Rozgrywka #117 – Prezkrólewie

Zaprzyjaźnieni z Prezem synoptycy ogłosili już kalendarzową wiosnę, a za oknem wciąż zimno. Za tym drugim, najważniejszym dla każdego gracza oknem, jest niewiele lepiej. Nie dość że śnieg, to jeszcze jakieś choróbsko i śmieciarze z miotaczami ognia. Deusza i jarmuż straciliśmy już dawno temu, a Kazza nie widzieliśmy od wczorajszej śnieżycy. Siedzimy więc we trzech przy płonącym śmietniku, niczym łowcy z plemienia Wenja [łindźa] przy ognisku, i wspominamy czasy, gdy filmy były lepsze, szczególnie te z Kijanu. Prez coraz bardziej kaszle, mnie swędzi wysypka, a Cooldan ciągle twierdzi, że tam, we mgle, ktoś nas obserwuje. Ogień przygasa, kończą się nam banknoty. Gdzie ta wiosna?

GRY:

  • Tom Clancy’s The Division
  • Halo 5: Guardians
  • Sébastien Loeb Rally Evo
  • Dying Light: Edycja Rozszerzona
  • Far Cry: Primal
  • Dreii

KULTURKA:

  • Point Break
  • Disco Polo

Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Outro: NerdOut – Inside The Dark Zone

Pobierz Rozgrywka 117

Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!

Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami

Strona internetowa: rozgrywkapodcast.pl

iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

  • Berserker

    No to mokrego jajka. Foto © Tomasz Tomaszewski.

  • sajet1

    Co do rozmowy o Diablo i Division :
    W Diablo po wbiciu ostatecznego levelu , dalej dobijamy paragony i ciągle jest wyzwanie poprzez schodzenie niżej w great riftach, jest o wiele więcej buildów, które są modyfikowane poprzez patche, różnica w farmieniu jest kolosalna. Istnieje jakiś end game, który trzyma ludzi w tysiącach godzin. W Division jest wielce reklamowany d zone… tryb który w Blade and Soul jest małym dodatkiem do wszystkiego (gdzie wymiękłem przy end gamie, bo wymaga paru dłuższych codziennych raidów w teamie, a na zdobycie lepszego gearu trzeba przeznaczyć 4-5 h dziennie przez np półtorej tygodnia, by ulepszyć np broń – a twórcy co 1.5 miesiąca zwiększają lvl cap i dodają nowe plansze)… także może stąd niedzielni MMOwcy w Division są zadowolenie, że spędzili 140h w grze, a cała reszta hardcorów ziewa z nudy, bo nagle się okazuje, że nie ma co robić…

    • Berserker

      no i ten miodny endgame … final boss aka qurfa helikopter.

    • cooldan

      Generalnie to widzę, że chłopaki przegrali życie nie biorąc Ciebie jako „niezależnego eksperta” do Specjału 🙂

    • Razer

      To pewnie wszystko prawda, ja z MMO grałem kiedyś tylko w Lineage 2 i SilkRoad, więc na tym segmencie znam się jak na astronomii.
      Ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy – na początku D3 było kupą*. Dopiero po wielu miesiącach, patchach i dodatkach rozkręciło się do porządnego poziomu który mamy teraz*. Jakieś rifty, sezony, paragony, najazdy i inne rzeczy o których słyszałem w sumie tylko na Forumogadce. Więc zobaczymy jak rozwinie się Dywizja, plotki mówią o bardzo fajnych rzeczach, ale o tym jak będzie faktycznie dowiedzą się tylko uzbrojeni w cierpliwość.

      * powtarzam obiegowe opinie zasłyszane w internetach.

      • sajet1

        Jasne Diablo na początku to był ślepy zaułek. Nie krytykuję, zwyczajnie dorzucam swoje 3 grosze. Szkoda, że Dywizja nie jest dla mnie, ale cieszę się, że ludzie mają przy czym spędzać czas, może spowoduje to, że powstanie więcej lepszych tytułów w tym klimacie, albo ludzie przestaną bać się MMO i sięgnął po inne tytuły obecnie na topie.

        • Razer

          No, może w końcu i Kazz się przekona 🙂

  • Berserker

    50 gier w 2 miesiace ? … hehe, wracaja dobre czasy.

    • sajet1

      Oni chyba kiedyś dla Vity coś takiego obiecywali – 100 gier do jakiegoś czasu ;p

  • Berserker

    Historia w TD jest ciekawa ale Ubi zjebalo sprawe. Frakcje sa dobrze przymyslane : 1) Rioters czyli osiedlowe menty ktore korzystaja z okazji ze jest zadyma, potem 2) Rikers czyli uciekinierzy z wiezienia „Rikers Island” dowodzeni przez kobiete, niezla suka btw, 3) Cleaners czyli zbuntowani strażacy (firemen) z dostepem do napalmu (niezle uje) no i wreszcie 4) LMB (Last Man Battalion) czyli ex-soldiers, teraz najemnicy wynajeci przez Wall Street do ochrony instytucji finansowych podczas kryzysu, chca przejac kontrole nad NY. Zapowiadalo sie rewelacyjnie a wyszlo jak zawsze by Ubi.

  • Maciej Soinski

    Odnośnie horrorów w VR i ryzyka zawałów. Wydaje mi się, że same horrory nie będą niebiezpieczne, bo wieść gminna na temat horrów w VR szybko się rozniesie i nawet nooby będą wiedziały czego się spodziewać. Niebezpieczne będą natomiast horrorowe pranki tego typu:
    https://youtu.be/223_xFk1a4A?t=36s

    Prędzej czy później znajdzie się idiota, który zrobi coś takiego w VR.

    Odnośnie Playstation VR mam tylko jedną obawę. Wydaje mi się, że Sony nie do końca zdaje sobie sprawę jak ważne stanie sie tzw. roomscale, czyli granie w gry w których poruszamy się po pokoju.
    Jest to szerszy temat, warto o nim pogadać, ale dopiero po premierze HTC Vive, gdy więcej ludzi będzie mogło poczuć niesamowitą immersję, gdy ciało przemieszcza się 1:1 w VR i w rzeczywistości. To trzeba poczuć, by zrozumieć.

    Generalnie panowie to chciałbym zauważyć, że rozsądnie mówicie na temat VR. Z podcastu na podcast słychać, że coraz lepiej się orientujecie w temacie.

  • Fajnie było posłuchać o Dreii i naszych zmaganiach z Kazzem 🙂

  • Pingback: Rozgrywka #117 – Prezkrólewie | Polskie Podcasty()

  • Tomasz ‚Fazza’ Hoppe

    Nie wiem czy ktoś mnie tutaj usłyszy, ale spróbuję. Jak się zowie muza z outro?