Kartka z kalendarza, 24 grudnia – Edge

Zanim przejdę do dzisiejszej Kartki z kalendarza chciałbym z okazji świąt życzyć wszystkim moim czytelnikom, aby te najbliższe kilka dni upłynęło wam w spokoju, bez niezdrowego obżarstwa i bez kaca, który uniemożliwi zagranie w coś z kupki wstydu. Od rozgrywkowego tajnego Mikołaja dostaliśmy już mnóstwo fajnej nerdozy, niech pod waszymi domowymi choinkami będzie jeszcze lepiej. A teraz przejdźmy do Kartki.

Pod dzisiejszą datą trudno znaleźć jakieś znaczące premiery giereczek, wybór był mocno ograniczony, więc postanowiłem przybliżyć wam mobiłkę Edge, w sam raz na krótką partyjkę na pastorałkę. Edge zadebiutowało 24 grudnia 2008 roku na iOS, a produkcję odpowiedzialne było Mobigame specjalizujące się w gierkach na telefony.

caf94c3a-bbac-499f-9d8d-405fa4b14629Gierka polegała na przeturlaniu kwadracika z punktu A do punktu B i zbierania po drodze mniejszych elementów, ale oczywiście ta sztuka nie była zbyt prosta, bo otoczenie skutecznie starało się to utrudnić. Wypaść poza tor było w Edge bardzo łatwo, niektóre ścieżki miały taką samą szerokość jak prowadzona przez nas kostka, jeden zły ruch i leciało się w nicość. Czasem, aby przejść poziom trzeba było wykazać się niesamowitą szybkością i zręcznością a innym razem odrobiną pomyślunku.

Gra była całkiem przyjemną, typową grą na tron, która z czasem zdobyła na tyle dużą popularność, że ukazała się na niemal wszystkie możliwe wówczas platformy oraz doczekała kontynuacji o podtytule Extreme.

Najbardziej gra jest jednak znana nie z powodu samej siebie a zamieszania, jakie wybuchło wokół niej. Pół roku po premierze gra została usunięta ze sklepu Apple’a z powodu oskarżenia o używanie zastrzeżonego znaku towarowego. Oskarżycielem był Tim Langdell z Edge Games, fajfus, który opatentował słowo „krawędź” (ang. edge). Oczywiście nie muszę mówić, że Langdell chciał kasy, aby gra mogła dalej być w sprzedaży. Zresztą w podobny sposób pozwane zostało Electronic Arts – wydawca Mirror’s Edge oraz Future Publishing – wydawca magazynu Edge. Lista pozwów nie kończyła się na tej trójce.

Twórcy próbowali obejść bzdurny patent, najpierw wypuszczając grę jako Edge by Mobigame, a następnie na rynkach, które obejmował patent gra przez pewien czas nosiła nazwę Edgy. Gdy Langdell nacisnął na odcisk EA, a te zagoniło do pracy swoje papugi gra wróciła do pierwotnej nazwy. Po przegranej batalii z Elektronikami patent został sądownie anulowany. #GoodGuysEA