Kozacy 3

Prez: Zwerbuj robotnika, zbierz surowce, zbuduj baraki, rekrutuj żołnierzy, zniszcz wroga. Zwerbuj robotników, zbierz więcej surowców, zbuduj baraki i strzelnicę, rekrutuj żołnierzy i łuczników, zniszcz wroga. I tak dalej… Swego czasu klasyczne gry RTS święciły triumfy i powstało wiele legendarnych dziś tytułów. Nic więc dziwnego, że wielu pomniejszych deweloperów postanowiło uszczknąć kawałek tortu. Wśród nich znaleźli się twórcy serii Cossacks / Kozacy – studio GSC Game World. Teraz studio powraca z trzecią częścią cyklu, która jest w zasadzie rimejkiem części pierwszej. Wait, what?

Winfrid: O ile dobrze pamiętam to kampania w “klasycznych RTSach” polegała właśnie na tym, że z każdą misją dostawaliśmy nowy budynek do postawienia albo jednostkę do produkcji. A tutaj już w tutorialu mamy dostęp do praktycznie wszystkich jednostek pieszych – pikinierów, strzelców różnego sortu – a także do konnicy. Jedyne, z czym musimy się wstrzymać, to z produkcją artylerii i maszyn oblężniczych. Po przejściu do pierwszej kampanii (na starcie dostępne jest kilka do wyboru) również budujemy na potęgę. Jest więc ciekawiej. Pytanie tylko, czy nie za szybko odkryto wszystkich kart?

Prez: Poza produkcją jednostek to niewiele się tutaj dzieje. Każdego żołnierza należy zwerbować osobno (!), więc samo wybudowanie armii trwa i trwa, a my w tym czasie gapimy się bezczynnie w ekran, rozważając samobójstwo. Potem, kiedy te wszystkie ludziki ruszą wreszcie do boju, naszym oczom ukazują się koszmarne animacje walki i chaos tak wielki, że myśli samobójcze odchodzą w niepamięć – teraz o wiele bliżej nam do odejścia od zmysłów.

Winfrid: Zgadzam się. Miałem takie same odczucia. Nie mam bladego pojęcia, czemu mając dwa osobne, identyczne budynki koszar, jeden produkował jednostki szybko, a drugi przeraźliwie wolno. Dodam, że piszę o tej samej jednostce, o muszkieterach. To, co może jednak się podobać, to automatyczne grupowanie w formacje. Możliwość rekrutacji do każdej brygady żołnierza z chorągwią i drugiego z werblem do podniesienia morale! Niestety walka jest tragicznym zlepkiem pikseli i ciężko w samym starciu kimkolwiek zarządzać. Podoba mi się natomiast, że w początkowych misjach kampanii gra podpowiada strategie na pokonanie wroga. Przykładowo, żeby fort nie do zdobycia zaatakować barkami od strony rzeki.

Prez: Jak dla mnie ta gra niczego ciekawego w sobie nie ma. Absolutnie niczego, chyba że rozważymy jej wpływ na chęć zabicia się z nudów. Jeżeli odpalisz sobie pierwszą misję kampanii Joanny D’Arc w Age of Empires II, to zobaczysz, że masz tam fabułę, czytane dialogi i oskryptowane wydarzenia. Tam się coś dzieje, misje są różnorodne. Tutaj masz ściany tekstu napisanego kompletnie bez polotu, minimalne udźwiękowienie, ślamazarną produkcję jednostek i tragiczne zarządzanie armią na polu walki. Gdyby było tutaj chociaż coś innowacyjnego… ale starcia piechoty i kawalerii o wiele lepiej robi seria Total War. Tak, wiem że to nieco inne strategie, ale po co kiedykolwiek miałbym grać w Kozaków 3, skoro mam Rome II, czy tego nowego Warhammera?

Winfrid: Na to pytanie znam akurat odpowiedź. Dlatego, że Kozacy 3 pójdą nawet na programatorze twojej pralki. Więc jeśli ktoś nie ma super wypasionego PC, jakiego niestety wymagają tytuły z serii Total War, to jednak Kozacy 3 są jakąś tam alternatywą. Masz tutaj różne typy formacji, różne typy jednostek, które oparte są na zasadzie kamień-nożyce-papier. Lekka konnica idealnie nada się do zabicia muszkieterów, z kolei pikinierzy nadzieją konnicę na ruszt, ale zanim doczołgają się do muszkieterów, ci ostatni zrobią z nich krwawą miazgę. Tyle, że bez krwi, bo tej w grze jej nie uświadczysz. Same płaskie zwłoki tylko… A nie uważasz, że jednak na bezrybiu to i rak ryba?

