Quick Start! Beat Cop

Polski gamedev rozwija się prężnie, a kolejne większe i mniejsze produkcje pojawiają się na rynku niczym deszcze po grzybu. Dziś omawiamy Beat Cop w wersji pre-alpha. Obserwujcie ten tytuł, bo warto!

Prez: Detektyw Kelly podpadł zwierzchnikom i został zdegradowany. Teraz jako zwykły „krawężnik” ma 21 dni na to, żeby zreperować zszarganą reputację, a gracz w tym czasie musi nie tylko mu w tym pomóc, ale przy okazji poznać jego historię. Pracując jako szeregowy gliniarz, będzie wystawiał mandaty za złe parkowanie, łapał złodziei, pomagał zabezpieczyć miejsca zbrodni i dbał o odpowiednie stosunki z obywatelami, szefostwem, lokalnymi gangami i mafią. A wszystko to w małej, polskiej grze indie…

Razer: … stworzonej w pięknym pixelarcie. Beat Cop jest bardzo stylowy, narysowany ze smakiem, którego brakuje większości pixelowych gier indie. Do tego ulica, którą się opiekujemy jest pełna animowanych elementów, które sprawiają, że świat tytułowego „krawężnika” sprawia wrażenie żyjącego kawałka miasta.

Prez: Pomysł na grę bardzo mi się spodobał. Krótkie wprowadzenie i zwięzłe, ale sprawnie napisane dialogi, tylko zachęciły mnie do poznania historii naszego protagonisty. Stawiane przede mną zadania, mimo że z początku dość zwyczajne, sprawiły mi nie lada frajdę. Zmiana policjanta trwa 8 godzin, podczas których zrealizować trzeba określone zadanie, np. wystawić 5 mandatów za zdarte opony. Jednak w trakcie obchodu zaczepiają nas ludzie, wzywani jesteśmy do miejsca zbrodni lub musimy łapać złodzieja, który zwędził coś ze sklepu z pornografią. Okazuje się wtedy, że każde zadanie zabiera sporo czasu i wystawienie 5 mandatów wcale nie jest takie łatwe.

Cooldan: Każdy kto grał w Papers Please na bank pamięta wykonywanie irytujących, powtarzalnych czynności, połączonych z presją czasową. Podobnie jest w Beat Copie. Dawanie mandatów za parkowanie jest proste, bo widać na pierwszy rzut oka, czy minął już czas za parkowanie, ale sprawdzanie opon, tablic rejestracyjnych, czy świateł, zajmuje już więcej czasu. A każdy mandat musi być wystawiony poprawnie, bo w przeciwnym razie czeka nas bura. Czas zapiernicza niemiłosiernie, a Kelly męczy się wraz z upływem dnia i spada jego wytrzymałość. Jak spadnie za bardzo, co chwilę łapie zadyszkę lub nie może biegać. Dlatego ważne jest jedzenie posiłków w trakcie pracy. Gorzej, że jednym z głównych celów w grze jest uzbieranie 300 dolarów na alimenty – przed wydaniem 3 dolarów na hot-doga zastanawiałem się zawsze dwa razy. Dla odmiany w „Dinerze” dostaniemy obiad na kredyt, ale zjedzenie go zajmie pół godziny, a wymagana liczba mandatów sama się nie wystawi.

Razer: Taki typ rozgrywki przypomina mi zarządzanie w turowych grach strategicznych. Nie damy rady zrobić wszystkiego, bo zegarek nieubłagalnie odlicza minuty do końca dnia (całe szczęście, że przynajmniej podczas dialogów, czas staje w miejscu). Musimy skupić się tylko na najważniejszych zadaniach, pilnować poziomu głodu, planować w głowie kolejność działań tak, żeby tracić jak najmniej czasu na spacerowanie. Najpierw sprawdzę ten parkomat, potem następny, po drodze zajrzę do sex shopu, potem po hot-doga, bo już będę głodny, potem umówione spotkanie u sklepikarza. Tylko żeby nagle nie trafił się uciekający kieszonkowiec, który zniweczy mi cały plan dnia i ostatecznie nie zdążę dobiec do miejsca zbrodni w alejce. Pierwsze dni służby były ciekawe, poznawałem dzielnicę i jej mieszkańców, uczyłem się wystawiać mandaty, czy sprawdzać stan ogumienia zaparkowanych pojazdów. Ale po pięciu dniach miałem już dosyć ciągłego pośpiechu i planowania kilku czynności do przodu. Taki typ rozgrywki mnie nie bawi, i mimo zachwytu nad oprawą graficzną, nie miałem ochoty sprawdzać pozostałych dni służby dostępnych w udostępnionej nam wersji pre-alpha. Gdyby tylko pozbyć się tego zegarka, albo jakoś go spowolnić, wtedy gra bardziej przypominałaby przygodówkę, a nie strategię o zarządzaniu zasobami (obowiązki, pieniądze, czas, głód).

