Kartka z kalendarza, 9 stycznia – Przygody Tintina / Richard Bartle (MUD-1)

Witajcie we wtorkowej Kartce z kalendarza. Dzisiaj możecie przeczytać nieco o początkach komiksów o Tintinie, a w strefie giereczkowa poznać dziadka dzisiejszych MMO.

Przygody Tintina

Przygody Tintina to jeden z najpopularniejszych europejskich komiksów, dzieło autorstwa belgijskiego rysownika Herge. Po raz pierwszy młody rudzielec pojawił się 10 stycznia 1929 roku w młodzieżowym dodatku do gazety Le Vingtième Siècle. Początkowo publikowany w odcinkach komiks opowiadał o przygodach młodego dziennikarza – tytułowego Tintina – który wiecznie wplątywał się w niebezpieczne przygody w przeróżnych zakątkach świata. Pierwowzorem Tintina była poprzednia seria autorstwa Herge – Przygody instruktora Totora – stworzona na potrzeby harcerskiej gazety Le Boy Scout Belge. Fizycznie obaj wyglądali niemal identycznie, mogliby uchodzić za braci.

Przygody Tintina miały to nieszczęście, że powstawały w konserwatywnym katolickim dzienniku, co miało wpływ na dobór tematyki. Debiutancka historia była inspirowana książką Moskwa bez ogródek. Herge nie był przekonany do pomysłu, aby jego komiks agitował wzorce antykomunistyczne, ale mimo wielu wątpliwości stworzył go. Półtora roku później po zakończeniu odcinkowej publikacji ukazało się zbiorcze wydanie zatytułowane Tintin w kraju Sowietów. Mimo, że sam autor nie był zachwycony, był to początek znanej po dziś dzień serii.

Druga przygoda – o tytule Tintin w Kongo – ponownie była przesiąknięta ideologią. Rdzenni mieszkańcy Kongo zostali przedstawieni jako banda tępych dzieci. Po latach komiks został okrzyknięty jako skrajnie rasistowski, ale w czasach pierwszej publikacji nie raził nikogo i sprzedawał się świetnie. Przy trzecim komiksie udało się Herge wypracować pewien kompromis i mieć większy wpływ na dobór tematyki, choć do ideału brakował wiele.

Wybuch II wojny światowej i zajęciu Belgii przez hitlerowców okazało się bardzo ważnym momentem w funkcjonowaniu komiksowego bohatera. Pod niemieckim kierownictwem w gazecie Le Soir Tintin z dziennikarza stał się dużo lepiej widzianym w oczach Gestapo poszukiwaczem przygód. Stare opowieści zostały skrócone i przerobione, a w międzyczasie zaczęły powstawać nowe. Po zakończeniu II wojny światowej Tintin wraz ze swoim ojcem trafili pod skrzydła wydawnictwa Le Lombard. Tutaj niestety Herge miał niemal zerowy wpływ na rozwój swojego dziecka.

W latach 50. sytuacja zaczęła wreszcie zmieniać się na lepsze. Nowy zarząd wydawnictwa dał większą swobodę oraz przydzielił Herge pomocników, którzy byli w stanie usprawnić pracę nad kolejnymi zeszytami. Tak zrodziło się Studio Herge, całkiem spora, dobrze zarządzana firma skupiająca się na produkcji oraz promocji komiksowej marki. To w tym czasie na poważnie rozpoczęła się światowa kariera sympatycznego rudzielca, jego psa Milusia oraz przyjaciół: kapitana Baryłki, detektywów Thomson i Thompson czy divy operowej Bianki Castafiore.

Dzisiaj Przygody Tintina to całkiem spora marka, która dawno wykroczyła poza komiksy. Przez lata powstała masa gier wideo z sympatycznym chłopakiem, serial telewizyjny, kilka filmów pełnometrażowych oraz masa gadżetów.

Richard Bartle (MUD-1)

Gry MMO to dzisiaj całkiem poważny fragment rynku gier. Kiedyś domena wąskiej grupy najbardziej oddanych zapaleńców przeszła przez lata sporą ewolucję. Dzisiaj dominują wielkie produkcje jak World of Warcraft, Tera, Lineage czy Star Wars: The Old Republic z piękną grafiką i wielkimi otwartymi światami pełnymi graczy. Trochę trudno w to uwierzyć, ale gatunek jest starszy, niż może się wydawać. Nie zaczął się z Ultima Online czy Meridian 59. Zaczął się w latach 70. a za twórcę (dokładniej to współtwórcę) należy uważać dzisiejszego solenizanta – Richarda Bartle (ur. 10 stycznia 1960 roku).

Bartle jako wykładowca na Uniwersytecie w Essex miał ułatwiony dostęp do pewnych nowinek technicznych. Wspólnie z uniwersyteckim kolegą Royem Trubshaw stworzył MUD-1, pierwszą na świecie sieciową grę fabularną komunikującą się z graczem wyłącznie za pomocą tekstu. Aby w niego zagrać należało uruchomić na komputerze dedykowanego klienta i połączyć z uniwersytecką siecią. Ta rewolucyjna w owym czasie produkcja powstała z chęci przeniesienia rozgrywki z tekstowych erpegów do sieci, gdzie istniała możliwość rozszerzenia zabawę o rywalizację lub współprace z innymi graczami.

Była to zabawa dosyć elitarna, początkowo znana głównie wśród społeczności związanej z uniwersytetami. Pojawienie się względnie tanich komputerów z możliwością podłączenia do sieci przyśpieszyło proces jego popularyzacji. MUD-1 w pewnym momencie stał się na tyle popularny, że zaczęły pojawiać się jego klony. Najbardziej znany – i w pewien sposób przełomowy – był SHADES powstały jako zastępstwo na okres przerwy świątecznej, podczas której sieci uniwersyteckiej były wyłączane. SHADES był dostępny w całej Wielkiej Brytanii non-stop. W 1987 roku Bartle tymczasowo zrezygnował ze stanowiska na uniwersytecie, aby w pełni poświęcić się produkcji drugiej edycji swojego opus magnum.

Spadek popularności MUD-ów, a jednocześnie rozkwit MMO miał miejsce w chwili, gdy komputery były w stanie wyświetlić grafikę mogącą zaprezentować wielkie, fantastyczne światy. Wtedy czytanie ściany tekstu i wklepywanie komend z klawiatury straciło swój urok i stało się mało atrakcyjne. Dla młodszych graczy była to bariera nie do przebicia. MUD-y ostatecznie nie umarły, ale stały się ogromną niszą. Po dziś dzień powstają nowe hobbystyczne projekty docelowo skierowane do małej grupki odbiorców. Pozostali przesiedli się na World of Warcraft.

Sieciowe tekstówki to nie jedyne osiągnięcie Richarda Bartle. Jest również autorem badań na temat typów osobowości graczy w wirtualnych światach. Rozdzielił cztery rodzaje graczy: osoby skupiające się na osiągnięciu celu, odkrywców nastawionych na eksplorację świata, szkodniki oraz osoby mocno nastawione na relacje międzyludzkie. Na bazie jego badań powstał dosyć popularny test.

Jakub Antoniuk