Myśli z karmnika dla ptaków #3 – GTA V: moralna wartość gry

GTA V jest bezsprzecznym zwycięzcą wielu rankingów gier komputerowych. Czy jednak powinien nim być? 

Co ta gra mówi o ludzkiej naturze? Jaką wartość dodaną otrzymujemy w zamian? Wielu recenzentów skupia się na aspektach graficznych, fabule, opcjach dostępnych w prezentowanym świecie. Gdyby jednak przyjrzeć się jej kulturowej wartości* sięgałaby raczej dna, a ocena plasowałaby się na poziomie najwyżej 2/10.

 

Gdybym był kilkunastoletnim wyrostkiem zapewne moja fascynacja tym tytułem byłaby o wiele większa, bo to wiek w którym zarówno przekleństwa, jak i kontrowersyjne zachowania są w cenie. Jest to wiek w którym kobieta jest postrzegana przedmiotowo, a pierwiastki mizoginiczne są na porządku dziennym. Nastolatki nie zastanawiają się nad rolą kobiety jako podmiotu. Zafascynowani światem pań lekkich obyczajów i aktorek porno nie widzą jego związku ze światem ich matek, sióstr, babć, etc. Cycki, szparki, kurwy nie są przez nich w żaden sposób korelowane z ich rodzicielkami, a przecież powinny, wszystkie to w końcu kobiety.

 

gtav1

 

Ktoś napisze dlaczego piszę akurat o kobietach. A czy w tej grze są jacyś pozytywni bohaterowie płci żeńskiej? Czy już samo to nie mówi wiele o tej wątpliwych lotów produkcji? Chyba gołym okiem widać, że w grze żadne wartości nie mają znaczenia, nie tylko te dotyczące żeńskiej części populacji, ale człowieka w ogóle. Dwadzieścia lat temu zapewne śmiałbym się z żartów Trevora, czy lekkiego prowadzenia się Tracy, teraz co najwyżej śmieję się z ich głupoty. Kilkunastolatek nie powinien grać w GTA V, w zasadzie znam też kilku czterdziestolatków, którzy nie powinni w nią grać.

 

gtav2

 

GTA V jest najmocniejsze w tych aspektach, które pozostają kontrowersyjne, poza tym jest nudne jak flaki z olejem. Jeżeli chcemy grać przyzwoicie możemy odpuścić sobie główny wątek, a poboczne aktywności nie dadzą nam kompletnie niczego – ile razy można grać w nudnie zrealizowanego golfa, czy tenis? Ile razy można jeździć kolejką górską, chodzić do kina lub brać udział w bezpłciowych wyścigach? Reszta również jest powtarzalna i przypomina w rozgrywkę w Assassin’s Creed Unity – fajne do zwiedzania, ale na dłuższe posiedzenie niegrywalne (choć Asasyn przynajmniej czegoś uczy). Kogo obchodzą sklepy z ciuchami czy kradzieże samochodów nie stanowiące żadnego wyzwania?

 

gtav3

 

Ostatnia odsłona GTA daje graczom wiele więcej niż poprzednie, ale mnie nigdy nie zachwyciła. Gdybym był młodszy o dwie dekady, zapewne chciałbym zagrać za wszelką cenę, ale raczej z głupoty, zresztą to i tak nie jest pozycja dla tej kategorii wiekowej. Co mną kieruje obecnie? Ciekawość? Ale czy ta ciekawość jest uzasadniona? Czy nie jest to ciekawość tego samego rzędu co chęć zobaczenia nagrania z egzekucji człowieka, których w dzisiejszych czasach tak wiele można znaleźć w sieci? Czy nie jest to łamanie pewnego tabu, którego łamać się nie powinno z czystej ludzkiej przyzwoitości?

 

Mówiono mi, że GTA V jest satyrą na współczesną komercję, ale satyra powinna mieć jakiś morał. GTA V naśmiewa się z kobiet, mniejszości narodowych, sekt religijnych, uzależnienia od gier video, mediów społecznościowych, uzależnienia od narkotyków i swobód seksualnych, ale robi to bez jakiegokolwiek celu… No chyba, że jedynym celem jest próżność gracza. Wtedy fakt – osiągnięto go w pełni.

 

* przypominam za Wikipedią: „W rozumieniu kulturowym wartości to powszechnie pożądane w społeczeństwie przedmioty o symbolicznym charakterze oraz powszechnie akceptowane sądy egzystencjonalno-normatywne (orientacje wartościujące). Pojęcie wartości wywodzi się z języka niemieckiego od słów Wert i Wuerde, które oznaczają godność, honor, powagę lub godny i wartościowy.”