Kartka z kalendarza, 5 stycznia – Hayao Miyazaki / Darksiders

Dzisiaj jest czwartek, 5 stycznia 2017 roku, wieczorem z tytułu święta Trzech Króli w Polsce mamy #piąteczek, zaś Japończycy świętują mający ponad 800 lat tradycji festiwal Joma Shinji (shintoistyczny rytuał wypędzenia zła – przyp. Emjoot). Podczas niego ubrani w tradycyjne stroje łucznicy strzelają do tarcz z odwróconym znakiem oni. Celny strzał ma gwarantować odpędzenie złych demonów.

Hayao Miyazaki

Hayao Miyazaki, reżyser, scenarzysta, animator, twórca mang, człowiek orkiestra, jedna z kluczowych osób w japońskim Studio Ghibli, obchodzi dzisiaj swoje 76 urodziny*. Urodził się 5 stycznia 1941 roku w Tokio.

Jeden z najbardziej znanych twórców japońskich animacji swoje powołanie i miłość do ruchomych obrazków odkrył, gdy uczęszczał do szkoły średniej i zobaczył pierwszy kolorowy film anime pod tytułem Hakujaden (Panda and the Magic Serpent aka The Great White Snake – przyp. Emjoot). Film wywarł na młodym Miyazakim tak ogromne wrażenie, że postanowił zostać rysownikiem komiksów. Po ukończeniu studiów i uzyskania dyplomu z zakresu nauk politycznych i ekonomii znalazł pracę w zajmującym się animacjami studio Tōei Dōga (obecnie Toei Animations). Po trzymiesięcznym stażu został przydzielony do pierwszego zadania – anime Wanwan Chūshingura, a następnie do telewizyjnego serialu animowanego Ōkami Shōnen Ken (Wolf Boy Ken przyp. Emjoot). W 1971 roku wspólnie z przyjaciółmi ze studia Isao Takahata oraz Yōichim Kotabe opuścił Tōei Dōga. Przez całe lata 70. pracował m.in. nad serialami Haiji (Heidi, Girl of the Alps – przyp. Emjoot), Haha wo tazunete sanzenri (3000 Leagues in Search of Mother – przyp. Emjoot) oraz Lupin III.

W 1983 roku rozpoczęły się prace nad przełomowym dla niego filmem Nausicaä z Doliny Wiatru, adaptacją mangi jego autorstwa pod tym samym tytułem. Mimo artystycznego sukcesu studia zewnętrzne nie chciały finansować jego kolejnych produkcji, więc zapadła decyzja o utworzeniu własnego studia – Ghibli.

Pierwszym filmem, jaki powstał był Laputa: Podniebny zamek z 1986 roku. Zapoczątkował on serię moralitetów o odwołaniach religijnych i mitologicznych. Mój sąsiad Totoro, swego rodzaju symbol studia oraz hołd dla zmarłej matki Miyazakiego ukazał się w 1988 roku. Po nim dobra passa dla studia nie miała końca. Powstawały kolejne perełki jak Podniebna poczta Kiki czy Szkarłatny pilot. Lata 90. przyniosły największe hity, znane na całym świecie: Księżniczkę Mononoke, Spirited Away: W krainie bogów czy Ruchomy zamek Hauru. Spirited Away został uhonorowany w 2003 roku prestiżowym Oscarem dla najlepszego długometrażowego filmu animowanego.

Obecnie Studio Ghibli to ikona, wizytówka japońskiej popkultury. Wszystkie filmy studia cieszą się ogromnym uznaniem w oczach widzów z całego świata, ale te wyreżyserowane przez Miyazakiego uważane są za najlepsze. We wrześniu 2013 roku świat obiegła informacja, że Miyazaki odchodzi na emeryturę. Mimo deklaracji nie potrafił dotrzymać słowa i nadal udziela się przy produkcji.

* mimo że został przedwcześnie uśmiercony przez Emjoota w podcaście Asian JAM [wtręt od korektora – wy mi tego do końca życia nie zapomnicie 😛 A Miyazaki niech tworzy przez kolejne dekady! Sto lat Mistrzu!]

****

Darksiders

Vigil Games to przykład ekipy, do której przyklejono etykietę twórców jednego hitu. Założone w 2005 roku w ciągu ponad siedmiu lat funkcjonowania zdołało ukończyć zaledwie dwie, ale za to otoczone kultem gry – serię Darksiders. Były to zręcznościówki TPP w stylu Prince of Persia czy God of War inspirowane Apokalipsą św. Jana. Pierwsza część została pierwotnie wydana na konsole siódmej generacji 5 stycznia 2010 roku.

Wcielaliśmy się w jednego z Czterech Jeźdźców Apokalipsy – Wojnę, który zgodnie z przepowiednią przybył na Ziemię, by dokonać jej zniszczenia. Okazało się jednak, że został zdradzony i utracił większość swoich zdolności oraz stał się celem piekielnych i niebiańskich ataków. Tytuł, choć nie pozbawiony drobnych błędów, bardzo odświeżył gatunek slasherów. Sprzedaż ostatecznie była na tyle dobra, że THQ wydawca gry skusił się na stworzenie drugiej części, której fabuła działa się równolegle do pierwowzoru i opowiadała o losach drugiego Jeźdźcy Apokalipsy – Śmierci. Tytuł sprzedał się gorzej niż oczekiwano, ale dzięki charakterystycznemu oraz bardzo świadomemu samego siebie (anty?)bohaterowi zapisała się w pamięci graczy jeszcze mocniej niż poprzedniczka.

THQ w momencie premiery chyliło się ku upadkowi, wiązano z tą grą spore nadzieje, ale los był nieubłagany. Firma została zlikwidowana w grudniu 2012 roku, zaledwie kilka miesięcy po pojawieniu się Darksiders 2 na rynku. Marka trafiła na licytację i została zakupiona przez drugoligowe Nordic Games (obecnie THQ Nordic) ze Szwecji.

W jednym z wywiadów Lars Wingefors, szef Nordica przyznał, że Darksiders jest marką z ogromnym potencjałem i zasługuje na kontynuację. Przyznał również ze smutkiem, że jego firma nie należy do grona zbyt uzdolnionych twórców i nie jest w stanie samodzielnie stworzyć tak dużej gry na zadowalającym poziomie wykonania. Zapewnił, że są prowadzone rozmowy, między innymi z byłymi pracownikami Vigil Games w celu znalezienia odpowiedniego partnera, który stworzyłby trzecią część.

Półtora roku temu przy okazji premiery remastera dwójki na PC pojawiła się informacja jakoby prace nad trzecią częścią zostały rozpoczęte. Niestety po dziś dzień nie zostały podane żadne szczegóły. Być może wskazówką jest fakt, że wydany niedawno remaster jedynki nie był stworzony przez składające się z byłych pracowników VigilGunfire Games. Czyżby faktycznie oryginalni twórcy pracowali teraz nad pełnoprawną kontynuacją?

Jakub Antoniuk

Miyazakiego uśmiercił i wskrzesił Michał „Emjoot” Jankowski