Kartka z kalendarza, 15 marca – Naoko Takeuchi (Czarodziejka z Księżyca)

Witam serdecznie w kolejnej Kartce z kalendarza, historycznym cyklu tworzonym przez społeczność podcastu Rozgrywka. Dzisiaj uczta dla osób, które w latach 90. po powrocie ze szkoły włączały Polsat i z zapartym tchem oglądały przygody skośnookich, nastoletnich Czarodziejek. Dzisiaj ich twórczyni, Naoko Takeuchi, obchodzi urodziny i z tej okazji w Kartce robimy przerwę od giereczek.

Miłej lektury.

Naoko Takeuchi (Czarodziejka z Księżyca)

W latach 90. miały miejsce dwie mocne fale anime w polskiej telewizji, pierwsza fala miała miejsce na początku dekady, kiedy to Polonia 1 zaczęła emitować stare, ale jare seriale jak Kapitan Jastrząb, Yattaman, Gigi czy Generał Daimos. Zawirowania związane z koncesjami na nadawanie sygnału telewizyjnego sprawiły, że Polonia 1 straciła znacznie na znaczeniu, a emitowane w kółko seriale ustąpiły miejsca telezakupom. Tę dziurę w drugiej połowie lat 90. wykorzystał Polsat, który prężnie rozwijał się i zdobywał rynek. W odróżnieniu od starszego konkurenta stacja Zygmunta Solorza postawiła na świeższe produkcje rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Największym hitem, który zdobył niesamowitą popularność wśród młodocianych telewidzów była Czarodziejka z Księżyca powstała na podstawie komiksów autorstwa obchodząca dzisiaj swoje 50 urodziny Naoko Takeuchi.

Naoko urodziła się 15 marca 1967 roku w Kofu. Ukończyła Uniwersytet Kyoritsu Yakka gdzie uzyskała tytuł magistra elektroniki ze specjalnością ultradźwięków, jednak zawodowo obrała zupełnie inną ścieżkę. Jeszcze w trakcie studiów próbowała swoich sił jako rysowniczka komiksów. W 1986 roku przystąpiła do konkursu organizowanego przez jednego z wydawców i wygrała go dzięki mandze Love Call. Ta wygrana dała jej możliwość rozpoczęcia współpracy z gigantem i stworzeniem na zamówienie kilku tytułów takich jak Miss Rain, The Cherry Project, Chocolate Christmas czy Maria. Pierwszą znaczącą mangą w jej karierze było Hasło brzmi: Sailor V. Krótka, przeznaczona dla nastolatek, przygodowa seria o nastolatce, Minako Aino, która poznawszy mówiącego kota Artemisa pozyskała magiczne umiejętności i stała się tytułową Sailor V, wojowniczką o miłość i sprawiedliwość. Brzmi znajomo? Powinno. Sailor V było wstępem do najbardziej znanej serii, jaką stworzyła do tej pory Takeuchi – Czarodziejki z Księżyca.

Była to opowieść z nurtu kosmicznych bohaterek, gdzie grupa obdarzonych magicznymi zdolnościami dziewcząt symbolizujących planety Układu Słonecznego walczyły z wielkim złem zagrażającym Ziemi. Sailor V, należała do tej grupy zmieniając się w Czarodziejkę z Wenus, ale nie była postacią pierwszoplanową. Ten tytuł i zaszczyt przypadł roztrzepanej, nieco naiwnej i bardzo empatycznej Usagi (w pierwszej polskiej wersji Bunny) Tsukino reprezentującej Księżyc. Minako pojawiła się w serii nieco później, choć wzmianki o długowłosej blond wojowniczce pojawiały się niemal na samym początku serii, Sailor V, nazywana Zamaskowaną Wojowniczką, była wzorem na Usagi.

Pierwsza powieść ukazała się niemal równocześnie z rozpoczęciem emisji serialu animowanego. Początkowo Takeuchi planowała, że seria zakończy się bez kontynuacji, a wszystkie bohaterki zginą. Sukces, jaki odniosła seria przekreślił te plany. Wydawcy po prostu nie pozwolili, aby Takeuchi zarżnęła kurę znoszącą złote jajka. W efekcie serial doczekał się pięciu powiązanych ze sobą serii. Skorzystała na tym Sailor V, która doczekała się kilku dodatkowych mangowych przygód, opowiadających o wydarzeniach, jakie miały miejsce, zanim Minako dołączyła do drużyny Usagi.

Zarówno serial, jak i komiks były ogromnym sukcesem. Seria zdobyła ogromne rzesze oddanych miłośników w wieku krajach, Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Francji i oczywiście Polsce za sprawą wspomnianego wcześniej Polsatu. Zainteresowanie tematem wśród polskiej młodzieży było przeogromne. Rynek został zalany wieloma gadżetami związanymi z serią. Wiele pism dzięki serii Naoko Takeuchi zaczęło tworzyć działy poświęcone japońskiej popkulturze, głównie mangą i anime. Pośrednio popularność serii przyczyniła się do powstania w Polsce magazynów zajmujących się tematyka japońskiej kultury, Kawaii oraz mniej popularne Animegaido. Pierwszy numer obu magazynów poświęcony był w dużym stopniu Czarodziejce z Księżyca.

W rodzinnej Japonii szajba była jeszcze większa. Na bazie serii powstało wiele pobocznych projektów, w tym musicale i serial aktorski (nie googlujcie, to jest zło). Niedawno marka została odkurzona z okazji 20-lecia. Powstała nowa, świetnie przyjęta przez starych miłośników, animowana seria, która opowiadała historię Usagi i spółki od nowa, tym razem będąc bardziej wierna komiksowemu oryginałowi niż anime z lat 90. Sama Takeuchi dzięki Czarodziejce z Księżyca stała się rozpoznawalna na całym świecie i zdobyła masę nagród i wyróżnień.

Jakub Antoniuk

  • Pingback: Kartka z kalendarza, 15 marca – Naoko Takeuchi (Czarodziejka z Księżyca) | Polskie Podcasty()

  • Grzegorz Bis

    Pamiętam jak za dzieciaka oglądałem te anime. Jako, że nie miałem dostępu do kanałów satelitarnych, TVNów czy Polonii (jedynie TVP1, TVP2 i właśnie Polsat), to Czarodziejki z Księżyca i Pokemony dały zalążek tego, jakim „mangozjebem” jestem teraz 😀 Gdy znajomi oglądali Dragon Balle, ja właśnie popołudnia spędzałem wpatrzony w Sailor Moon i „kieszonkowe stworki”. Dzięki za przypomnienie tych pięknych chwil 😉

    • Pan Kartka

      Miło mi widzeieć takie słowa, mam nadzieje, że uda nam się jeszcze w Kartce kilkakrotnie miło zaskoczyć.