Kartka z kalendarza, 8 stycznia – Aliens vs Predator / Zakazane piosenki

Witajcie w niedzielnej Kartce z kalendarza, dzisiaj jest 8 stycznia i w związku z tą datą – mała ciekawostka. Dzisiaj ma miejsce 82 rocznica narodzin króla Rock & Rolla – Elvisa Presleya. Legenda głosi, że na swoje 11 urodziny ojciec podarował mu tanią gitarę, mimo, że przyszły idol domagał się roweru. Hmmmm…

Alien vs Predator

W historii Giereczkowa powstała masa gier opartych na kinowych i komiksowych markach. Już w czasach pikseli łupanych pojawiły się adaptacje Koszmaru z ulicy Wiązów, Szczęk, Hooka czy E.T. Były to jednak gry będące bezpośrednią adaptacją, niedodające od siebie czegokolwiek do uniwersum.

Tytułów, które zaczęły żyć własnym życiem jest naprawdę niewiele. Poza Batmanem, Gwiezdnymi wojnami czy Star Trekiem, obecnymi w grach od zawsze, na myśl przychodzi mi jeszcze jedynie Obcy oraz Predator. Obie marki pojawiły się w grach wideo niemal od razu. Alien wydany na Atari 2600 ukazał się w 1982 roku, trzy lata po kinowej premierze Obcy: Ósmy pasażer Nostromo, zaś Predator, który zadebiutował na srebrnym ekranie w 1987 roku, otrzymał swoją grę wraz z premierą filmu. Obaj kosmiczni drapieżnicy zostali połączeni w 1990 roku przez komiksowe wydawnictwo Dark Horse Comics, które stworzyło i wydało komiks Aliens vs Predator. Obie zabójcze maszkary wylądowały na Ziemi i zostały postawione przeciwko sobie.

Pomysł został zaadoptowany przez Giereczkowo. 8 stycznia 1993 roku w Japonii ukazała się pierwsza growa adaptacja – Aliens vs Predator – autorstwa japońskiego studia Jorudan. Tytuł ukazał się wyłącznie na konsolę SNES natomiast studio, które było odpowiedzialne za produkcje po wielu latach tworzenia gier zmieniło branżę i obecnie zajmuje się systemami nawigacyjnymi.

Aliens vs Predator, wydany później w krajach zachodnich pod nazwą Alien vs Predator był dwuwymiarową chodzoną bijatyką w stylu Double Dragon czy większości gier z Żółwiami Ninja w roli głównej. Jest rok 2493, mieszkańcy miasta Nowy Szanghaj na planecie Vega 4 w trakcie budowy metra odkrywają złoże tajemniczych jaj. Z nich wykluwają się Obcy, którzy dziesiątkują mieszkańców. Na Ziemię zostaje wysłany komunikat proszący o bezzwłoczną pomoc, który zostaje przechwycony przez przelatującego nieopodal Predatora. Inwazja Obcych jest dla niego doskonałą okazją, aby wykazać się i zapolować na naprawdę poważnego „zwierza”. Jako Predator przemierzaliśmy wymarłe ulice miasta, podmiejskie lasy, port lotniczy, statek kosmiczny, kończąc w roju Obcych. Idąc w prawą stronę laliśmy wszystkie możliwe formy Obcych, zarówno drobne Twarzołapy i Rozrywaczy, jak i dorosłe Ksenomorfy. Japońskie wydanie było wzbogacone o dwuosobowy tryb rywalizacyjny podobny do klasycznych bijatyk jeden na jednego.

Aliens vs Predator od Jorudan przetarło szlak i dało początek dosyć długiej serii gier wideo. Kolejna gra ukazał się jeszcze w tym samym roku. Alien vs Predator: The Last of His Clan powstała jako tytuł na wyłączność dla konsolki Game Boy. Po niej walki pomiędzy Obcymi, Predatorami i ludźmi pojawiały się w grach wideo wielokrotnie.

Zakazane piosenki

Zakazane piosenki to pierwszy polski film pełnometrażowy powstały po zakończeniu II wojny światowej. Produkcja upamiętniała antyniemiecką i partyzancką twórczość muzyczną oraz przedstawiała życie codzienne mieszkańców okupowanej stolicy, od 1939 roku po wyzwolenie w 1945. Przedstawiono 14 piosenek, spośród których większość była autentycznymi kompozycjami granymi w czasie okupacji przez ulicznych grajków i orkiestry podwórkowe.

Początkowo Zakazane piosenki miały być średniometrażowym dokumentem muzycznym jednak po jego ukończeniu zapadła decyzja, że film zostanie rozszerzony. Premiera miała miejsce 8 stycznia 1947 roku w warszawskim kinie Palladium. Film cieszył się ogromnym zainteresowaniem, dochodziło do przepychanek wśród ludzi, którzy czekali w kolejce po bilety, ale odbiór filmu już nie był tak ciepły. Zarzucono ugładzenie świeżej i bardzo bolesnej historii. Film został wycofany z kin i skierowany do poprawy, wycięto oraz dokręcono blisko pół godziny. Największe zmiany dotyczyły ramy narracyjnej – w wycofanej z kin wersji adresatami byli pracownicy studia filmowego, w drugiej odsłonie bohater opowiadał o okupacji i piosenkach repatriantowi z Anglii, który nie miał pojęcia o realiach okupacyjnych. Dodano też sceny mające ukazać okrucieństwo Niemców – łapanki, egzekucje ludności cywilnej. Wydanie poprawione cieszyło się równie wielkim zainteresowaniem co pierwowzór, ponownie dochodziło do konfliktów wśród ludzi czekających na bilety.

W filmie wykorzystano m.in. takie kompozycje jak Serce w plecaku, Czerwone jabłuszko czy znane doskonale również dzisiaj Siekiera, motyka, piłka, szklanka czy Teraz jest wojna, kto handluje, ten żyje. Piosenki zyskały nową popularność, chętnie były podśpiewywane na ulicach i w knajpach, niektóre powróciły – w nieco odmienionej wersji – w czasie stanu wojennego.

Jakub Antoniuk

Z łap facehuggera uwolnił się Michał „Emjoot” Jankowski