Quick Start! Subterrain

Premiera konsolowej wersji gry Subterrain już jutro, dlatego z tej okazji mamy dla Was Quick Start, który napisaliśmy razem z Ojcem Padcastu, czyli Dawidem Maronem! Zapoznajcie się z naszym tekstem o pierwszych wrażeniach z gry i spodziewajcie się recenzji autorstwa Winfrida jeszcze w tym tygodniu.

Prez: Dr. West spowodował wypadek, za który siedzi teraz w więzieniu. A ponieważ akcja dzieje się na Marsie, to więzienie jest rodem z science-fiction i oczywiście coś poszło nie tak. Drzwi jego celi nie otworzyły się podczas ewakuacji. Zapasy żywności szybko się kończą, a ratunku nie będzie… W tym momencie gracz bierze sprawy w swoje ręce. Trzeba wydostać się przez szyb wentylacyjny. Na zewnątrz czekają opustoszałe, generowane losowo korytarze, skrzynie pełne przedmiotów do wykorzystania, tajemnicze stwory i zagadka do rozwikłania.

Dawid: West jest bez plecaka, bez jedzenia i wody do picia. Sytuacja wydaje się być skrajnie beznadziejna, ale tylko w pierwszych chwilach przygody. Jakiś plecak po trupie, którego coś rozszarpało, trochę zatrutej wody z kranu i latarka wystarczą, aby wywalić pełnego pampersa i dzielnie udać się za kolejne drzwi automatyczne. Najbardziej przerażające jest to, że nic nie wiemy i przez dłuższą chwilę nie spotykamy nikogo.

Prez: I tutaj mam pierwsze zastrzeżenie, bo to miał być suspens, a wyszło nudne chodzenie po korytarzach, zbieranie przedmiotów i czytanie samouczka. Trochę mnie to wybiło z klimatu, bo nie jestem fanem ścian tekstu, które mają mnie nauczyć grania. Nie jestem też fanem zbierania przedmiotów i craftowania, ale nie uznaję tego za wadę gry. Ale dla Ciebie to chyba chleb powszedni? Jak na pierwszy rzut oka oceniasz aspekt survivalowy w Subterrain?

Dawid: Prędzej się umrze w tej grze z niewyspania, czy braku tlenu, niż z głodu czy pragnienia. Można zrobić zrzut w ubikacji jak się dużo je i często pije! Jedzenia jest więc pod dostatkiem, ale mamy tu szereg atrakcji w obszarze survivalu, takich jak infekcje, przegrzanie organizmu, czy wspomniany sen, ale śmierć bardzo rzadko nam grozi. Plecak jest cały czas przepełniony i zwyczajnie nudno jest chodzić po korytarzach, skoro nie modlimy się o to, aby w kolejnej skrzynce była puszka fasolki po bretońsku, czy butelka piwa. To nie jest symulator przetrwania, tylko złomiarza. Na szczęście crafting i logistyka są zdecydowanie lepiej przemyślane.

Prez: Miałem problem z ogarnięciem craftingu przez nieczytelny interfejs. Zbieranie, łączenie i przekładanie przedmiotów jest naprawdę niewygodne. To mnie zniechęciło do grzebania w ekwipunku, więc postanowiłem iść do przodu i zwiedzać kolejne lokacje. Ale tu też zawód, bo większość (początkowych) miejscówek wygląda bardzo podobnie. No i są puste. Ale to indyk z widokiem z góry, w stylu starego Take No Prisoners, więc nie spodziewałem się cudów po oprawie graficznej. A jak podoba Ci się walka? Moim zdaniem nie jest najgorzej.

Dawid: Walka to w dużej mierze strzelanie. Walka wręcz jest, ale nie miałem na nią kompletnie ochoty. Zdecydowanie lepiej wypada pod tym względem rodzimy Darkwood. W Subterrain za szybko dostajemy gnaty, które absolutnie przechylają szalę na naszą stronę. Nie podoba mi się to. Klimat gry i fajne wprowadzenie trochę mnie zmyliły, są zdecydowanie najbardziej solidnym elementem gry. Osobiście spodziewałem się trudnej i wycieńczającej przeprawy, gdzie poziomy są proceduralnie generowane jak w Ziggurat, a zejście do innej części bazy trzeba dobrze przemyśleć i odpowiednio się do niego przygotować jak w Darkest Dungeon. Dostałem grę prostą, bez większych wymagań. Jestem duży facet i lubię jak survival jest wymagający, przynajmniej na poziomie takiego The Long Dark.

Autorzy: Prez i Dawid Maron

Platforma: PC, PS4, Xone

Subterrain / Deweloper: Pixellore / Wydawca: Pixellore / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy od dewelopera – studia Pixellore.