Kartka z kalendarza, 5 lutego – Grzegorz Wojewoda, Demon’s Souls

Witajcie w niedzielnej Kartce z kalendarza. Dzisiaj mamy 5 lutego i obchodzimy Światowy Dzień Nutrii Nutelli. Dzisiaj też mamy wyjątkowy dzień, bo nasza najjaśniejsza rozgrywkowa gwiazda, Dar Pomorza, Grzegorz “P(e)rez” Wojewoda obchodzi swoje urodziny. Z tego powodu dzisiaj w Kartce specjalny wpis poświęcony jego osobie wzbogacony o życzenia od wyimaginowanych przyjaciół z internetów. Dodatkowo Piort Ziętal opisuje Demon’s Souls, grę, która przywróciła wymagające granie na salony.

Miłej lektury

Demon’s Souls

Osiem lat w skali elektronicznej rozgrywki to czasami cała era. Dla wielu tytułów, zwłaszcza wydanych po roku 2000, taka próba czasu okazała się nie do przetrwania. W przypadku bohatera dzisiejszego wpisu, sprawa wygląda zgoła inaczej. Wydany piątego lutego 2009 roku przez SCE, a stworzony przez From Software, Demon’s Souls jest tak samo, jeśli nie bardziej grywalny i intrygujący dziś, jak w roku swojej premiery.

Demon’s Souls to niezwykle unikalny tytuł, na pierwszy rzut oka niesprzedawalny. Był on pozbawiony większej kampanii marketingowej, surowy i niedostępny, wydany w czasie gdy gry wtargnęły już pod strzechy niewymagających graczy i w świetle popularności strzelanek wieloosobowych i imponujących wizualnie gier akcji, będąc chłodnym, niespecjalnie ładnym graficznie, trudnym i nieliniowym tytułem, nie odniósł jakiegoś spektakularnego sukcesu finansowego w Japonii i efektem czego przyszło nam, Europejczykom, czekać aż półtora roku na premierę.

Wraz z pojawieniem się Demonów narodził się pewien mit, a ten z kolei obrósł kultem bardzo prężnej, oddanej i często elitystycznej oraz niedostępnej społeczności skupionych na forach i w mediach społecznościowych graczy. Mit ten mówi o tym, jak bardzo trudny i zawiły fabularnie rzekomo jest to tytuł i zapoczątkowana przezeń seria Soulsbourne. Trudność tych gier jest mocno subiektywną kwestią, bo do dziś gorącym tematem są spory o rankingi wymagających bossów, czy coraz to nowe wyzwania, które gracze stawiają sobie przed samymi sobą.

Unikalność Demon’s Souls i całej serii polega na nietypowej interakcji samej gry z graczem. Wymagane i premiowane są tutaj całkiem inne cechy i metody niż w większości innych gier. Uczy ona nas pokory, cierpliwości i wytrwałości. Ale przede wszystkim przywróciła nam to poczucie satysfakcji z ukończenia wyzwania, które gdzieś poprzez rozdrobnienie rozgrywki się zatraciło w mainstreamie w tamtym czasie, a które trzymało nas bardzo mocno przy konsoli i nie pozwalało odpuścić, które też między innymi zaskarbiło sobie przychylność recenzentów i komentatorów.

Jeśli mielibyśmy dokonać podziału gier na ‘każualowe‘ i ‘hardcorowe’ to seria Soulsbourne z Demon’s Souls okupowałaby tę ziemię niczyją gdzieś pomiędzy. Wie bowiem o niej niemal każdy gracz, ale do dziś pokutuje przekonanie, że jest to seria zbyt wymagająca i że nie warto próbować, bo ‘się człowiek odbije’ i że grafika nie jest doskonała, a fabuła podana w strzępkach i w bardzo chaotyczny z pozoru sposób. Chyba to właśnie jest też powodem dumy społeczności skupionej wokół gier From, bo któżby nie chciał w pewnym momencie znaleźć się w skórze starego wyjadacza, który ma za sobą tysiące starć PvP i wiele skończonych kampanii, który nie skąpi porad zagubionym początkującym graczom w kultowym już stylu ‘git gud casul‘. To jest właśnie sekret sukcesu Demon’s Souls i reszty, że to my musimy stać się w grę dobrzy, a nie oczekiwać, że gra obniży poziom dla nas.

