Quick Start! Eisenhorn: XENOS

Powinniśmy zrobić na stronie nową kategorię. Tak więc obok już istniejących Quick Start!, Recenzje czy Felietony, mielibyśmy „Kolejną grę na licencji Games Workshop”. Bez beki, liczył ktoś ile ich wyszło w ciągu ostatniego roku? Ale nie frasujcie się, tym razem przyglądamy się produkcji, która zapowiada się interesująco, jeśli szukacie naprawdę dobrej gry… na mobilki.

Inkwizytor Eisenhorn to jedna z najbardziej ikonicznych postaci ze świata Warhammer 40.000. Ceniony autor tego uniwersum, Dan Abnett, napisał całą „Trylogię Inkwizycji” poświęconą temu bohaterowi. I właśnie na podstawie pierwszego tomu owej trylogii powstaje gra Eisenhorn: XENOS. Dostępna ona będzie, tak jak już wcześniej pisał Cooldan w Codzienniku, zarówno na PC jak i urządzeniach mobilnych z systemami Android oraz iOS. Całość śmiga na technologii Unreal Engine 3, jednak decyzja o stworzeniu gry na blaszaki i mobilki na raz, spowodowała, że graficznych wodotrysków nie ma co się spodziewać. Wersja PC, mimo że z lepszymi efektami i teksturami, wygląda biednie w porównaniu do współczesnych produkcji.

Gregor Eisenhorn, członek specjalnej odnogi Inkwizycji o nazwie Ordo Xenos, o której co nieco dowiedzieliście się przy okazji recenzji Warhammer 40,000: Deathwatch – Enhanced Editionprowadzi śledztwo w sprawie herezji dokonanej przez niejakiego Pontiusa Glaw, który uznany został za zmarłego. W trakcie dochodzenia na jaw wychodzi, że sprawa sięga głębiej niż na początku się wydawało. Inkwizytor, posiadający nieograniczony wręcz dostęp do surowców oraz statek i załogę na jego usługach, ma możliwość decydowania o losach nie tylko pojedyńczych jednostek, ale całych planet… I fajnie, bo fabuła to największa zaleta gry – czuć tu klimat książkowego pierwowzoru, a dialogi i narracja są z niego bezpośrednio wyjęte.

Eisenhorn: XENOS to przygodowa gra akcji w perspektywie TPP, przywołująca na myśl takie produkcje jak Rise of the Argonauts i Mars: War Logs. Prosty system walki pozwala na oparty na rytmice system combosów, egzekucje, a także użycie broni palnej w sposób podobny do tego z Mars: War Logs. Jest tu również obecne spowolnienie czasu, pozwalające kolejkować do kilku akcji pod rząd. Walka nie należy jednak ani do najbardziej rozbudowanych, ani najbardziej efektownych. Podobnie zresztą jak cała gra. Elementy zręcznościowe takie jak przeskakiwanie nad przepaścią, czy wspinanie się po drabinie, ograniczają się do jednego przycisku. Brakuje wydawania poleceń kompanom, a ekwipunek nie zachwyca, chociaż twórcy obiecują około setki broni i przedmiotów w finalnej wersji gry.

Dostępne w wersji preview prolog i dwa pierwsze rozdziały to za mało, żeby oceniać atrakcyjność gry, zwłaszcza, że wraz z postępem fabuły odblokowane zostają przed nami kolejne możliwości – pojawiają się skradanie, eliminacja z ukrycia, a także różne umiejętności specjalne, takie jak czasowa niewidzialność, kontrola umysłu, etc. Od razu mogę natomiast stwierdzić, że poza fabułą, wszystkie pozostałe elementy składowe produkcji prezentują się bardzo przeciętnie i nie wróżę Eisenhorn: XENOS kariery na blaszakach. Inaczej jednak sprawa ma się na mobilkach – to może być jedna z najciekawszych produkcji na nie dostępnych. Warto wspomnieć, że w rolę Gregora wciela się znakomity aktor Mark Strong, który wcześniej użyczył już głosu Kapitanowi Titusowi w grze Warhammer 40,000: Space Marine. Szkoda, że w porównaniu do Stronga, pozostali aktorzy wypadają dramatycznie słabo.

Autor: Prez

Platforma: PC, Android, iOS

Eisenhorn: XENOS / Deweloper: Pixel Hero Games / Wydawca: Pixel Hero Games / Strona Oficjalna.

Grę w wersji preview otrzymaliśmy od Plan of Attack.

  • sajet1
    • Prez

      I jak Ci się podoba?

      • sajet1

        Widać, że nie jest to 3A, ale takie tytuły mają swój czar (jak np Silver Bullet :Prometheus), nie są idealne, często coś tam nie działa jak powinno, ale potrafią wciągnąć.

      • Mateusz Tomczyk

        Wielka szkoda ze uniwersum W40K rozmienia się na drobne, ale to pokazuje gdzie leżą szybkie i łatwe pieniądze teraz 🙁 Nie neguje gry bo na mobili może byc fajna, ale brak czegoś porządnego z W40K na konsole ciężko mi wybaczyć.