Quick Start! Lovecraft’s Untold Stories

Czekałem od jakiegoś czasu na Lovecraft’s Untold Stories i z szaleńczym entuzjazmem rzuciłem się na wersję wczesnego dostępu, która właśnie się ukazała. Niestety uczucia mam ambiwalentne. Z jednej strony to gra oparta o Mitologię Cthulhu. Z drugiej – generowany proceduralnie rogalik.

Zaczyna się dobrze. Pan Detektyw (jedyna z pięciu postaci, która dostępna jest na początku gry) otrzymuje od starego znajomego list z prośbą o pomoc. Natychmiast udaje się do pewnej rezydencji i jeszcze na podjeździe trafia na pierwszy trop. Po wejściu do domostwa gra zapisuje się. To ważne, bo wszystko co wniesiemy ze sobą przez próg, będzie dostępne zawsze na starcie w holu. A wnieść możemy podstawową broń (strzelbę) oraz kilka przedmiotów, które znajdziemy we wstępie. Zawsze będą to jakieś materiały wybuchowe (m.in. granaty lub dynamit), ewentualnie apteczka (jeśli gra wylosuje ją ze skrzyń dostępnych przed wejściem). Kiedy zacznie się gra właściwa, czyli eksploracja domostwa, szybko zorientujemy się, że nacisk na fabułę i zapis progresu to tylko złudzenie. Niczym wspomnienie pewnej letniej nocy, z czasów, kiedy z naszymi zmysłami wszystko było jeszcze w porządku.

W opisie tytułu możemy przeczytać, że produkcja studia LLC Blini Games to gra akcji RPG z elementami rogue-like. Ja niestety dużo z RPG w grze nie znalazłem, natomiast odczucie obcowania z rogalikiem towarzyszyło mi cały czas. Proceduralnie generowane lokacje i losowość zdarzeń to zmora wielu współczesnych indyków i szaleństwo to dotknęło niestety też Lovecraft’s Untold Stories. Całość zabawy wygląda więc następująco: akcję obserwujemy w rzucie izometrycznym, a mini-mapka pozwala zorientować się w obecnym położeniu. Układ pomieszczeń jest całkowicie losowy, podobnie jak losowe jest rozmieszczenie przeciwników, tropów i przedmiotów. Chodzimy więc po domostwie i zbieramy, co się da, bo gra nie mówi na czym polega nasze zadanie. Przeczesujemy pomieszczenie za pomieszczeniem do momentu, aż nie natrafimy na pokój pełen uzbrojonych po zęby kultystów, lub co gorsza, jakiegoś stwora z uniwersum Lovecrafta. Wtedy najczęściej żywot naszego protagonisty dobiega końca i zaczynamy zabawę od wspomnianego już przeze mnie holu. Wszystkie zebrane przedmioty przepadają, a układ pomieszczeń generowany jest od nowa.

Gra nie tłumaczy w ogóle na czym polega, więc wszystkiego trzeba się tu domyślać. Informacje, które zbieramy, badając różne przedmioty (np. posąg Cthulhu, pradawną księgę, etc.), dają nam punkty wiedzy, ale nie wiem do czego one służą, bo jeszcze ani razu nie udało mi się przeżyć na tyle długo, żeby tę zagadkę rozwikłać. Przedmioty, które możemy zakładać na naszą postać, np. talizman, opisane są enigmatycznie, i dopiero kiedy znajdujemy zastosowanie jednego z nich, dowiadujemy się, co robią. Np. talizman, który według opisu chroni przed złem, tak naprawdę pozwala na jednorazowe wskrzeszenie w przypadku niepowodzenia. Domyślania się i odkrywania zasad gry oraz zastosowań przedmiotów jest tu trochę za dużo. I być może nie byłby to problem, gdyby nie poziom trudności. Walka jest niewygodna, bo strzelić możemy tylko w jednym z ośmiu kierunków, a przeciwnicy są od nas zwinniejsi i potężniejsi – kiedy w pomieszczeniu nagle pojawi się ich pięciu, szanse na przetrwanie są znikome. Eksploracja domostwa jest też dość wymagająca, bo pomieszczeń jest bardzo wiele, dużo więcej niż w początkowych lokacjach z innych tego typu gier.

Lovecraft’s Untold Stories zapowiada się ciekawie, ale wymaga jeszcze sporo pracy. Nacisk na elementy fabularne jest tu na razie znikomy, a to wielka szkoda – odkrywanie nowych miejsc i przedmiotów oraz podejmowanie decyzji z nimi związanych, jest całkiem ekscytujące, zwłaszcza że każda postać dostaje do wyboru opcje właściwe tylko dla siebie. Nawiązania do twórczości H.P. Lovecrafta cieszą, chociaż są momentami zbyt prostackie. Najgorsze jest to, że wszystkich znajdziek jest tu jak na lekarstwo i po kilku podejściach znamy już praktycznie każdą z nich, a to zabija nieco intrygę. Ostatecznie jest to niestety rogalik, a nie fabularne RPG i obawiam się, że w pełnej wersji też nim będzie.

Autor: Prez

Platforma: PC

Lovecraft’s Untold Stories / Deweloper: LLC Blini Games / Wydawca: LLC Blini Games / Strona oficjalna.

Grę w wersji Early Access otrzymaliśmy od GOG.com.