy reklam, cena gier musi pójść w górę i przekroczyć $59.99. Gry bez reklam i mikropłatności, ale za to po 400 zł? Kto wie.

      Poza tym panowie z podcastu macie rację, że nieodpowiednia reklama potrafi wytrącić z immersji. Chociaż reklama na prysznicu w Death Stranding jest reklamą fikcyjnego serialu. Tak czy inaczej uważam, że w grach dziejących się współcześnie typu GTA V albo ścigałki pojawią się prawdziwe reklamy na billboardach i chyba z czasem zacząłbym je traktować tak, jak billboardy w rzeczywistości, czyli głównie ignorować. Z drugiej strony gdyby akcja jakiejś gry działa się na dzisiejszym Times Square to trudno tę lokację wyobrazić sobie bez reklam.

  • Mam nadzieję, że to nie wyjdzie zbytnio jako reklama, ale akurat w Lidlu część produktów czekoladowych ma certyfikat UTZ, które jest chyba jakimś odpowiednikiem Fair Trade. Ma to nawet np. czekolada mleczna za 2,19 zł (nie mylić z jeszcze tańszą czekoladą mleczną innej marki też dostępną chyba tylko w Lidlu, ale bez tego certyfikatu).

    http://www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/lidl-oferuje-czekolady-z-certyfikatem,126099.html

  • Jeśli chodzi o streaming, to wydaje mi się, że Microsoft i Sony ma większe szanse na sukces niż Stadia. Xcloud chyba ma być jako gratis do GamePassa (nie wiem czy Ultimate). Chociaż nie wiadomo chyba czy będzie obsługiwał wszystkie gry dostępne na Xbox One i obecnie oferuje gry w jakości być może Xbox One S (raczej nie X), ale w przyszłości ma być ponoć jakość Scarlet.

    Mogę się mylić, bo tego nie weryfikowałem, a przynajmniej część z tego mogłem po prostu przeczytać na jakimś forum czy komentarzach.

    No, a Sony też ma wiele gier w cenie PS Now (i te z PS4 i PS2 można pobierać na PS4 i grać lokalnie).

    Poza tym Microsoft ma te swoje serwery Azure, na których ma być chyba w przyszłości też PS Now (a EA ze swoim streamingiem ma korzystać z serwerów Amazona chyba, a za to Uplay+ ma być dostępny na Stadia), więc wszyscy mają chyba jakaś sensowną infrastrukturę (nie wiem kto bardziej rozbudowaną).

    Jeszcze jest sprawa, że teoretycznie Stadia może robić exy możliwe tylko z mocą chmury nie martwiąc się, że musi też działać na pojedynczych konsolach, ale strzelam, że wielu takich exów na Stadia to nie będzie. No, i w sumie odpowiednikiem Grida z 40 graczami tylko w wersji na Stadia jest multiplayer w Crackdown 3 na Xbox One i PC, który łączy grę liczoną na lokalnym sprzęcie użytkownika z właśnie mocą chmury (chyba do liczenia destrukcji otoczenia przynajmniej).

  • Matt

    Gratulacje, świetny odcinek 🙂
    Jako że wśród komentarzy nie zauważyłem nikogo kto by się odniósł do wątpliwości wyrażonych przez Preza, dotyczących zniszczonego Shermana na froncie wschodnim, poczułem się w obowiązku dodać swoje trzy grosze (mam nadzieje że nie zanudzę).

    Nie jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania amerykańskiego sprzętu używanego przez ZSRR, jednakże w rzeczywistości był to nader częsty widok. W ramach pomocy w walce z III rzeszą Alianci zachodni dostarczyli Stalinowi, w latach 1941-1945:
    – prawie 4,5 miliona ton żywności
    – blisko 2,6 miliona ton benzyny, ropy i paliwa lotniczego
    – blisko 2000 lokomotyw i 11500 wagonów (względem niecałych 500 wyprodukowanych przez ZSRR w trakcie wojny)
    – samochody, w tym ciężarówki GM czy słynne jeepy (w ciągu wojny ZSRR wyprodukowało około 35k wszystkich typów ciężarówek, podczas gdy samo USA dostarczyło im w ramach umowy około 78k
    jeepów, paręnaście tysięcy półciężarówek Dodge’a, czy ponad 350k ciężarówek 1,5 i 2,5-tonowych)
    – wysłali łącznie około 21 500 czołgów, w tym ponad 4000 Shermanów. Z czego UK dostarczyło około 5000 sztuk, głównie w latach 1941-1942 kiedy były one najbardziej potrzebne
    – ponad 17 500 samolotów, z czego największym „wzięciem” cieszyły się Brytyjskie Huragany, które miały lepiej wpisywać się w ówczesną taktykę lotnictwa na froncie wschodnim, i wiele innych.

