Quick Start! Battlefleet Gothic: Armada

„Dawno nie było gry na licencji Warhammera” to chyba już klasyczny dowcip w redakcji. Kolejne większe i mniejsze produkcje na licencji Games Workshop pojawiają się jak deszcze po grzybu… Tym razem przyjrzymy się wersji beta gry Battlefleet Gothic: Armada, opartej o stołową grę bitewną o tym samym tytule, należącą do świata W40K. Tytuł tworzy studio opowiedzialne za strategie Stellar Impact z 2011 roku oraz Etherium, które dopiero co miało swoją premierę.

Battlefleet Gothic: Armada to kosmiczny RTS, w którym pokierujemy armadą jednej z czterech dostępnych tu frakcji – Imperium, Chaosu, Orków lub Eldarów (w becie dostępne są tylko dwie pierwsze). Zmagania o kontrolę nad sektorem Gothic prowadzić będziemy zarówno w kampanii singlowej jak i w sesjach multi. W wersji beta dostępny jest tylko fabularny tutorial kampanii Imperium. Kilka misji wprowadzających uczy nas mechaniki gry oraz przedstawia zalążek fabuły. System zarządzania flotą, w której skład wchodzą różnorodne statki, od szybkich fregat po okręty wojenne, mimo że nie skomplikowany, to jest na tyle rozbudowany, że samouczek jest tu obowiązkowy – zwłaszcza, że w becie te kilka dostępnych misji szybko się kończy i wypada wiedzieć co i jak, jeśli chce się zajrzeć do trybu wieloosobowego.

W obecnej wersji w multi dostępne są tylko starcia 1 vs 1 (planowane też są 2 nvs 2) i nie ma możliwości zakładania sojuszy (cokolwiek to oznacza dla rozgrywek sieciowych). Starcia rozgrywają się w płaszczyźnie poziomej, poodbnie jak oryginalna gra figurkowa. Nie ma tu co liczyć na kombinacje i mnogość statków rodem z Homeworld, ale dostępny już w wersji beta wachlarz opcji jest dość interesujący. W trakcie starć możemy robić uniki, wyhamowywać statki, wystrzeliwać sondy, uruchamiać niewidzialność, dokonywać abordażu, wysyłać bombowce penetrujące tarcze przeciwnika, czy wreszcie wypuszczać pociski niszczące tarcze kompletnie. Już na początku rozgrywki opcji jest sporo, a zdolności można przecież rozwijać! Zarządzanie flotą jest bardzo ważne, gdyż każda jednostka zdobywa doświadczenie, co pozwala na rozbudowę samego statku, ale też jego załogi oraz zdolności. Takie „doświadczone” jednostki są bardzo ważne i czasem lepiej uciec z pola bitwy, niż stracić doświadczoną załogę i sam okręt.

Pozioma rozgrywka nie oznacza płaskiego kosmosu, niestety poza mgławicami i gwiazdami dookoła „stołu” niewiele się dzieje, a wielkie asteroidy, które z początku wydają się być elementem planszy, najczęściej okazują się tylko jej tłem. Na mapie znaleźć można jednak pola minowe, czy obłoki gazowe, w których statek może się ukryć i przygotować zasadzkę. Całość wygląda jakby pociągnięta była lekko pędzlem, co widać zwłaszcza w przypadku okrętów i stacji kosmicznych – zabieg, który kompletnie nie udał się w Game of Thrones, tutaj wypada całkiem nieźle. Audio i voice acting też wypadają dobrze, zwłaszcza w trakcie kampanii, w której poza zwykłymi komunikatami słyszymy dialogi poszczególnych dowódców, które tworzą na naszych oczach warhammerową fabułę o zmaganiach sług Imperatora z plugawymi wyznawcami Chaosu.

Autor: Prez

Platforma: PC

Battlefleet Gothic: Armada / Deweloper: Tindalos Interactive / Wydawca: Focus Home Interactive / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy do testów beta od Evolve PR.

  • Michał Klimiuk

    Już spieszę z wyjaśnieniami na temat „Dawno nie było gry na licencji Warhammera”. Games Workshop ma „problemy finansowe” i akcjonariusze się delikatnie mówiąc Denerwują. Więc GW wyprzedaje licencje WH każdemu kto jest gotów zapłacić.

    • Prez

      Co owocuje masą średnich produkcji, które niekoniecznie dobrze się sprzedają.

      • Michał Klimiuk

        Ale gw to już nie boli bo zainkasowali kasę za licencję i uspokoili akcjonariuszy. A popyt na franczyzę jest więc w ogóleprofit.