Magia Madzi #1 – Warszawski Snajper

Piąteczki z reguły są raczej intensywne, ale ten zapowiadał się na mocniejszy od standardowego. Dość powiedzieć, że dzień miałam zacząć od sprintu. Dlaczego zapytacie? Ponieważ planowo mój pociąg miał dotrzeć z Bydgoszczy do Warszawy o 10:01, a prezentacja pewnej gry miała zacząć się minutę wcześniej. Oczekiwania piąteczek spełnił, podobnie jak rzeczona pewna gra – Sniper: Ghost Warrior 3.

 

PKP na szczęście spisało się na medal, a że prezentację CI Games zorganizowali w sąsiadujących z Dworcem Centralnym Złotych Tarasach, to udało mi się dotrzeć do tamtejszego Multikina jeszcze przed startem pokazu. Półgodzinna prezentacja na sali kinowej obejmowała misję Mining Town graną na żywo przez jednego z pracowników studia, drugi natomiast komentował to, co działo się na ekranie i opowiadał o grze.

 

 

Jednym z najważniejszych elementów, na jaki należy zwrócić uwagę, jest otwarty świat. Oznacza to tyle, że nie dość, że do celu misji nie będziemy musieli iść po sznurku, to w dodatku przed wykonaniem głównego zadania będziemy mogli zająć się misjami pobocznymi, co oczywiście zaowocuje pewnymi bonusami. Jako przykład twórcy podali tutaj możliwość odblokowania dodatkowych kryjówek, w których będziemy mogli wybrać uzbrojenie i zmodyfikować je według swojego uznania. Wykonując misje poboczne będzie można również odblokować nowe miejsca snajperskie i chociaż gra nie zmusza nas do korzystania z nich, jeżeli chcemy zdjąć przeciwników z większej odległości, to miejsca te rozmieszczone są na tyle optymalnie, że na pewno ułatwią zadanie.

 

Z otwartością świata wiąże się też sposób poruszania się po nim. Twórcy chwalili się nim kilkukrotnie, nazywając go Ekstremalną Nawigacją (brzmi groźnie – przyp. Mickey D). Cała sztuczka polega na tym, że używając swojego instynktu snajperskiego nasz bohater może zauważyć miejsca, po których da się wspiąć czy też inne elementy umożliwiające poruszanie się po świecie gry, jak umożliwiające  łatwiejsze schodzenie ze skał liny. Miejsc tych jest dość sporo, a że umiejętności wspinaczki snajperowi mogłaby pozazdrościć sama Lara Croft, to poruszanie się po świecie gry jest płynne i efektywne. Instynkt snajperski służy także do wykrywania min i badania śladów wrogów. Skojarzenia z Batmanem i Wiedźminem narzucają się same.

 

sniper_magda3

 

Poza swoim wyostrzonym instynktem nasz snajper może posłużyć się bardziej namacalnymi cudami techniki, takimi jak dron. Jak mówią twórcy, planowanie naszych działań jest kluczowe dla powodzenia misji, dlatego z latającej maszynki będziemy korzystać stosunkowo często. Sterujemy ną własnoręcznie, starając się oznaczyć wrogów i zwyczajnie zbadać okolicę, po której zaraz będziemy musieli sami się poruszać.

 

Wrogowie nie pojawią się tu na minimapie, dopóki ich nie otagujemy. Dron umożliwia także hakowanie serwerów i włamywanie się do kamer. Tutaj z kolei skojarzenia z Watch Dogs momentalnie pojawiają się w głowie. Dzięki dostępowi do kamer możemy bliżej poznać naszych wrogów. Twórcy zwrócili uwagę na to, że jest to jeden z elementów, które wykorzystują do opowiadaniu historii – kamery to nie tylko obraz, ale i dźwięk, dzięki czemu możemy podsłuchać wrogów i usłyszeć, co im w duszy gra.

 

sniper_magda6

 

Twórcy zaznaczyli, że do premiery został jeszcze rok, a prezentowana wersja to pre-alpha, zatem nadal testują różne rozwiązania i ostateczny wygląd gry może się jeszcze zmienić. Są elementy, które na pewno wymagają dopracowania. Dla mnie jedną z takich rzeczy, przy okazji dość zabawną, była sytuacja, w której mamy dwóch przeciwników stojących blisko siebie. Chcemy ich zdjąć po cichu. Zakradamy się więc, aby przypadkiem nas nie usłyszeli, zachodzimy pierwszego wroga od tyłu, staramy się go cichutko wykończyć nożem, ten zaczyna się drzeć wniebogłosy, a drugi z przeciwników zupełnie nie reaguje na agonalne krzyki swojego kompana.

 

Po pokazie dostaliśmy możliwość samodzielnego przetestowania prezentowanego fragmentu. Pozytywnie zaskoczyło mnie, że świat rzeczywiście jest tak otwarty, jak mówili o tym twórcy. Zdecydowałam się pójść w zupełnie innym kierunku, niż osoba grająca podczas prezentacji (wcale nie dlatego, że się zgubiłam, cicho). Oczywiście zapomniałam o używaniu instynktu snajperskiego, co szybko skończyło się wpadnięciem na minę i restartem. Polatałam więc sobie trochę dronem, by zbadać teren. Dronem steruje się na początku nieco dziwnie, ale szybko można się przyzwyczaić do delikatnej bezwładności. Otagowałam wrogów, schowałam drona i podjęłam nieco chaotyczną próbę dotarcia do kolejnego celu misji. Nie było to łatwe, bo trzeba cały czas mocno uważać – gdy wrogowie nas zauważą, podniosą alarm i gra może się skończyć bardzo szybko.

 

sniper_magda4

 

Samo namierzanie wrogów z karabinu snajperskiego było dla mnie wyzwaniem, ponieważ nie mam doświadczenia w tego typu grach, a CI Games stworzyło system celowania, na który wpływ mają takie czynniki jak temperatura, wiatr czy wilgotność powietrza. Udało mi się zakraść do snajpera obserwującego okolicę i zdjąć go po cichu używając noża. Bezczelnie zajęłam jego pozycję i postanowiłam przerzedzić nieco oddziały wroga, które akurat znajdowały się w okolicy. Trzeba tutaj dodać, że wszystko to działo się w innym miejscu, niż było pokazywane podczas prezentacji. Ot, losowa grupa wrogów, na której postanowiłam potrenować strzelanie ze snajperki. Szło mi nawet całkiem nieźle, udało się pokonać kilku przeciwników, ale w końcu mój brak doświadczenia dał o sobie znać i musiałam uznać ich wyższość. Co jednak ciekawe, kończyłam zabawę z poczuciem, że chciałabym podjąć jeszcze jedną próbę. Być może zająć inną pozycję, być może podejść do zadania z większą ostrożnością, być może lepiej wybadać sytuację za pomocą drona. To pozytywnie świadczy o grze.

 

Moje pozytywne wrażenia potwierdzili koledzy z branży. Nie grałam w poprzednie części, więc nie mam bezpośredniego porównania, ale słyszałam opinie, że widać znaczący skok jakościowy. Kto wie, być może CI Games uda się zrobić grę o snajperach z najwyższej półki. Potencjał jest.

 

P.S. Trawa była ładniejsza niż w Wiedźminie.

 

Dziękujemy firmie CI Games za zaproszenie na pokaz, a Rafałowi Sroczyńskiemu za wykonanie grafik.

  • Rafał Radomyski

    Każdy level powinno się dać przejść zmieniając zegar konsoli na plus o kilka lat.