Quick Start! HellSign

Oto wrażenia z wersji wczesnego dostępu gry HellSign, rozpisane na dwa głosy! Wewnątrz tekstu, zamiast normalnych screenów, znajdziecie GIFy!

Hader: W zalewie “premier” kolejnych tytułów okraszonych napisem Early Access, nie łatwo znaleźć gry wartej choćby godzinnego poznania, prawda Prez? Coś jednak Cię tknęło, żeby poświęcić więcej czasu produkcji HellSign. Przy okazji wciągnąłeś mnie w temat. Okazuje się, że gra potrafi przyciągnąć do ekranu i ma całkiem sporo cech, które uwielbiam. Perspektywa w rzucie izometrycznym, crafting, klimat wylewający się z ekranu, trudne starcia z przeciwnikami i nieustanna obawa przed śmiercią naszego protagonisty. Zawsze jestem pod wielkim wrażeniem, kiedy widzę grę bogatą w detale, a która jest od początku do końca dziełem zaledwie kilku osób. W tym przypadku dwóch!

PrezHellSign zaintrygował mnie sposobem przedstawienia rozgrywki. Rzadko kiedy ogląda się survival horror w rzucie izometrycznym. To wystarczyło, żebym sięgnął po wczesny dostęp i szybko okazało się, że gra jest czymś więcej niż się zdaje na pierwszy rzut oka. Otwierająca misja to przeszukanie domu i badanie śladów nadnaturalnych zjawisk i stworzeń. Klimat jest, ale poza nim niewiele się dzieje. Miłym zaskoczeniem jest dla mnie fakt, że mimo perspektywy izometrycznej jest tu dość strasznie. Ale to pierwsze kroki, które stawiamy w HellSign, kiedy jeszcze nie wiadomo, czego się w ogóle po grze spodziewać. Po wykonaniu zadania trafiamy do miasta, a tam okazuje się, że czeka na nas sporo aktywności.

Hader: Nagle okazuje się, że ten early access jest całkiem mocno wypełniony zawartością. Trafiamy bowiem do baru, w którym, przy akompaniamencie rockowej muzyki, poznajemy kilka osób. Możemy pohandlować, sprzedać dowody z poprzednich spraw albo poprosić o pracę. Ta sprowadza się do kilku powtarzalnych aktywności oraz do walki, którą wywołałem do tablicy już na początku tego tekstu. Przechadzając się po opuszczonym domu w pierwszej sali znalazłem ciało. Idąc po śladach krwi odnalazłem drugie. Ciekawość wygrała – zostało kilka par drzwi do otwarcia. Ostatnie z nich przeniosły mnie do czegoś, co wyglądem przypominało pieczarę. Po kilku krokach zostałem zaatakowany przez sporych rozmiarów bydle podobne do nikogo. Strzał ze strzelby, trafienie, rolka by uniknąć ciosu. Drugi strzał, znowu rolka. Przeładowanie trwa za długo. Ginę. Budzę się w swojej kryjówce. Mam bliznę, ale żyję. Nie wiem jak, ale żyję. I zabawa zaczyna się na dobre. Mamy wybór – szukamy dowodów i przedmiotów związanych ze zbrodniami za pieniądze lub śladów nadnaturalnych. Te drugie pozwolą nam w późniejszej fazie poznać słabe strony naszych przeciwników. Za pieniądze natomiast możemy kupić broń lub części do jej stworzenia, w grze bowiem jest zaimplementowany crafting i zapowiada się, że będzie rajem dla fanów składania przedmiotów do zadawania bólu.

Prez: I tu zaczynają się dla mnie schody, bo walka po Twoim opisie wydaje się ciekawa, ale w rzeczywistości nie jest. Jest toporna i na siłę za trudna, po to, byś robił te wszystkie dodatkowe rzeczy, które mają zrobić z protagonisty kozaka. I w teorii to nie jest złe rozwiązanie, ale w praktyce klikanie po mapie świata, czytanie kiepskich dialogów i oglądanie statycznych scen to nie są zbyt ekscytujące zajęcia. Wraz z rozwojem starcia robią się ciekawsze, ale póki co widziałem ich niewiele. I nie wiem, czy chce mi się grać dalej. Czuć, że mimo sporej zawartości, gra jest jeszcze na wczesnym etapie prac. Bardzo liczę na to, że walka zostanie rozbudowana i dopracowana, po po GIFach w tym tekście dobrze widać, że jest tu spore pole do popisu, a klimat jest momentami naprawdę mocny. Trzymam kciuki za produkcję Ballistic Interactive, ale obawiam się, że niefortunny tytuł może przeszkodzić im w dotarciu do szerszego grona odbiorców. Wyszukiwarka od razu sugeruje frazę Hellsing i Google praktycznie nie pokazuje niczego o grze.

Hader: Ten tytuł faktycznie jest dość niefortunny, miejmy nadzieję, że znajdą się odpowiedni wydawca i kasa na marketing. A wracając do samej rozgrywki, to być może trzeba będzie się tylko przyzwyczaić do pewnych schematów podczas starć? Ja po ograniu wczesnego dostępu jestem pełny nadziei co do HellSign. Ta gra ma spory potencjał, kipi klimatem, ale oczywiście wymaga sporych szlifów oraz grubszej zawartości. Dla mnie jej największą bolączką na tę chwilę jest to, że jeśli rozbite szkło, drzewo lub meble są dowodem do sprawdzenia, to zawsze wyglądają tak samo. Assetów jest niewiele i powsadzane są wszędzie metodą kopiuj i wklej. Kilka poszukiwań i gra poza innym schematem pomieszczenia nie pokazuje niczego nowego. Kończąc jednak temat, miejcie HellSign na uwadze, bo z tego może wyjść naprawdę dobry tytuł. Ja czekam.

Autorzy: Hader i Prez

Platforma: PC

HellSign / Deweloper: Ballistic Interactive / Wydawca: Ballistic Interactive / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy w wersji Early Access od Evolve PR.