Cooldan: Tyle, że wtedy gra straciłaby to uczucie, że jesteś zwykłym krawężnikiem, który nie ma szans zrobić wszystkiego na medal. Zwłaszcza, że nasze działania wpływają również na to jak odbierają nas „grupy” pojawiające się w naszym rewirze. Jeśli będziemy bezwzględni w wystawianiu mandatów nie ma co liczyć na darmowy obiad, a bez drobnych „przysług” wykonywanych dla włoskich mafiozów, możemy nie dowiedzieć się, kto stoi za naszymi problemami. Mówimy o pre-alphie, więc nie ma co stawiać żadnych wyroków, ale na tę chwilę, dla mnie Beat Cop zapowiada się interesująco. Kilka prostych mechanik, uczucie zagonienia znane z Papers Please, przyjemna dla oka grafika i wątek zdegradowanego detektywa wystarczą, żeby przykuć nas do komputera na dłużej. Jedyne, czego mi wyraźnie zabrakło, to obecnego w zwiastunie humoru i wyraźnych nawiązań do filmów policyjnych z lat ’90.

Prez: Fakt, że zwiastun obiecywał więcej humoru i nawiązania do klasyki (Miami Vice!) i tego w grze na razie brakuje. Mimo wszystko podoba mi się sam pomysł na rozgrywkę. W małych dawkach naprawdę bawi. Każdy dzień można powtarzać, więc jeśli chce się zaliczyć służbę jak najlepiej, można podchodzić do każdego dnia wielokrotnie – wtedy część wydarzeń będzie nam już znana. Tak przynajmniej jest w wersji pre-alpha. Być może w pełnej wersji duże zdarzenia, typu zabójstwo w alejce, czy poszukiwanie kota, też będą pojawiać się losowo. Tej grze potrzeba kilku poprawek, więcej czasu na wykonanie obowiązków i trochę urozmaicenia, a będzie naprawdę dobrze.

Autorzy: Prez, Razer, Cooldan

Platforma: PC

Beat Cop / Deweloper: PixelCrow & 11 bit studios / Wydawca: Games Republic / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy w wersji pre-alpha od Evolve PR.

  • Tomek Pieniak

    Widziałem grę na Pixel Heaven i wyglądała bardzo ciekawie. Dzięki za tekst, już zabieram się do czytania!

  • Wow. Wygląda na super grę! Muszę zagrać.

  • Adrian Kornaś

    fajne Grzesiu

  • Grzesiek Gaszewski

    In Maciek Miąsik we trust. Chociaż pixel fart trochę mi się ostatnio przejadł.

  • Wszystkie te gierki są spoko, ale dlaczego mam wrażenie, że chciałbym je na handheld. Vitka by się super nadawała na emulację takich gierek.

  • mafiamix

    też widziałem i gra na mnie największe wrażenie zrobiła tym jak wygląda, jak jest narysowana. Klimat lat 70 czuć na kilometr. Mnie i tak zachęcać nie trzeba bo to zrobił pokaz na PH. Zresztą gra cieszyła się dużym zainteresowaniem.

  • BIGPUN

    To jest najlepsza gra o policjantach od czasów Police Quest 2. A Prez, Razer i Cooldan powinni dostać po 500+ za tę reckę.

  • Jędrzej Mąkosa

    Premiera czwarty kwartał 2016, czyli w bundlu około kwietnia…Poczekam.

  • AbrahamLicznik

    bardzo fajny tekst

  • Blaze OniShiAku

    Jak naprawie PieCa napewno przetestuję.

  • b_one

    Kupie, kupie za pomoca tradycyjnej metody dystrybucji. also, na pc tylko i wylacznie po dzisiejszym nacieciu sie na problem z tlem, fontami i ich rozmiarem

  • Uwielbiam te recenzje na wiele głosów i sama gra zapowiada się super! Będzie grane.