    Myślę że, znaczenie umowy Lend-Leae najlepiej opisuje stosunek pomocy do produkcji wewnętrznej podczas wojny. W przeliczeniu oznacza to że podarowano około 15% wszystkich czołgów, 12% dział samobieżnych i blisko 100% opancerzonych wozów piechoty (których wtedy za bardzo nie produkowali).

    Oczywiście czym bardziej Rosjanie posuwali się na zachód, tym bardziej starali się żeby to ich sprzęt znajdował się na froncie (a podarowane pojazdy stanowiły cenny odwód). Natomiast wszystkie materiały zdjęciowe i kroniki filmowe na bieżąco korygowano, w końcu jak by to wyglądało gdyby komuniści musieli korzystać ze sprzętu podarowanego przez kapitalistów i imperialistów 🙂 .

    No I na koniec parę ciekawostek:
    – Sam Stalin na konwencji w Teheranie przyznał że bez pomocy Amerykańskiej gospodarki nie
    udało by się wygrać wojny, co później powtórzył w Jałcie [https://www.loc.gov/exhibits/archives/sovi.html#worw]

    – Amerykańska pomoc dla ZSRR wynosiła niecałe 11,5 miliarda dolarów. Według różnych źródeł odpowiada to dzisiejszym od 127 [Ryland, Williamson, 2019, What Was the U.S. GDP Then?] do około 183 milliardów dolarów [Butler, Pierce, 1945, War and the book trade]

    – Więcej szczegółów można znaleźć wertując źródła podane m.in. w Wikipedii czy na stronach fanowskich takich jak: https://ww2-weapons.com/lend-lease-tanks-and-aircrafts/

    – Amerykański sprzęt, w szczególności wszelkiego rodzaju ciężarówki był powszechnie wykorzystywany w pierwszych latach po wojnie (m.in. popularne było przerabianie jeepów tak aby mogły częściowo zastąpić traktory). Oczywiście posiadaliśmy je również i my, na co niezaprzeczalnym dowodem jest chociażby film „Baza ludzi umarłych” z 1958 roku, opowiadający o trudach życiowych kierowców zwożących drewno z odległych zakątków Bieszczad.

    – Amerykanie dostarczają żywność starali się aby chociaż cześć z transportu była rozdysponowana miedzy ludność cywilną. Dzięki temu babcia mojego znajomego, jako młoda dziewczyna zesłana razem z rodziną na Sybir, zasmakowała w oryginalnej Nutelli. Na ponowne spotkanie ze swoim ulubionym smakołykiem z dzieciństwa czekała pół wieku 🙂

  • Fredosław

    O amerykańskich czołgach w armii czerwonej pięknie napisał już kolega Matt, ja tylko dodam z lekką złośliwością że alianckie konwoje do Murmańska i Archangielska to oczywista oczywistość realiów 2 WŚ, i żelazny punkt programu historii w liceum z tego co pamiętam.
    Wojska radzieckie zajęły wschodnią połowę Warszawy 15 września, powstanie skończyło się 3 października. Pomiędzy tymi datami trwały najbardziej zacięte walki. Front wschodni był rozciągnięty na ponad tysiąc kilometrów i priorytetyzacja odcinków była decyzją w dużym stopniu polityczną, stąd odpuszczenie tego fragmentu na kilka miesięcy, skupiono się na Rumunii i Bałkanach.
    Kończąc dodam jeszcze że wbrew zachodniej popkulturze wojnę w Europie wygrał Związek Radziecki, na niego przypadły największe postępy terytorialne, nakłady ludzkie i materiałowe. W liczbach bezwzględnych zachodni alianci jedynie asystowali.

