Kartka z kalendarza, 30 stycznia – Life is Strange / Christian Bale

Nowy tydzień, nowe Kartki z kalendarza i odpoczynek od zbyt długich wpisów Jakuba. W dzisiejszej Kartce Life is Strange powspomina Katka z podcastu Po Seansie, a o Christianie Batmanie Nolana Bale’u rozpisuje się Winfrid.

Miłej lektury.

Life is Strange

Już dwa lata minęły od premiery Life is Strange, a wciąż sporo się o tej grze mówi. Jestem pewna, że ten, kto w nią zagra, na długo ją zapamięta.  Szczerze mówiąc, długo zbierałam się z rozpoczęciem LiS, bo miałam wrażenie, że Telltale wyeksploatował formułę growego serialu. The Walking Dead, The Wolf Among Us, Tales form the Borderlands były bardzo dobre, ale czy można wymyślić w tym temacie coś świeżego? Okazało się, że można. Podeszłam do tej gry z dużym dystansem, ale od pierwszego odcinka wessał mnie klimat tego sennego miasteczka. Wystarczyło kilka mrugnięć okiem od scenarzystów i grafików i już wiedziałam, że moje skojarzenia z Twin Peaks nie były bezpodstawne. Zresztą nawet sama tematyka gry wydaje się być zbliżona do tego kultowego serialu, bo główna bohaterka pojawia się w miasteczku niedługo po tajemniczym zaginięciu pewnej nastolatki…

Gry Telltale były wielokrotnie krytykowane za fasadowość i ułudę wolnego wyboru. Często nasze zupełnie odmienne decyzje prowadziły do tego samego skutku. W wypadku Life is Strange twórcy postarali się o to, by każdy nasz wybór powodował rzeczywiste, nieodwracalne konsekwencje, co powoduje znaczne zwiększenie immersji. Bywało, że zastanawiałam się długo nad tym, jak postąpić, bo gra stawiała przede mną trudne i niejednoznaczne moralnie wybory. Graliśmy w tę grę równolegle razem z moim partnerem i często długo rozmawialiśmy o każdym odcinku i podejmowanych przez nas decyzjach. Zdecydowanie poleciłabym pokazanie Life is Strange znajomym, którzy uważają, że gry to płytka rozrywka.

Katarzyna „Katka” Porębska

***

Christian Bale

Christian Bale przyszedł na świat 30 stycznia 1974 roku i może nie każdy o tym wie, ale jest Walijczykiem z krwi i kości. Zdobył Złoty Glob oraz Oscara za główną rolę w filmie Fighter z 2010 roku i choć dla wielu „gra zawsze siebie” jest jednym z moich ulubionych aktorów swojego pokolenia. Co ciekawe najgłośniejsza rola Christiana, w Mechaniku, do której schudł 35 kg (!), została praktycznie niezauważona przez krytyków w czasie premiery filmu. Do dzisiaj jednak jest wymieniana jako jedna z najdrastyczniejszych metamorfoz aktora do roli.

Mnie jednak Bale kupił rolą w Equilibrium. Nie wiem, czy tak bardzo podpasowała mi tematyka filmu, czy może to był ascetyzm tak w scenografii, jak i w scenach walki? A może wielka miłość do pierwszego Matrixa, którą żaden inny film aż do czasu Equilibrium nie był w stanie zaspokoić? Na pewno jednak widziałem ten film wiele razy i za każdym razem podobało mi się coś innego, jakiś nowy detal. Palenie książek, pigułki pozbawiające uczuć, świat rodem z Orwella, a także klimaty lekko japońskie za sprawą ubioru i sztuk walki. Dla mnie idealne połączenie.

Nie możemy, a już na pewno ja nie mogę, zapomnieć o tym, że Bale użyczył głosu do słynnego „I’m Batman”. No dobrze, w sumie to zagrał w całej trylogii Nolana, także powiedział parę słów więcej. Kto jednak pamiętałby inne rzeczy? A tak serio to choć wielu krytykuje tak Christiana, jak i same filmy dla mnie są genialne i dokładnie takie, jakimi chciałbym je oglądać. Bale gra tam innego Batmana i kreuje go na swój sposób. Co myślę jest fajne, jeśli ktoś ma w zwyczaju czytać komiksy z tym bohaterem. W zeszytach też się zmienia i jest zupełnie inny w zależności od serii.

Z wartych polecania filmów oprócz wymienionych powyżej, należy powiedzieć o Prestiżu, czyli genialnym pojedynku magików (takich od sztuczek z kartami i wyciąganiu królików z kapelusza), z lekką nutą fantastyki. American Psycho o mordowaniu ludzi dla zerwania z rutyną dnia codziennego. Całkiem niezłym remake’u westernu 3:10 do Yumy czy w końcu, kilku rolach drugoplanowych w Shafcie, a także Kapitanie Corelli. Moim zdaniem jest to wszechstronny aktor, który zasłużył na wasze zainteresowanie.

Winfrid