Kartka z kalendarza, 20 stycznia – Will Wright / David Lynch

Witam gorąco w piąteczkowej Kartce z kalendarza. Dzisiaj mamy 20 stycznia 2017 roku, dzień w którym obchodzony jest Dzień wiedzy o pingwinach oraz Dzień Bigosu, Najpewniej bigosu z pingwina. W Kartce ponownie sylwetka dwóch jegomości z dużym dorobkiem. Gireczkowo reprezentuje Will Wright, człowiek, któremu – drodzy panowie – możemy podziękować za Simsy, w które grały namiętnie nasze siostry, gdy my byliśmy ustawieni na partyjkę w Q3A. W dziale kulturki David Lynch.

Miłej lektury

Will Wright

Giereczkowo może pochwalić się kilkoma osobami, które wniosły do branży naprawdę wiele, ale osób, które nie okazały się autorami jednego hitu, przetrwało zmiany generacyjne i potrafiło się odnaleźć w szalenie szybko zmieniającej się rzeczywistości jest naprawdę niewiele.

Do tego grona zaliczyłbym Willa Wrighta, założyciela Studia Maxis, autora Sim City, The Sims oraz Spore, choć muszę już na samym początku zaznaczyć, że jego kariera nie była usłana różami. Na jedną rewolucję przypadało wiele ambitnych projektów, które spotkały się z niezrozumieniem i były traktowane jako pomyłki.

William Wright urodził się 20 stycznia 1960 roku w Atlancie w stanie Georgia. Młodego Willa od dziecka interesowała technika oraz lotnictwo. Gdy zdobył licencję pilota zainteresował się komputerowymi symulatorami lotniczymi. Wkrótce potem zaobserwował, że bardzo dużo czasu poświęcał grom i zapragnął obcować z nimi w mniej bierny sposób, zapragnął stworzyć coś własnego.

Pierwszą napisaną przez niego grą była strzelanina Raid On Bungeling Bay przeznaczona na komputery Commodore 64. Gracz przejmował w niej kontrolę nad śmigłowcem, a celem była likwidacja tajnych instalacje. Tytuł sprzedał się całkiem nieźle w Stanach i był prawdziwą bombą w Japonii gdzie sprzedano zawrotne 800 000 kopii. Taki wynik zaskoczył wszystkich, w tym samego autora. Nie spodziewał się, że amatorska praca, którą z chęcią był gotowy wykonywać za darmo może stać się źródłem jego dochodów. Zachęcony sukcesem postanowił spróbować jeszcze raz.

W owym czasie zainteresował się tematyką planowania rozwoju miast. Zaczął więc przenosić urbanistyczne idee do kolejnego projektu, który z czasem wyewoluował w protoplastę Sim City. Była to pierwsza gra, w której można było objąć posadę burmistrza i zająć się rozwojem aglomeracji. Droga do sukcesu jednak już nie była tak łatwa, jak w przypadku Raid On Bungeling Bay. Problem tkwił w wydawcach, dla których gra była zbyt innowacyjny. Dlatego też zaczął samodzielnie rozpowszechniać wersję na Commodore 64, ale z powodu braku środków na reklamę zainteresowanie grą było nikłe.

Dwa lata później poznał Jaffa Brauna, który chciał zainwestować pieniądze w gry komputerowe i szukał odpowiednich ludzi, którzy by mogli mu w tym pomóc. Wright zaprezentował mu aktualną wersję Sim City co zaowocowało założeniem przez obu panów studia Maxis.

Sukces jednak nie przyszedł szybko, początkowo zainteresowanie nieco przebudowanym Sim City wciąż było bardzo małe i dopiero zamieszczony w magazynie Time artykuł zmienił stan rzeczy. Nagle sprzedaż gwałtownie wzrosła i rozdzwoniły się telefony z ofertami współpracy i zleceniami stworzenia kolejnych symulatorów. Ze wszystkich propozycji wybrano najkorzystniejsze i stworzono programy Sim Rafinery oraz Sim Health.
Po upragnionym sukcesie ponownie nastał czas, z którego nikt nie mógł być zadowolony. Will Wright był odpowiedzialny za masę dziwnych wariacji ze słowem Sim w tytule jak Sim Earth czy Sim Ant, które były źle przyjęte. Dopiero postawienie na sprawdzonego zawodnika zmieniło sytuację. Sim City 2000 zawierało bardzo dużo usprawnień względem pierwowzoru oraz kompletnie przeorganizowaną oprawę graficzną. Gra ponownie sprzedała się świetnie.

Zmiany personalne na kierowniczym stanowisku Maxis ponownie sprawiły, że nad studiem pojawiły się czarne chmury. Kolejne – tym razem narzucane przez górę – gry okazywały się finansowymi klęskami, zjadającymi finanse zarobione na bardzo dobrym Sim City 2000. Jedynym wyjściem z trudnej sytuacji okazało się podjęcie rozmów o przejęciu kapitału Maxis z koncernem Electronic Arts. W czerwcu 1997 obie firmy podpisały odpowiednie dokumenty i studio za kwotę 125 milionów dolarów trafiło pod skrzydła Elektroników. Pod nowym zarządem kompletne nowe Sim City 3000 doczekało się premiery w 1999 roku.