  • Tony

    Jako wielki fan Forumogadki muszę przyznać, że Wasza recenzja Death Stranding wypadła nieporównanie lepiej, niż ich, co zresztą sami zauważyliście i widać to także w komentarzach pod ich odcinkiem na YT.

    A poza tym może jakieś krótkie polecanki gierek mobilnych? Chyba każdy gracz grywa w coś na telefonie, nie? Nie mam na myśli pełnych recenzji, tylko właśnie polecenie czegoś ciekawego.

    • Ze wszystkich nagrywających to chyba tylko ja czasami w coś zagram mobilnie. 😀

  • marcinmen11

    Robię wolontariat i mnie nie wywalili po pierwszym dniu! Co jak co ale to jest sukces.

  • marcinmen11

    Robię wolontariat i mnie nie wywalili po pierwszym dniu! Co jak co ale to jest sukces. A, i z podkastu nici ale za to robię zmięcia i wrzucam je do neta na FB i pintrest. Dzisiaj rano zastałem taki widok. Normalnie mam kilka na dzień a tutaj jest 977!

    https://uploads.disquscdn.com/images/ffc238872f3867b79610e4cf23eb5fa8f8cb22e69f09c1d9e2b2f8ebe34c517b.png

  • Cyprees

    [Pozdrowienia]

    Bardzo jest mi przykro gdy Razer z Kuldanem mają syndrom wyparcia – i na fakt bardzo głupiego reklamowania produktów lub seriali. Kwitują to Kojimy-zmy – nie dyskutujmy. Zaprzeczajace sobie elementy gry, jak woda zamieniania w monstera, ale bedaca postarzającym deszczem – ale nie w menażce etc etc – to Kojimy-zmy – nie dystkujmy. Sam Piotrek rzucil przykladem, i tu rowniez – nie ma dyskusji bo Kojima. Przykra sprawa, bo to jest wmawianie sobie samemu – ze wszystkie glupotki w grzej, tworza gre idealną. Szkoda, że każdy inny Cage, Bleszinsky czy Carrillo – zostali by pożarci przez hive mind. Przychylam się do zdania Grześka, że ta gra potrzebowała jeszcze czasu, by ją dopracować. Bo fabularnie, to jest na równi Clive’a Cusslera i jego wypocin.

    Co do słuszności reklam, czy w ogóle pojawiania się reklam w grze. Zasłanianie się wysokimi kosztami produkcyjnymi, gdzie dostało się ogromne wsparcie od Sony i Guerrilla games – to jak splunąć wam drodzy gracze w twarz. Jeszcze bym zrozumiał fakt reklam, bo gra była by koreańskim MMO, albo bardzo budżetowym tytułem który oficjalnie prosi nas o wsparcie, poprzez oglądanie lub nie reagowanie na reklamy w tytule.Ok, jestem świadom na co się piszę. Ale jeśli płacę 60$ w dniu premiery, a producent gry robi sobie ze mnie jaja idiotycznym product placementem. To szczyt bezczelności. A przecież dyskusję wcześniej rozmawialiście o byciu etycznym, lub kierowaniem się jakąś etyką.

    Adek standardowo, wmawia sobie z marszu – że przeciętna gra, jest lepsza od solidnych gier – więc GOTY.

    Przykre jak zakrzyczeliście Preza, bo ma mocne karty w rękach.

    • Marta Jinga Przygodzka

      Mam podobne przemyślenia, obserwując temat z boku. Słuchając różnych opinii, czytając różne wypowiedzi, ewidentnie wychodzi, że ta gra jest niedopracowana/jeszcze powinni pewne rzeczy dokończyć, są te nieszczęsne reklamy, są też oczywiście plusy. Gdyby jakieś inne studio wypuściło tą grę z tymi wadami, gdyby nie zrobił jej twórca owiany mitem geniuszu – to by została po prostu zjechana, nie miała by szansy na tytuł roku, nie była by tak szeroko omawiana.

  • Jakub Weber

    [POZDRAWIENIA]
    Drgawki przy bezgłośnym prychaniu podczas końcówki obudziły żonę. Myślała, że się dławię. Dzięki Panowie… A obiecałem, że pójdę spać a nie, że do późna będę siedział nie śpiąc.
    Ps. Montaż pierwszoklaśny a Wasza regularność jest godna owacji na stojąco!