Piotr Ziętal

***

Grzegorz Prez Wojewoda

Wielu jest growych podcasterów, ale trudno znaleźć drugiego tak wyrazistego i kochanego przez niewiasty jak Grzegorz “Prez Wojewoda, człowieka, bez którego nasze życie byłoby smutne, szare a wątroby mniej odporne. Pierwszy syn Haliny oraz Tomasza urodził się 5 lutego 1984 roku w Gdańsku jako wcześniak.

Był oczkiem w głowie swojego dziadka – Edmunda. Uczęszczał do szkoły podstawowej nr 54 im Jana III Sobieskiego, do której chodziła elita kibiców Lechii Gdańsk. Wizyty policji w tej szkole to była codzienność. W czasie wolnym bawił się wraz z młodszym bratem Mikołajem na podwórku z nutriami, dokarmiał okruszkami, a gdy dorastał poił tanim alkoholem i ukraińskimi fajkami. To sprawiło, że dzisiaj zajmuje bardzo wysokie stanowisko w ich hierarchii i jako jedyny człowiek w historii może bez problemów chodzić bezpiecznie po Wrzeszczu.

Po trzydziestce upadł na głowę i zaangażował się w nagrywanie niszowego podcastu o grach wideo o tytule Rozgrywka, gdzie w bardzo krótkim czasie awansował ze stażysty w pełnoprawnego prowadzącego. Autor i główny prowadzący Specjałów, specjalnych tematycznych wydań Rozgrywki. Dodatkowo kręci Dobranocki i poprawia teksty Bękartów, których nikt nie czyta.

Grzegorzu z okazji Twoich 33 urodzin wspólne z całą społecznością Rozgrywki przesyłam najgorętsze życzenia, miej dalej siły, aby robić to, co robisz. Niech grube hajsy płyną do Ciebie prosto z Jutuba.

Do wpisu dołączam indywidualne pozdrowienia od Twoich przyjaciół z Rozgrywki.

Jakub Antoniuk z pomocą Mikołaja Wojewody.

Łukasz Schok
Peeeerez!!! Życzę Ci najlepszej osiemnastki w twoim życiu. Bądź zawsze tak samo popieprzony jak jesteś teraz. Stóweczka i Wrzeszcz 4 life!!!

Jacek Kaleta
Może i nie znam go jakoś super długo. Ale jedno wiem o nim na pewno…Prez jest jak Ojciec. Kiedy trzeba to opeirdoli, a kiedy zasłużysz to przytuli. Sto lat dla tej naszej nieogolonej mordki.

Zdan
Prezie! Tak fajnym ludziom nie trzeba tej fajności życzyć. Więc: zdrowia, szczęścia, giereczkowa! I wpadaj częściej do Wawy, abyśmy mogli porozmawiać!

Paweł Płocharski
Prez z początku był bardzo niechcianym dzieckiem – podcastowym ma się rozumieć. Przyszedł na miejsce Mikiego, więc od samego początku miał u mnie trudności z odbiorem. Zanim zakodowałem, że to Grzegorz, odnosiłem się do niego jako „a, to TEN!”. Z czasem jednak podbił moje serce swoimi opowieściami nie do końca związanymi z grami, przepisem na naleśniki, a ostatnio z ripostą zawierającą zamiennik stwierdzenia „proszę o ciszę”. Dzięki temu już drugi rok z rzędu zapracował sobie u mnie na miano podcastera roku (do potwierdzenia w historii moich Tweetów).

Paweł Mosz
Prezie życzę dużo promek i raz w roku porządnej rakietki w dupie, szczęścia i pomyślności a przede wszystkim zdrowia.