Prez: Nie uważam, bo po pierwsze ta gra jest fatalnie zoptymalizowana. Po drugie, jak będę chciał zagrać na programatorze pralki, to prędzej odpalę Crush Your Enemies – o wiele ciekawszą strategię, wprowadzającą jakiś powiew świeżości do gatunku. I po trzecie – tegoroczny Doom pokazał jak się robi oldskul na miarę naszych czasów. Homeworld: Desserts of Kharak pokazało, że można wziąć sprawdzoną formułę i zrobić przy jej pomocy coś nowego. Kozacy 3 to niestety czysty archaizm. Jestem na nie.

Winfrid: Hmm. Pytanie tylko, czy twórcy Kozaków mieli taki sam pomysł na siebie jak id Software na Dooma. Nie sądzę. Raczej stworzyli coś możliwego przez nich do osiągnięcia. Popatrz na poprzednie części, oni mają swój pomysł i go rozwijają. Plus, ktoś to musi jednak kupować, skoro powstała część trzecia. Osobiście też jestem na nie, ale wydaje mi się, że gra nie jest aż tak zła. Nie miałem też żadnych problemów związanych z optymalizacją. Jedyne, co mnie zdziwiło, to nakaz wyłączenia zewnętrznych programów do nagrywania filmików pod groźbą niespodziewanych błędów wywalających grę do pulpitu. Czyżby deweloperzy nie chcieli, żeby filmiki z ich gry trafiły do sieci? Przyznam się, że spróbowałem coś tam nagrać i nic się nie stało, więc tym bardziej coś mi tu śmierdzi.

Prez: Nie, po prostu ich gra jest pełna błędów i byle co powoduje, że wywala do pulpitu. Cooldan chciał pograć, żeby dołączyć do nas, jako trzeci kozak w tej recenzji, ale nie dał rady, bo gra nie pozwoliła się nawet uruchomić, wywalając ciągle ten sam błąd. A jego komputer spełnia wymagania potrzebne do uruchomienia. Ma też wszystkie sterowniki i takie tam. Także wiesz, jako całość, Kozacy 3 po prostu cieniują.

Winfrid: Z recenzenckiego obwiązku dodam, że nie miałem żadnych problemów technicznych. Ani razu nie ujrzałem pulpitu, w grze nic się nie popsuło, nie musiałem niczego resetować. Kombinacja alt-tab również nie robiła problemów, używanie zakazanych programów także. Choć fakt, gra mnie nie urzekła i nie bardzo wiem, komu by ją polecić. Strategom ze starym sprzętem?

Prez: Ja jej nie polecam nikomu, chociaż wiem, że fani poprzednich części zagrają i być może będą się bawić dobrze.

Autorzy: Prez, Winfrid

Platforma: PC

Cossacks 3 / Deweloper: GSC Game World / Wydawca: GSC Game World / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy do recenzji od cdp.pl.

  • Tomek Pieniak

    Dzięki chłopaki za tę reckę 🙂

  • Jakub Orlano Antoniuk

    Kolejna marka która nie potrafiła przystosować się do naszych czasów. Czy aby wrócić w glorii i chwale po latach za tytuł musi się zabrać zupełnie inna ekipa?
    Ciekawi mnie jak ten tytuł odbiera środowisko miłośników tej produkcji, z tego co się orientuje jest to spora, dosyć specyficzna grupa. Może dla nich jest to najlepszy remaster w historii?

  • Tomasz Dziel

    Za czasów pierwszej części mocno podkreślano liczbę jednostek, które mogły jednocześnie brać udział w starciach. Faktycznie te tłumy robiły wtedy wrażenie. Wygląda jednak na to, że to była ostatnia innowacja w serii. Ciekawi mnie, czy przywiązanie do archaicznej mechaniki to zabieg celowy (acz nieudany), czy po prostu tak wyszło (tym gorzej)? Jeżeli wymieniając zalety trzeba sięgnąć aż do tego, że nie wszystkim gra wysypuje się do pulpitu, to musi być naprawdę ciężko.

  • Sew

    Zdecydowanie zgadzam się z tymi wnioskami. Gra mi się nie spodobała, znudziła mnie i odrzuciła po parunastu godzinach. Mimo to moje zdanie jest bliższe zdaniu Winfrida niż Preza, bo w przypadku bezrybia, Kozacy 3 mogą nam zapewnić fun na pewien krótki okres czasu, a jeśli się uprzemy, to może nawet przebijemy 20 godzin w tej produkcji :D.
    Trochę szerzej swoje wrażenia opisałem tu: http://sewgaming.blogspot.com/2016/09/nuda-przecietnosc-i-troche-historii.html