Kartka z kalendarza, 28 lutego – Heroes of Might and Magic 3 \ Daniel Handler (Lemony Snicket)

Witajcie serdecznie w ostatniej w lutym Kartce z kalendarza. Dzisiaj mamy 28 lutego i obchodzimy Dzień Kibica Cracovii oraz Dzień Chorób Rzadkich. W Kartce dzisiaj Winfrid wspomina trzecią, najlepszą odsłonę strategicznej serii Heroes of Might and Magic, a Jakub przybliża sylwetkę Daniela Handlera znanego bardziej jako Lemony Snicket, autora Serii niefortunnych zdarzeń.

Miłej lektury.

Heroes of Might and Magic 3

Dokładnie 18 lat temu, 28 lutego 1999 roku przyszła na świat najlepsza gra na świecie. Tytuł, który przez te wszystkie lata zawsze wygrywał i na zawsze będzie wygrywać w kategorii jednej, jedynej gry, jaką zabrałbym na bezludną wyspę. Jeśli jeszcze nie wiecie, o czym mowa to przypomnę królową wszystkich gier: Heroes of Might and Magic 3 (najlepiej w zestawie z oboma dodatkami: Armageddon’s Blade oraz Shadow of Death).

W podstawce do wyboru było osiem zamków, dziewiąty został dodany wraz z pierwszym rozszerzeniem. Wraz z drugim były plany, by pojawiła się, niezwykle uwielbiana przez fanów, frakcja Forge, wywodząca się z gier serii Might and Magic. Połączenie ludzi z maszynami, czołgi, rakietnice, karabiny maszynowe, a wszystko to kanoniczne w świecie M&M! Niestety to się nie udało, a fani z dostępnych informacji, poskładali ją dopiero po kilkunastu latach. W nieoficjalnym dodatku Horn of the Abyss, w pełni udało się stworzyć jeszcze jeden piracki zamek, którym gra się wybornie. To nie koniec!

Przez wiele lat rozwijany był mod łączący, to co najlepsze z HoMM 3 oraz 4 (tak, były tam fajne rzeczy), czyli Wrath of God. Bohaterowie weszli na pola walki i w początkowych fazach rozgrywki byli nieocenieni. Jednostki ósmego poziomu można było wyszkolić na dziewiąty. Każda zwykła jednostka dostała drugą, alternatywną wersję ulepszenia. Pojawiły się nowe stwory i skarby. Jeśli jesteście fanami, a nie graliście, to dajcie znać. Podeślę wam swój plik z odpowiednimi ustawieniami, żebyście nie przerazili się ilością zmian.

No dobrze, ale dlaczego jestem w tej grze tak zakochany? Powodów jest kilka. Po pierwsze dziewięć, w porywach jedenaście zamków, każdym zupełnie inaczej się gra. Po drugie, bardzo wyśrubowane, jeśli chodzi o poziom trudności, kampanie dla pojedynczego gracza i specjalne scenariusze do trybu multi. Po trzecie, losowo generowane mapy, na których zabawa nigdy się nie kończy. Po czwarte, tryb hot seat, żebym mógł grać ze swoim Piętaszkiem. Klasyk, legenda, musicie w to zagrać.

Winfrid

***

Daniel Handler (Lemony Snicket)

Podobno każdy człowiek ma dwie tożsamości, jedną, którą znają wszyscy i drugą ukrytą zarezerwowaną na specjalne okazje. Spójrzmy choćby na takiego Grzegorza, na co dzień grzecznego, pilnego i pomocnego, który wieczorem, gdy siądzie przed klawiaturą zamienia się Preza, który rozsyła wszystkim dookoła najbardziej soczyste naleśniki w Dudi. Ja mam podobnie, wieczorami wspólnie z Toperzystami zalewam wrzątkiem.

Czasami przeróżni artyści z różnych powodów decydują się nie ujawniać swojej tożsamości i tworzą pod zmyślonym nazwiskiem. Tak było choćby z Bolesławem Prusem, właściwie Aleksandrem Głowackim, tak też jest z Korą Jackowską, naprawdę nazywająca się Olga Sipowicz.

Również swoją drugą tożsamość, tą bardziej znaną niż prawdziwą ma obchodzący dzisiaj swoje 47 urodziny Daniel Handler, amerykański pisarz znany głównie jako Lemony Snicket. Urodził się 28 lutego 1970 roku i od najmłodszych lat przejawiał wielką miłość do literatury, co przełożyło się na jego późniejsze zainteresowania i pracę.

Początki kariery nie były łatwe. Jego pierwsza powieść zatytułowana The Basic Eight spotkała się z wielokrotną odmową ze strony wydawców ze względu na ciężki klimat oraz tematykę, jaką była mroczna natura nastolatki. Sam autor twierdzi, że powieść została odrzucona aż 37 razy, zanim została opublikowana. Druga książka Watch Your Mouth ukończona jeszcze przed poprzedniczką miała już nieco łatwiejszy start. Wszystkie cieszyły się sporym zainteresowaniem wśród czytelników, ale żadna nie dała mu takiej sławy jak napisana pod pseudonimem Seria niefortunnych zdarzeń.

Tworzone przez Daniela Handlera książki były dziełami przeznaczonymi dla dojrzalszego odbiorcy, charakteryzujące się często ciężkim, trudnym klimatem. Seria niefortunnych zdarzeń natomiast mimo zachowania cięższej atmosfery i wisielczego humoru była przeznaczona głównie dla starszych dzieci i młodzieży.

Przygnębiająca, ale jednocześnie pełna czarnego humoru powieść o trójce rodzeństwa Baudelaire, które straciło rodziców w pożarze były opowiadane przez obserwującego wszystkie nieszczęścia dzieci Lemony Snicketa. Snicket był nie tylko narratorem wszystkich części, ale również alter-ego autora serii. Każda opowieść była sygnowana jego nazwiskiem, a nie Handlera.

Początkowo miały powstać jedynie cztery tomy, ale spory sukces komercyjny zweryfikował niespodziewanie plany wszystkich i z czterech zaplanowanych powieści od 1999 roku po dziś dzień ukazało się 13 głównych dzieł oraz kilka pobocznych. Każda utrzymana w charakterystycznym tylko dla tej serii dołującym tonie. Narrator zawsze we wstępnie informował, że czytelnik na styczność z dziełem wybitnie dołującym, w którym dzieją się smutne rzeczy, a finał z całą pewnością nie będzie satysfakcjonujący i przyjemny. Jak pokazuje sukces serii wcale to nie jest wada.

Seria doczekała się jak na razie jednego filmu kinowego w 2004 roku z Jimem Carreyem w roli głównego złego i sprawcy wszystkich nieszczęść dzieci, hrabiego Olafa. Na początku tego roku Skrajnie Ubogi Netflix rozpoczął emisję serialu bazującego na prozie Lemony Snicketa.

Jakub Antoniuk