Kazz
Prez stał się motorem napędowym dla PC w Rozgrywce, do czego z początku nie byłem przekonany. Jednak osobowość Grzegorza zrobiła swoje i bez wątpienia wpisał się on idealnie w klimat naszej radosnej twórczości. Prez okazał się również mega spoko gościem (takim na 6/10, a nawet więcej) i cieszę się, że jest tu z nami. Najlepszego!

Anna Rogala
Kochany Grzegorzu! Gdy to czytasz, Twoja cudowna sweet sixteen dobiegła już końca (I guess) a Ty radośnie kacujesz sobie gdzieś we Wrzeszczu. Znamy się krótko, ale pragnę złożyć Ci najgorętsze życzenia z okazji urodzin. Całej masy jRPGów, Rafałowych przeróbek i stadka uroczych nutrii! Duży buziak!

Jakub Aksamit
Zapamiętam na długo sytuację jak razem z Grzesiem, bogiem seksu i dobrego smaku sikałem w tym samym czasie w jeden łazience. Najbliżej boskości byłem wtedy właśnie w swoim życiu. Na wyciągnięcie pisiora.
To właśnie chce przekazać.

Kasztaniak Zpocześla
Życzę Ci Prezie tak zajebistego następnego Call of Duty, jak zajebista będzie Zelda: Breath of the Wild.

Piotr “Przechuj” Ziętal
Chciałbym gorąco pozdrowić i życzyć wszystkiego nie najgorszego w dniu urodzin naszemu poczciwemu Grzesiowi ‘musimy zagrać kiedyś w Bloodborne’ Perezowi Wojewodzie, żeby mu się w życiu układało jak tylko mu będzie pasowało, w miarę bezstresowego prześlizgnięcia się przez potyczki losowe i żeby rola naczelnika tego naszego grajdołka konglomeratu Rozgrywkowego mu nie była trudna a banhammer nie musiał być w użyciu częściej niż do tej pory. Wszystkiego dobrego Grzesiek i do zobaczenia niedługo.

Konsolite
Więc Grzegorz wbił kolejny poziom doświadczenia w tym roku? Mam nadzieję, że odnajdziesz sposób wydłużania doby do co najmniej 48 godzin by mieć czas na ogranie tego, co wychodzi i będziesz nadal Nas raczył swym aksamitnym głosem w kolejnych produkcjach na Rozgrywce. Kto wie? Może nawet jakaś niewiasta stwierdzi, że chce taki kawał nerda, jakim jesteś? Jesteś mega spoko gościem, tak siedem na dziesieć.

Paweł Kozierkiewicz
Takie, krótkie ode mnie: Prez – człowiek, który dokonał klonowania na sobie, bądź innej tajemniczej multiplikacji. Jest chyba wszędzie i robi chyba wszystko: pisze do Gamer.maga, nagrywa podkasty, robi jutuby, a także – i co mu bardzo dobrze wychodzi – dużo zamieszania wokół własnej osoby. Wnosi sporo radości tam, gdzie się pojawia, ale też potrafi merytorycznie podyskutować. Cały Prez. Wrzeszcz Prez!

