Kartka z kalendarza – 12 grudnia

W dzisiejszej Kartce z kalendarza cofamy się o 17 lat, aby przypomnieć sobie o jednej z najlepszych gier cPRG w historii – Planescape: Torment od studia Black Isle.

Tytuł umiejscowiony był w świecie Wieloświatu, a rozgrywka oparta o drugą edycję zasad systemu Advanced Dungeons & Dragons, technologicznie zaś gra była oparta o dwuwymiarowy silnik Infinity. W czasach debiutu Tormenta studio Black Isle było jednym z najlepszych producentów komputerowych RPG-ów, to dzięki temu studiu powstały Fallout 2 czy Icewind Dale. Formalnie studio istnieje po dziś dzień, ale nie ma nic wspólnego z pierwowzorem. Obecny twór po prostu przyjął nazwę legendy, którą w 2008 roku zamknął właściciel – Interplay Entertainment. Spora część ludzi tworzący pierwotne Black Isle obecnie nadal wspólnie działa pod szyldem studia Obsidian Entertainment.

Planescape: Torment, który początkowo nosił nazwę Last Rites ukazał się wyłącznie na PC 12 grudnia 1999 roku. Była to opowieść o losach Bezimiennego, pozbawionego imienia, tożsamości oraz wspomnień nieśmiertelnego. Nasza przygoda zaczynała się w kostnicy miasta portali – Sigil – w chwili, gdy budzi się nasz bohater. Jego cel był prosty, musiał wyruszyć w daleką drogę, aby odnaleźć odpowiedź na pytanie kim jest i dlaczego znalazł się w takich okolicznościach. Podążaliśmy śladami jego przeszłości.

35edb25c-ef5f-4230-b80a-089b0577b14fPlanescape: Torment pod względem mechaniki nie różnił się niczym od innych ówczesnych przedstawicieli gatunku, reguły były takie same, zebrać drużynę i wyruszyć w podróż. Produkcję wyróżniał łamiący schematy świat, niebędący kopią krain rodem z posttolkienowskiego fantasy. Nieobecne były smoki, elfy czy gobliny a nieumarli byli często przyjemniejsi od żywych. Istniała większa swoboda w rozwiązywaniu zadań, każde można było rozwiązać na kilka różniących się moralnie sposobów.

Tytuł został bardzo dobrze przyjęty przez media oraz publikę, zdobył kilka znaczących nagród, a i sprzedaż była dobra, ale o dziwo nie doczekał się kontynuacji. Dopiero w 2013 roku studio Inxine Entertainment dowodzone przez jednego z twórców Interplaya i facebookowego kolegę P(e)reza – Briana Fargo – ogłosiło zbiórkę społecznościową na produkcję Torment: Tides of Numenera – duchowego spadkobiercę Planescape: Torment. Ze względu na problemy z pozyskaniem licencji Planescape gra umiejscowiona zostanie w odmiennym, futurystycznym uniwersum Numenera, ale pod względem mechaniki i feelingu gra ma być bardzo zbliżona do pierwowzoru z 1999 roku. Najważniejszą funkcjonalnością przybliżającą Tides of Numenera do oryginału ma być zaimplementowany bardzo rozbudowany system wyborów moralnych.

Jakub Antoniuk