Pamiętajcie o Pegazach #14 – Elevator Action

Hej Rozgrywko, tu Mruqe – Dzieciak po 30-tce (http://fb.com/Dzieciak.po.30tce). Zapraszam po dłuższej przerwie technicznej na kolejny odcinek Pamiętajcie o Pegazach – programu, w którym sobie i Wam przypominam klasykę NES-a. Czyli, w naszych polskich realiach – Pegasusa. Niezmiennie według trzech zasad… ale o tym opowiem już w materiale.

Tajny agent, tajne akta, tajna siedziba tajnej organizacji i tabuny tajniaków między punktem zrzutu na 30. piętrze, a miejscem ekstrakcji na parterze. A po drodze… Gorąca akcja w windzie – Elevator Action! Pradziadek Splinter Cella czy (fajnej!) niezależnej gry CounterSpy. Elevator Action to tytuł o tyle ciekawy, że w swojej prostej skądinąd rozgrywce zakłada dużą dowolność. Możemy postawić sobie za cel eliminację wszystkich napotkanych wrogów. Możemy ich bezceremonialnie odstrzelić lub subtelniej – nieco – położyć kopniakiem z wyskoku. Ale równie dobrze można ich sprytnie omijać gnając jak najszybciej w dół, zbierając po drodze tajne akta i nie zostawiając po sobie śladów… ani trupów. Uwagę zwraca też wyjątkowo płynny pionowy scrolling, który sprawia, że mamy wrażenie ciągłości akcji na 30 piętrach – jedna wielka lokacja, zamiast malutkich ekranów. Może nic wielkiego – ale pamiętajmy, że to gra z 83. roku, wydana na automatach dwa lata nim Shigeru Miyamoto wprowadził na stałe płynny scrolling do platformówek za sprawą Super Mario Bros!

Grało się fajnie, choć nieco chaotycznie. Polecam wszystkim fanom gatunku “stealth”!

Przy okazji – to pierwsze “Pamiętajcie o Pegazach” w formacie Full-HD. Wybaczcie więc pewne niedociągnięcia techniczne – następnym razem będzie już ładniej 😉

SUB! 

Pozostałe „Pamiętajcie o Pegazach”