Quick Start! PRO EVOLUTION SOCCER 2018 DEMO

Do wersji demo Pro Evolution Soccer 2018 próbowałem podejść z chłodną głową. Czytałem zapowiedzi, obejrzałem kilka zwiastunów, a na przełomie lipca i sierpnia pograłem w specjalną betę na konsolach, w której był tylko tryb online. Już wtedy pierwszy kontakt był bardzo pozytywny. Teraz coś się zmieniło, a ja się zakochałem.

Pierwsza zmiana, którą widać gołym okiem, to tunele, z których wychodzą zawodnicy. W demie dostępne są dwa stadiony (Signal Iduna Park oraz Camp Nou) i kiedy gracze wychodzą na murawę, widać dokładnie odwzorowane tunele klubowe. Po za nimi znajdziemy też 17 aren na licencji oraz 18 stworzonych przez autorów. O twarzach zawodników nie będę się specjalnie rozpisywać, w demie dostępnych jest 9 klubów oraz 3 reprezentacje i tam wszyscy ich członkowie są odwzorowani bardzo dobrze. Widać to zwłaszcza podczas powtórek akcji, zakończonych strzałem lub faulem. Podobnie jest z mimiką twarzy. Jest lepiej niż było. A jak wypada sama rozgrywka?

Mówiąc prosto – jest świetnie. Gra delikatnie zwolniła w stosunku do swojej poprzedniczki, ale to bardzo dobrze (w opcjach można zawsze zwiększyć prędkość gry), bo pozwala na lepsze planowanie i konstruowanie akcji. Piłka nie klei się do nóg zawodników, potrafi odskoczyć nawet najlepszym i odbywa się to częściej podczas meczu w kiepskich warunkach pogodowych niż w słoneczne dni. Do tego delikatnie przemodelowanie działań obrońców, bardzo dobrze odwzorowana walka o piłkę nie tylko w parterze, ale także w powietrzu. To wszystko zasługa systemu Real Touch +, który jest mocno usprawniony względem wersji 2017 i widać to na każdym kroku.

Osobny akapit poświęcę pięcie achillesowej serii, czyli bramkarzom. Co roku w sieci można znaleźć kolejne kompilacje ich błędów, które nie miały prawa się przytrafić. Kilkanaście spotkań w demie nie daje mi jednoznacznej odpowiedzi, czy wersja okraszona numerkiem 2018 lepiej sobie radzi z bramkarzami. Kilka razy niestety przytrafiły im się naprawdę duże błędy. Z drugiej strony, niektóre ich zachowania sprawiły, że zbierałem szczękę z podłogi. Ci goście bronili dokładnie tak, jak na meczach oglądanych w telewizji. Czułem się, jakbym patrzył na żywego Buffona czy Oblaka. Czasem patrząc na powtórki można zobaczyć, jak końcówkami palców delikatnie zmieniają trajektorię lotu i chronią swój zespół przed utratą bramki. Coś fantastycznego!

Kolejna ze zmian, na jakie się natknąłem, to drybling. I choć momentami wydaje się, że robi się go zbyt łatwo to i tak wcale nie przeszkadza, a obrońcy przeciwnika dobrze na niego reagują. Swoją drogą wślizgi też doczekały się zmian, ale to zasługa poprawionego Real Touch +. I to by było na tyle, jeśli chodzi o zmiany widoczne już w demie. Konami chwali się, że ma jeszcze sporo w zanadrzu. Ja po tym, co zobaczyłem, wierzę im na słowo. Jestem zakochany w nowej kopanej od Konami.

Autor: Krzysiek „Hader” Talajczyk

Platforma: PS4

PS. Ciekawi mnie jeszcze jedna z obietnic Konami i chodzi mi o tutaj wersję PC. Gra w końcu ma być na tym samym silniku, na którym działa na PS4 i XONE. Czy to będzie oznaczało w końcu grę na dobrym poziomie dla posiadaczy blaszaków i laptopów? Bardzo bym tego chciał.

PS2. Tak, Neymar wciąż jest w Barcelonie. Zaraz po odpaleniu dema wyskakuje okienko z informacją, że składy datowane są na maj 2017 roku.

PS3. Tak, Konami wciąż ma niewiele licencji w stosunku do Fify. Mnie to jednak nie przeszkadza całkowicie. Granie drużynami pokroju Al Ahly mnie nie interesuje, polską ligą gram tylko w Fifie, a na Barcelonę i Camp Nou twórcy Pro Evo mają licencję na wyłączność i mi to wystarczy. Dla lubiących grać reprezentacjami mam też dobrą informację – Polska kadra będzie na licencji i nasi gracze w końcu wyglądają tak jak powinni.

  • dawać mnie te master league!

    • Krzysiek Talajczyk

      Jeszcze 5 dni 🙁 Nie mogę się doczekać…