  • Kubosław

    Opinia mądrego pana z PWN o “absolutnie”.

    https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/absolutnie;9154.html

  • JacekKrK

    Czemu mój post został usunięty?
    Zwróciłem wam tylko uwagę żebyście nie mówili wszyscy na raz bo można zwariować. Kiedy wróci GAŁA!!!!

    • cooldan

      Disqus z automatu “blokuje” komentarze z przekleństwami, muszę je z ręki popchnąć, żeby się pojawiły. Już są.

      Co do mówienia razem – zrobiło nam się desynchro w montażu i w sobotę pojawił się nowy plik – jeżeli masz starą wersję to pobierz jeszcze raz i już będzie ok.

      • JacekKrK

        @cooldan Słuchałem na spotyfy w poniedziałek i tam chyba cały czas tak jest. Kto pobiera te odcinki??

        • cooldan

          Spoti zawsze robi refresh z opóźnieniem. Tam naprawiło się chyba dopiero we wtorek koło południa. A podcastu w apkach podcastowych słucha masa ludzi 🙂

  • Hang

    [Pozdrowienia]

    Panowie, od lat już umilacie mi podróż do pracy, najpierw w komunikacji publicznej, obecnie dzieje się w moim Pandorghini (z włoskiej stajni Lamborghini). Nagrywajcie panowie sto lat, wasze rozmowy to naprawdę nie zapomiany towarzysz podróży kiedy jakiś niepełnosprawny użytkownik bmw świeci długimi w lusterka o 5:30 nad ranem. Niech żyje nam!:
    – Kuldan – nie biegnij tak do przodu bo Cię zabiją
    – Prez – kiedyś zagram w kolodudi znowu (ostatni raz MW w liceum back in 2009…)
    – Razer – te podcasty są złożone lepiej niż ręka Kubicy, gratki
    – (sr)Adek – brakowało Cię na tym (przed)ostatnim odcinku jak Kuldanowi dmgu w Apexie
    – Deusz – Maszyny zawładną światem, moje modele ML się o to zatroszczą
    – Kazz – Od czasu kiedy słucham w aucie mniej przerwijam twoje recki :*

    I na koniec pozdrawiam mojego kolegę Krzysztofa, który was słucha z takim opóźnieniem, że zapewne będą to pozdrowienia na 5 rocznicę jego ślubu, który wziął w tym roku – Gorzko, gorzko!

  • cooldan

    Disqus czasem “blokuje” komentarze i muszę je z ręki kliknąć, żeby się pojawiły. Co robię dość rzadko bo o tym zapominam (a czasem dopiero na odcinku zanim dojdziemy do pozdrowień 🙂 ).

  • Prez

    Disqus z automatu “blokuje” komentarze z przekleństwami, trzeba je z ręki popchnąć, żeby się pojawiły.

  • Maciej Przerwa

    Panowie, taki wniosek, aby pozdrowienia były pozdrowieniami. Widzę, że niektórzy tutaj całe dyskusje zaczynają ale tytułują pozdrowieniami. Przecież to flow w odcinku rozwali 🙁

    Wklejam śmiesznego pana https://uploads.disquscdn.com/images/18bc504c9a95ff61674abc6da646571e3e358507a3901dde5f8ec869f3dc34c8.jpg

    • Prez

      A ja uważam, że jak chcą się w taki sposób wypowiadać, żeby skomentować coś, co mówiliśmy, to mogą. Dużo pozdrowień jest zresztą po prostu obszernych, ale to nadal pozdrowienia.

  • Sasilton Mihawk

    Do Preza i jego niemieckich Shermanów
    https://www.warhistoryonline.com/war-articles/27-images-captured-sherman-tanks-german-hands.html

    To samo jest w drugą stronę

  • Majka

    A ja się chciałam zapytać czy Cooldan grał, albo ma zamiar grac w Planet Zoo czyli budowanie domków dla zwierzaczków. Bo chętnie usłyszałabym co o niej myśli 🙂

    • cooldan

      Bardzo mam zamiar zagrać. Może sobie sprawie Planet Zoo na święta 🙂

  • Bartek

    Popełniłem straszny błąd. W pierwszej kolejności przesłuchałem odcinek 196 i właśnie włączyłem specjał o Modern Warfare. Teraz słyszę tylko Eee, ee, E, eeee, e 🙂 Rzeczywiście w tym 196 udało się tą przypadłość zminimalizować. W każdym razie… eee, pozdrawiam !

