Kartka z kalendarza, 4 marca – Chris Jones (Tex Murphy)

Witajcie w Kartce z kalendarza, historycznym cyklu społeczności podcastu Rozgrywka. Dzisiaj przy pięknej słonecznej sobocie nie będziemy wam zabierać zbyt dużo czasu, więc prezentujemy tylko jeden temat związany z giereczkowem dotyczący osoby Chrisa Jonesa i stworzonej przez niego serii przygodówek o prywatnym detektywie Texie Murphym.

A przy okazji, skoro dzisiaj jest sobota, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Mistrza Gry, to może warto wieczorkiem zorganizować jakąś sesję RPG?

Miłej lektury.

Chris Jones (Tex Murphy)

Na początku lat 90. kiedy to zaczęły się upowszechniać jako nośniki gier komputerowych płyty CD-ROM, twórcy starali się zapchać płyty jak tylko się da. W efekcie doszło do wysypu gier, które wykorzystywały nakręcone z aktorami sceny. Zainteresowanie tego typu grami było bardzo intensywne, ale również bardzo krótkie. Prostota większości gier oraz dyskusyjny poziom aktorstwa szybko znudził graczy, a i samo giereczkowo nauczyło się lepiej wykorzystywać pojemność płyt CD. Jest jednak jedna seria wykorzystująca tą technikę, która reprezentowała sobą poziom i cieszyła się całkiem długo sporą popularnością – przygodówka Tex Murphy, za którą odpowiadał obchodzący dzisiaj swoje 62 urodziny Chris Jones.

Jones rozpoczął swoją karierę w giereczkowie w 1982 roku, kiedy dołączył do braci Carver ze studia Access Software. Przez długie lata panowie klepali masowo proste gry zręcznościowe oraz sportowe na wszystkie możliwe platformy. Sportówki w pewnym okresie były dla studia jednym z głównych zajęć, zwłaszcza wydawana co roku golfowa seria Links. Poza nią sporym zainteresowaniem cieszyła się wspomniana wcześniej przygodówka o losach prywatnego detektywa Texa Murphy’ego.

Pierwsza część zatytułowana Mean Streets i wydana w 1989 roku była jeszcze klasyczną przygodówką z masą, naprawdę masą tekstów do czytania oraz systemem wpisywania komend rodem z klasycznych przygodówkach Sierry. Wydany dwa lata później Martian Memorandum kontynuował ten styl, choć widoczne było, że twórcy idą z duchem czasu oraz dążą małymi krokami do przeniesienia aktorów do świata gry. Postać głównego bohatera, jak i wszystkie spotykane postacie były przeniesione cyfrowo.

Wydany w 1994 roku Under a Killing Moon, trzecia odsłona serii nadała serii znany dzisiaj kształt i stała się niekwestionowanym liderem wśród gier łączących sceny nakręcone z aktorami z trójwymiarową grafiką komputerową. Łącząca w sobie elementy klasycznych przygodówek i Mysta interaktywna opowieść w klimacie noir powalała wówczas oprawą graficzną oraz ilością sekwencji wideo. To nie była prosta strzelanka jak Mad Dog McCree w której wystarczyło nagrać kilka scen i połączyć je umiejętnie w jedną całość, tutaj niemal każda rozmowa była oddzielną, czasem kilkuminutową sceną. Miejscami to był bardziej film aniżeli gra. Dzisiaj oczywiście ze względów technologicznych gra potrafi okazać się toporna a gra aktorska drewniana, ale w latach 90. powodowało to opad szczęki. Podobnie jak zawartość pudełka z grą, w którym znajdowały się 4 płyty CD. Chris Jones, który pracował nad serią od samego początku wcielił się w Under a Killing Moon oraz jego kontynuacjach w rolę prywatnego detektywa.

Seria żyła przez całe lata 90. i nagle się skończyła wraz z wykupieniem studia przez Microsoft. Pod skrzydłami Małomiekkich Jones pracował głównie nad golfową serią Links. Jego nazwisko widnieje również w polskim Painkillerze, gdzie był jednym z wielu testerów trybu sieciowego. Potem wrócił do pracy nad grami przygodowymi. Podkładał głos w Crime Stories: From the Files of Martin Mystère oraz był producentem 3 Cards to Midnight oraz jej kontynuacji zatytułowanej 3 Cards to Dead Time.

W roku 2014 Jones po raz ostatni (jak na razie) ponownie wcielił się w prywatnego detektywa Texa Murphy’ego za sprawą ufundowanego przez Kickstartera Tesla Effect, początkowo znanego jako Project Fedora. To była klasyczna przygodówka w stylu najbardziej znanych odsłon cyklu, czyli wykorzystująca nakręcone sekwencje z aktorami.

Jakub Antoniuk