Kartka z kalendarza, 13 marca – Podróż / Journey

Zaczynamy nowy tydzień i kolejną serię Kartek z kalendarza. Zaczynamy względną świeżynką, Podróżą pięknym doznaniem od małego studia That Game Company. W tajemnicy mogę wam powiedzieć, że kolejne przygotowane dla was tematy będą już bardziej wiekowe, a proporcje pomiędzy giereczkowem, a kulturką mniej więcej wyrównane.

Miłej lektury.

Jakub Antoniuk

Podróż / Journey

Czasami twórcy niezależni potrafią zaskoczyć grami, które wymykają się poza typowe ramy, stworzyć produkcję pełną nowych, oryginalnych pomysłów i nieszablonowego podejścia do kwestii rozgrywki. Produkcje dziwne i jednocześnie artystyczne, o których nie sposób jest opowiedzieć, nawet jeżeli zna się ją na wylot. Małe arcydzieła oferują doznania, które można zrozumieć wyłącznie z nimi obcując. Taka jest Podróż, lub jak kto woli Journey od That Game Company, niesamowita produkcja na wyłącznośc konsol Sony, która ukazała się 5 lat temu, 13 marca 2012 roku, na Playstation 3.

Podróż to w sumie prosta zręcznościówka 3D w której sterujemy zakapturzoną postacią, o której nie wiemy nic. Nie wiadomo kim jest, jaki jest jej cel i dlaczego odnajdujemy ją samotnie siedzącą w samym środku rozgrzanej pustyni. Jedyne co jest jasne to, że w oddali widoczna jest góra, a mechanizmy gry nie pozwalają nam iść w inną stronę.

Podróż to artystyczna wędrówka, w której mijamy zgliszcza upadłych cywilizacji, odkrywamy ich tajemnice, rozwijamy sterowaną przez nas postać i w której (opcjonalnie) nie jesteśmy sami. Towarzyszyć nam mogą inni gracze, ale komunikacja z nimi nie jest łatwa. Jest możliwa wyłącznie poprzez wydawanie melodyjnych dźwięków. Nie istnieje możliwość rozmowy czy pisania ze sobą. To znak rozpoznawczy tej gry, z tego, co się orientuje mechanika niestosowna przez nikogo więcej. Gracze mogą sobie wzajemnie pomóc, ale w żaden sposób jeden nie może zaszkodzić drugiemu.

Zamierzeniem twórców było sprawienie, aby gracz poczuł swą małość wobec świata, oraz poprzez ograniczoną interakcję z drugim człowiekiem wydobyć najlepsze jego cechy. Podróż jako gra miała zerwać z typowymi schematami obecnymi w grach od dawna. To spokojna, krótka i liniowa, ale bardzo emecjonalna przygoda.

Podróż była trzecią produkcją studia wydaną przy współpracy z Sony. Ich dwie poprzednie gry Flow, a przede wszystkim Flower sprawiły, że do The Game Company przyległa metka studia tworzącego nieszablonowe, hipsterskie gry, w których głównym motywem jest wędrówka.

Dla nas graczy Podróż była doznaniem, jakiego nie oferuje żadna inna gra, ale dla twórców proces produkcyjny był drogą przez mękę. Nieliczne studio zmagało się z wieloma problemami artystycznymi i technicznymi, goniącymi terminami, wiecznym crunchem i problemami finansowymi. Po blisko trzech latach produkcji, gdy gra zaczęła wychodzić na prostą i wymagała doszlifowania studio było zmuszone zamrozić wypłaty dla niektórych pracowników, co przełożyło się na fatalną atmosferę w studio. Na szczęście komercyjny sukces Podróży sprawił, że wszystkie zaległości zostały wypłacone pracownikom, a studio mogło skupić się na dalszej pracy. O ich kolejnej grze jeszcze niewiele wiadomo, ale nieliczne ujawnione informacje każą przypuszczać, że znowu będziemy mieli do czynienia z grą nietuzinkową. Obym się nie mylił.

Jakub Antoniuk