    • Prez

      Postaram się nad tym panować przy kolejnych nagraniach. Dzięki i również pozdrawiam!

  • Radosław Urbański

    [Pozdrowienia]
    Pozdrawiam szanowne grono redakcyjne wortalu Rozgrywka, ale tylko w części.

    Adek, Deusz, Cooldan – dzięki za wspólne piwko we Wrocławiu, mam nadzieję, że będziecie wpadać częściej. Proszę o poruszenie tematu wrocławskiego jarmarku świątecznego, bo roast Deusza to było mistrzostwo świata.

    Pozdrowienia przesyłam też dla Kazza, bo jako jedyny z nieobecnych miał sensowną wymówkę – zdrówka Kazz 🙂

    A co Preza i Razera – niech idą sobie krajankę kupić w Tesco. Tak przez tydzień.

  • MichaiłBrodaczow

    [Pozdrowienia]
    Pozdrawiam:
    Kaza co żyje chyba w jaskini. Czy Król czyta coś poza japońską prasą grową w stylu Famitsu co dała maksymalną ocenę Death Stranding obok takich gier wszech czasów jak Nintendogs albo JoJo’s Bizarre Adventure? Bo słuchając większość waszych podcastów mam wrażenie, że nie orientuje się w świadku growym, za to potrafi śledzić jakieś tytuły z czapy co w naszej części świata nikogo 😉 Tak kocha japońszczyzne, a i tak nie gra w gry From Software, pewnie za bardzo zachodnie 😉

    Adka co zawsze rzuci dobrym żartem i ripostą, ale niestety podobnie jak Kaz zatrzymał się chyba w latach 90′ na procesorze 486 (pozdrawiam) jeśli chodzi o PeCety. Komentarze odnośnie blaszaków zbędne tak po za tym wszystko na plus.
    PS Adek: to na Ps4 mam problemy z aktualizacją gier (wolne serwery), niezoptymalizowanymi tytułami (exy w których klatki spadają do 15 fps), drożyzną (nawet najdroższe nowe gry na PC z legalnego źródła kupie do 200 zł)… i uprzedzam… nie, jak chce się grać jak człowiek to trzeba odpalić PeCeta 🙂 (przynajmniej w tej generacji).

    Razera co ostatnio się oburzył, że napisałem “tylko” dobrze o nim. Lepiej być dobrym niż przeciętnym 😉 montaż za to bardzo dobry 😀

    Mądrale i złodzieja pomysłów Cooldana, Prez uważaj na niego w dokładce aby jej nie przejął. Może ma prawko, ale lepiej jak o samochodówkach mówi Prez bez tegoż blankietu.

    Preza ultrasa codów (tfu!) i hejtera souls like’ów. Dobrze, że też grałeś w Death Stranding bo inaczej byłoby za dużo słodzenia w recenzji… i tak reklama monstera w grze jest beznadziejna i wybijająca z immersji w przeciwieństwie do przytoczonej Yakuzy albo innych gier rozgrywających się w jako tako realistycznym i teraźniejszym świecie.

    Ogólnie to bez urazy, nie ma rzeczy idealnych tak jak wasz podcast nie ma idealnych prowadzących i sam też nie jest idealny, można zgadzać się lub nie z wami, ale i tak wiem, że nie znam lepszego podcastu o grach niż wasz.

  • wujaszek

    [Pozdrowienia]
    Witam wszystkich serdecznie.
    Na wstępie muszę przyznać, że właśnie rozdziewiczam się komentarzowo, więc bądźcie delikatni.