Przez te wszystkie niespokojne lata Whight nie porzucił marzeń o stworzeniu gry, w której można było budować dom, wyposażać go w meble i podglądać życia jego mieszkańców. EA w przeciwieństwie do wcześniejszego kierownictwa, widziało duży potencjał w nowym projekcie i ochoczo zaczęło wspierać i powiększać ekipę za niego odpowiedzialną. Nikt nie przeczuwał, że pracuje nad grą, która stanie się niesamowitym fenomenem.

The Sims okazało się ogromnym i ponownie niespodziewanym sukcesem komercyjnym. Został pobity dziewięcioletni rekord sprzedaży najlepiej sprzedającej się gry na PC – przygodówki Myst. Specyficzna grupa odbiorców składająca się z zupełnie nowych graczy, tak zwanych graczy niedzielnych, oddanych tylko jednemu tytułowi była skora do płacenia za kolejne rozszerzenia. Strumień pieniędzy lał się nieprzerwanie przez wiele lat, a gracze hardkorowi patrzyli na wszystko z boku z obrzydzeniem.

Przy produkcji The Sims 2 Wright na własne życzenie nie pełnił już tak ważnej funkcji, jak poprzednio, jego bardziej interesowało stawianie sobie nowych celów i tworzenie nowych mechanik. Skupił się na produkcji Spore – gry dającej możliwość prześledzenie drogi ewolucyjnej gatunków, od prosych form komórkowych aż po podbój kosmosu. Spore oczywiście już nie był takim hitem jak Simsy.

W 2009 roku Will Wright opuścił szeregi Maxis i skupił na rozwijaniu Stupid Fun Club – organizacji założonej przez grupę hobbystów, przekształconej w ośrodek zajmujący się tworzeniem nowatorskich rozwiązań i marek, opracowywanych z myślą o różnych kanałach dystrybucji.

David Lynch

David Lynch, reżyser awangardowy, scenarzysta, producent, malarz, muzyk, człowiek wielu talentów, jedna z ikon współczesnego kina. Człowiek, który w swojej twórczości nie idzie z prądem, tylko tworzy własne, czasem dziwne i trudne do zrozumienia, ale uwielbiane przez widzów wizje.

Urodzony 20 stycznia 1946 roku w Missoula w stanie Montana Lynch miał być artystą-malarstwem, ale X muza bardziej grała mu w sercu i bardzo szybko farby oraz pędzel zamienił na kamerę i zaczął kręcić pierwsze amatorskie filmy.

Pierwsze profesjonalne projekty Lyncha, czarno-białe filmy krótkometrażowe pojawiły się jeszcze w latach 60., ale zauważony został dopiero pod koniec lat 70. kiedy świat ujrzał jego pierwszy film pełnometrażowy – Głowa do wycierania. Dziwna historia o młodym człowieku, który nagle dowiaduje się, że został ojcem i musi opiekować się zdeformowanym dzieckiem. Już ten film pokazał, co Lyncha najbardziej interesuje w twórczości. Spektrum ludzkich zachowań na tle prowincjonalnej społeczności. Kolejny film Człowiek-Słoń w którym reżyser nie bał się podjąć trudnego tematu człowieka odrzuconego przez społeczeństwo z powodu oszpecenia przyniósł reżyserowi aż 8 nominacji do Oscara, trzy statuetki BAFTA, a także Cezara dla najlepszego filmu obcojęzycznego. To ten film sprawił, że Lyncha dostrzegło Hollywood.

Kolejnym, pierwszym kolorowym, filmem była adaptacja sztandarowej powieści pisarza sci-fi Franka Herberta – Diuna. Ten projekt nie został zbyt ciepło przyjęty zarówno przez krytykę, jak i widzów. Wypominano średnio udane przeniesienie ducha książki, drewnianą grę niektórych aktorów, spłaszczenie niektórych postaci oraz pomijanie niektórych wątków. Co ciekawe sami fani Diuny mimo wielu niedoskonałości chwalą sobie ten film. San Lynch uważa go za koszmar i najgorsze dzieło w jego karierze.

Kolejne jego filmy jak Blue Velvet czy Dzikość serca udowodniły, że Diana była tylko wypadkiem przy pracy. Ciężkie, trudne w odbiorze, często wręcz przeintelektualizowane filmy zapisały się złotymi zgłoskami w dziejach kina.

Lynch jednak najbardziej znany jest z pracy nad serialem Miasteczko Twin Peaks – mrocznym, wypełnionym elementami spirytystycznymi i horrorem tanim melodramatem obrazującym ówczesną amerykańską prowincję. Ten serial sprawił, że nazwisko Lyncha było na ustach wszystkich, zdobył rozpoznawalność, o której nigdy nawet nie marzył oraz możliwości tworzenia kolejnych, jeszcze lepszych filmów.

W nowym stuleciu Lynch odkrył i zachwycił się Polską, w szczególności Łodzią, którą kilkakrotnie odwiedził z okazji festiwalu Camerimage. Został odznaczony przez ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego Orderem za Wkład w Polską Kulturę. Jego film Inland Empire został w części nakręcony w Łodzi z udziałem polskich aktorów.

Jakub Antoniuk

  • Bartek Zawisza

    Tego, nie wspomniano że przyczyną powstania Simsów, był pożar domu Willa.

    • Jakub Antoniuk

      Tej historii akurat nie znałem. No proszę.