Quick Start! The Culling

The Culling wylądowało niedawno w early access na Steamie i postanowiłem przetestować to multiplayerowe, pecetowe cudo, które w założeniach ma być growym odpowiednikiem The Hunger Games i Battle Royale. Niestety dobre chęci to jedno, a efekt pracy dewelopera to drugie, o czym nie raz już przekonaliśmy się testując wszelkiego rodzaju tytuły wydane we wczesnym dostępie. Jeśli nie chce wam się dalej czytać, to napiszę to od razu – ta gra jest kiepska.

Otoczona laserowym murem arena ukazuje się naszym oczom, kiedy wychodzimy z klatki, w której zostaliśmy na nią zrzuceni. Gdy tylko zaczyna się rozgrywka, musimy czym prędzej zdobyć materiały potrzebne do wytworzenia broni, która stanie się naszym narzędziem w walce o przetrwanie. Kilkunastu przeciwników będzie robić to samo. Trąc kamień o kamień uzyskamy nóż kamienny, łącząc nóż kamienny z patykiem zrobimy dzidę, zaś pocierając patyk o patyk – bandaż. Nie pytajcie jak to działa i skąd te kombinacje, ale uwierzcie mi na słowo, że nasz bohater ściska w dłoniach dwa kamienie i nagle otrzymujemy z nich ostrze. Animacja takiej akcji wygląda idiotycznie.

Walczyć będziemy w trybie wszyscy na wszystkich lub drużyna kontra drużyna, jednak TDM wymaga współpracy co najmniej kilku graczy i komunikacji głosowej. Arena jest dość rozległa i często minie dużo czasu, zanim kogokolwiek spotkamy, więc bez odpowiedniej ekipy najlepiej skoncentrować się na trybie free for all. Tutaj przez moment poczujemy uczucie zaszczucia i osamotnienia, które szybko zastąpi nuda. Przeszukiwanie terenu oraz eksploracja budynków, w których kryje się lepszy sprzęt (łuk sportowy, katana, apteczki, etc.) szybko nuży, a wielokrotnie chodzi się tu bez celu, bo na przeciwnika ciężko jest trafić.

Graficznie tytuł prezentuje się kiepsko, mimo zastosowania silnika UE4, a animacja walki jest drętwa i starcia, mimo systemu atak-obrona-pchnięcie, nie porywają. Walka na dystans jest jeszcze mniej atrakcyjna, ale broni palnej i dystansowej jest tu i tak jak na lekarstwo. Za udział w walkach otrzymujemy różne elementy stroju, które pozwolą nam wyróżnić się z tłumu, ale ogólne wykonanie gry nie zachęca do zbierania kolejnych czapek i koszulek – to nie jest The Division. Naszą postać możemy też wyposażyć w odpowiednie perki, a także wybrać zawartość zrzutu, który wezwiemy na arenę, jeśli uzbieramy odpowiednią ilość punktów. Pytanie tylko po co? Nie lepiej zagrać w coś lepszego?

Autor: Prez

Platforma: PC

The Culling / Deweloper: Xaviant / Wydawca: Xaviant / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy od Evolve PR.

  • Delate

    Jestem tu nowy, ale już mi się podoba 🙂 Ile ja szukałem takich krótkich, tresciwych tekstów do przeczytania w 2 przystanki.

    • Prez

      Cieszę się, że formuła Quick Start przypadła Ci do gustu! Przed snem zawsze możesz obejrzeć jeszcze gameplay 🙂

  • Razer

    Aaaa-leeeee super graaaa 😉

  • sajet1

    http://challengeworkouts.com/wp-content/uploads/2014/09/thanks-but-no-thx-300×192.png
    Materiał spoko, aczkolwiek przydałoby się więcej zachwytu otoczeniem i wspaniałymi krajobrazami ;p