Deusz
Jakbym nie zaczynał pisać tych „kilku zdań” o naszym Perezie to zaczynało to brzmieć albo jak mowa weselna, albo jak epitafium. Najpierw walczyłem więc z samym sobą i starałem się ubrać tę wypowiedź w inne szaty stylistyczne. Rozprawka byłaby jednak nudna, do napisania reportażu mam za mały warsztat, biografia byłaby zbyt długa, a wierszyk to już totalna porażka, ponieważ do „Wrzeszcz” rymuje mi się tylko „kleszcz”, do „Prez” to już w ogóle nie ma żadnych rymów, a jeśli chodzi o „Grzesia” to w historii literatury nie kończyło się to zbyt dobrze, o czym wie każdy znający dzieło rozpoczynające się słowami: „Szedł Grześ, przez wieś (…)”. Swoje próby wyłamania się z kontekstu mowy weselnej i epitafium zakończyły się więc fiaskiem, a ja po chwili przemyśleń, zdałem sobie sprawę, że moje starania nie miały sensu. W tym przypadku Preza zarówno toast weselny, jak i epitafium idealnie sprawdza się do skróconego opisu! Czemu? A no po pierwsze dlatego, że Prez już dawno wziął ślub z serią Kolodudi, a po drugie, wraz z przystąpieniem do projektu Rozgrywki, na dobre umarł dla świata zrównoważonych i zdrowych psychicznie reprezentantów gatunku homo sapiens (homo – heheszki;) ) . Oczywiście po obywatelu Wrzeszcza nie należy spodziewać się wierności małżeńskiej, więc nasz protagonista, co rusz zdradza swoją wybrankę serca z wieloma innymi tytułami. Społeczeństwo przyzwala jednak na tę grową sodomę, ponieważ kto jak kto, ale Perez to o grach umie zarówno pisać, jak i opowiadać. Świetnie się go czyta, słucha, a co najważniejsze – świetnie się z nim rozmawia. W tym momencie ciężko mi sobie wyobrazić, czym byłaby strona i podcast Rozgrywki, gdyby nie pasja i zaangażowanie naszego odzianego w futro nutrii Wrzeszczanina. Prezie, naprawdę się cieszę, że nasze internetowe drogi w jakiś cudowny sposób się przecięły i możemy się przyjaźnić zarówno w sieci jak i w realu. Wszystkiego, wszystkiego najlepszego w życiu prywatnym i zawodowym! A na koniec cała publika zebrana pod sceną proszona jest o powtarzanie za mną: WRZESZCZ PREZ! – WRZESZCZ PREZ! – WRZESZCZ PREZ! – WRZESZCZ PRE…

Winfrid
Niedługo po tym, jak się lepiej poznaliśmy z Grzegorzem zaprosiłem go na działkę nad jezioro do rodziny. Byli też różni inni znajomi i wszyscy myśleli, że jesteśmy braćmi, a na pewno bliskimi kuzynami. Obaj jednak ważyliśmy wtedy trochę więcej niż teraz. Co ciekawe, choć obaj jesteśmy z Trójmiasta to w jakiś sposób jesteśmy związani z miejscem, które odwiedzaliśmy, czyli miejscowość Wiele. Także, obyśmy się tak dobrze bawili na Wrzeszcz Coast Party jak podczas tamtego wyjazdu. No może, niech nas mniej głowa boli następnego dnia rano?

Cooldan
“Grzegorza miałem okazję poznać przy okazji pamiętnych “sród z laską Preza” kiedy to regularnie graliśmy w Tomb Raidera i od samego początku wkurzał mnie, że ma dużego skilla i sobie za dobrze radzi. Później przy okazji jakiejś rozmowy zaproponowałem mu, że skoro chce gdzieś pisać o grach to może zacznie pisac na stronie Rozgrywki. I stało się tak, że Prez jest teraz niezaprzeczalnie jednym z istotnych filarów, na którym stoi to całe radosne szaleństwo, jakim jest Rozgrywka Najlepszego”

  • Wojciech Klewicz

    Wszystkiego naj! ?

  • Pingback: Kartka z kalendarza, 5 lutego – Grzegorz Wojewoda, Demon’s Souls | Polskie Podcasty()

  • serber

    Najlepszego Perez! Moze zabrzmi to dosc niedorzecznie ale godnie zastapiles Mikiego Di a wrecz przewyzszyles i udzialem w podcascie i zaangazowniem w cala “spoldzielnie Rozgrywka” (moim zdaniem oczywiscie). Jeszcze raz wszystkiego naj i do zobaczenia kiedys jeszcze w Battlefroncie. Buziaki :* (no homo:))

  • kolek368

    Przymorze pozdrawia Wrzeszcz

  • Bartek Em

    100 lat grania, 200 lat życia!!