Kartka z kalendarza, 21 grudnia – Spelunky

W dzisiejszej Kartce z kalendarza kilka słów na temat Spelunky, małej, wyglądającej bardzo rodzinnie, ale piekielnie wymagającej platformówce autorstwa studia Mossmouth, duchowego spadkobiercy Spelunkera z NES-a. Założycielem studia oraz twórcą gry jest Derek Yu, współautor takich indyków jak Eternal Daughter czy Aquaria.

spelunky-2Wcielaliśmy się w postać grotołaza, poszukiwacza przygód, skarbów i kłopotów. Poruszaliśmy się po dwuwymiarowym, tworzonym losowo środowisku pełnym wielopoziomowych platform, na których porozrzucane były skarby. Oczywiście jak w dobrym kinie przygodowym w stylu Indiany Jonesa wartościowych przedmiotów strzegły śmiertelnie groźne zwierzaki oraz liczne pułapki.

Spelunky nie było przyjemnym platformerem, zginąć było bardzo łatwo, a nasze środki na przeciwników ograniczone. Liczyło się szybkie reagowanie na zaistniałą sytuację, ucieczka czasem była lepszym rozwiązaniem niż bezpośrednia walka, a rozwinięty system ulegających zniszczeniu korytarzy dawał spore możliwości.

Gra studia Mossmouth była jednym z pierwszych przedstawicieli współczesnych tzw. roguelike-like, czyli gier z prostą, ale wymagającą mechaniką, generowanym losowo światem oraz koniecznością zaczynania zabawy od nowa po śmierci bohatera. W tym wypadku na szczęście śmierć oznaczała jedynie rozpoczęcie poziomu od nowa, ale przy ich złożoności powrót wcale nie musiał oznaczać miłej wędrówki.

Gra najbardziej jest znane z edycji z 2012 roku, ale jej początki są znacznie wcześniejsze. Spelunky pojawiło się po raz pierwszy jako pixelowa darmówka 21 grudnia 2008 roku. Wydanie komercyjne wzbogacone o nową kreskówkową oprawę graficzną oraz bardzo miodny i szybki tryb lokalnych rozgrywek wieloosobowych ukazało się dopiero 4 lata później.

Jakub Antoniuk