    Rozgrywka….ahhh… tak, Ty byłaś tą pierwszą. Jakimś cudem, kiedyś wpadłem na kogoś, kto zaprosił mnie na jakąś grupkę na fejsiku. “Chodź, tam grają w fajne gry i swoje chłopy są, będzie fajnie”- mówili. Tak poznałem GKNZAP, łącznie z późniejszym, OG – Tęczowym Przedszkolem. Jak mnie wjebali na minę… Nieprzespane nocki, przy R6Siege, łupanie w Dooma, wszelakie Zombie Army Trylogy i inne gry.. Mniejsza z tym, wracam do tematu. Coś ktoś w tle brzęczał w tle o jakimś podcaście. Hmm, może warto obczaić. Mój pierwszy to odcinek to chyba coś koło 90. O matko jak zaskoczyło. Giereczki, komiksy, filmy FUCK YEAH. Całkiem spoko gadają, chociaż jeden to ciągle sapie w mikrofon, inny męczy bułę o jakieś japońskiej gierce dobre dwie godziny (hmm…może jednak zerknę na ten tytuł bo w sumie może być ciekawy). No i tak poznawałem powoli ekipkę. Jednak czegoś ciągle brakowało…LORE. No dobra, to wracamy w czasie – zacząłem od numeru 80 do 100 (na bierząco). Potem powrót na 50 i do 60. No i startujemy z 1 do 50. mybodyisready.jpg Gdzieś w międzyczasie wyjechałem do Anglii do roboty. Może nie miałem tak przejebane jak globetrotter Grzegorz, no ale bywało różnie, a Rozgrywka zawsze koiła serduszko.

    Dzięki Rozgrywce poznałem cały świat podcastów. Dzisiaj słucham całkiem sporo podcastów – polskich, jak i zagranicznych. O tematyce naukowej(trochę skrzywienie w stronę RPD [Rozgrywkowego Playboya Deusza]), trochę tematycznych, oraz konkurencyjne…ale kiedy w końcu, w piąteczek wracam do domu po ciężkim dniu pracy, wkładam słuchawki w uszy i to czeka tam na mnie Ona.

    Jakbym miał tak opisać R w pigułce? Najpierw szybki wstęp z głupkowatym, przedstawieniem…no i tu powinna być jakaś merytoryczna rzecz, ale najpierw trzeba dojebać SrAdkowi, Cooldan w sumie próbuje coś mówić, ale go zagłuszają – no ale dobra, udaje się przejść pierwszą pozycję (he he he).No i jakoś po 20 minutach zaczyna się po protu R jak ROZPIERDOL (ten sam, co w naleśnikach Cooldana). Najpierw niewinna dygresja Cooldana, Prez coś dorzuci – trzeba mu dojebać, Prez się wkurwia, mimo że wie, że specjalnie go wkurwiają. Razer, kwiczy i rechocze w tle (słychać, że pozycja już odsunięto-odchylona i rechotanie gdzieś z oddali). Ni stąd ni zowąd, wyskakuje Adek, który stwierdził, że jak już w sumie mu się chce odezwać, to czemu też komuś nie dojebać. W tle u Cooldana słychać kociokwik napierdaląjących się kotów. No po prostu po tych wszystkich merytorycznych podcastach odpalam ten piękny, słodki R O Z P I E R D O L (jak w Cooldana naleśnikach). No ale jakoś, pomiędzy, udaje się (albo i nie) wtłoczyć dużą zawartość ciekawych i treściwych tekstów. Potem następuje ten monolog Króla. Jakieś kurwa 2h o Dżapoi Densu Kuta Visi 17: School years in Kawasaki. Muszę przyznać, że Karzeł z Radomia, postarał się o parę lat, zanim doceniłem tą część. Idziesz/siedziśż (chociaż najlepsza jest pozycja półleżąca), słuchawki w uszach, ten mantryczny głos, wyłączasz myślenie i słuchasz. Słuchasz….wchodzisz na wyższe stany świadomości. Ja słyszę jakiś dźwięk? Ktoś do mnie mówi? Osiągam swoje wyżyny Zen, Feng Shui czy innego Sushi i następuje Katharsis!

    …by po chwili powrócić do R O Z P I E R D O L U (przypominamy że Cooldanowe naleśniki z rozpierdolem, zawierają przynajmniej 30% naszego ROZPIERDOLU). Trzeba wpierdolić jeszcze Preza w rasizm i VOILA! Gotowe.

    Tak już na poważnie – ŚWIETNA ROBOTA CHŁOPAKI. W sumie to pozdrawiam zarówno Was, jak słuchaczy, moją babcię, Cinka, Pałę, Łysego, Rycha “Wiecie co z nim robić” Peję, i wszystkich słuchaczy. Buziaczek, trzymajcie sie ramy itd.

    KEEP UP THE GOOD WORK i do kolejnej flaszki na RP!

  • Adrian Kornaś

    KONIEC