Kartka z kalendarza, 11 lutego – Xenogears \ Frank Herbert (Diuna)

Witam serdecznie w sobotniej Kartce z kalendarza. Dzisiaj mamy 11 lutego, 42 dzień 2017 roku. Dzisiaj obchodzimy masę przeróżnych świąt: Ogólnopolski Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej, Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112, Światowy Dzień Chorego, w Europie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce, Amerykanie mają Dzień Wynalazców a Japończycy obchodzą kenkoku-kinenbi, rocznicę założenia państwa Japońskiego przez Cesarza Jimmu w 660 r. p.n.e.

W Kartce dzisiaj artykuły poświęcony Xenogears, erpegu od Squaresoft, który miał nieszczęście konkurować z Final Fantasy 7 oraz sylwetka Franka Herberta, pisarza Sci-fi, autora Diuny.

Miłej lektury.

Xenogears

Tak czasem bywa, że aby powstało arcydzieło, trzeba poświęcić inne, mniej znane lub obiecujące projekty. Final Fantasy 7 zdecydowanie można nazwać grą-arcydziełem, jRPG od Squaresoft wyniósł w chwili premiery wiekową już wówczas serię, na jakich wyżyny nigdy wcześniej nie osiągnęła żadna odsłona. Dzisiaj Finale to przeogromna marka, wymieniana na równi z Super Mario Bros. czy pierwszym Quake-iem jako tytuły, które warto poznać. Niestety wysoka jakość siódmego Finala była okupiona cięciami w innej równie epickiej produkcji z zadatkami na wielką serię – Xenogears.

Xenogears ukazało się 19 lat temu, 11 lutego 1998 roku wyłącznie na pierwsze Playstation. Podobnie jak Finale było japońskim erpegiem autorstwa Squaresoft z wielkimi aspiracjami. To była głęboka i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o sensie ludzkiej egzystencji posługująca się biblijną symboliką.

Co wyróżniało Xenogears na tle innych gier tego typu to postacie, których nie można było w żaden sposób zakwalifikować pod typowe schematy. Nikt nie był w Xenogears krystalicznie czysty oraz zły do szpiku kości. Postacie dobre miały swoje mroczne sekrety skrywane przed światem, natomiast postacie uchodzące za złe, gdy poznało się bliżej ich historię oraz motywację, potrafiły wzbudzić w nas sympatię i usprawiedliwić zachowania.

Religia przedstawiona w Xenogrears jest bliższa rzeczywistemu stanu aniżeli radosną wyidealizowaną propagandą, jaką znamy ze szkoły. Jak w prawdziwym życiu to narzędzie służące do masowej manipulacji w interesie jednostek. Gra w bardzo odważny sposób nawiązywała do wielu motywów biblijnych, za co była mocno krytykowana.

Pod względem mechaniki mieliśmy do czynienia z turowym systemem walki różniącym się jednak nieco od tego z Finala. Przyciskom na padzie były przypisane określone ataki o zróżnicowanej sile. Każdy zabierał określoną ilość punktów akcji, więc aby grać efektywnie zmuszani byliśmy do kombinowania i rozsądnego wykorzystywania naszych umiejętności.

Jak wspomniałem we wstępie Xenogears miał to nieszczęście powstawać w tym samym czasie co wielki Final Fantasy 7. Dla włodarzy ze Squaresoft było jasne, która gra jest ważniejsza i dlatego część środków i zasobów ludzkich przeznaczonych na Xenogears zostało przerzuconych na dokończenie i szlifowanie Finala. Efektem była kastracja treści w drugiej części zabawy, fabuła była sztucznie przyśpieszona a pewne elementy bezmyślnie wydłużone.

Twórcy mieli bardzo ambitne cele, Xenogears było planowane jako sześcioczęściowa saga, ale słaba sprzedaż, mimo naprawdę wysokich ocen prasy, pogrzebała te plany.

Mimo klapy seria nie umarła. Odpowiedzialni za Xenogears kluczowi twórcy opuścili Squaresoft i założyli własne studio Monolith Soft (nie mylić z Monolith Productions, twórcami Blood, Kapitana Pazura, serii F.E.A.R. czy Śródziemie: Cień Mordoru) i stworzyło Xenoblade Chronicles oraz Xenosaga, które radzą sobie całkiem nieźle i mają oddaną widownię.

***

Frank Herbert (Diuna)

Autorów sci-fi jest wielu, ale tak jak w nurcie fantasy tylko Tolkien jest wymieniany jako ten najważniejszy, którego dzieła niemal ukształtowały kształt dzisiejszych powieści fantasy. W przypadku literatury popularno-naukowej za najważniejsze nazwisko wielu wymieni Franka Herberta, amerykańskiego pisarza, autora niesamowicie popularnej serii Diuna.

Herbert urodził się w 1920 roku w Tacoma w stanie Washington. Pisanie było dla niego pasja od najmłodszych lat. W wieku 17 lat udało mu się pod pseudonimem sprzedać pierwsze opowiadanie z gatunku western. Swoją pierwszą pracę w gazecie otrzymał tylko dlatego, że zawyżył przed pracodawcą swój wiek. Zajmował wiele stanowisk w dziennikarskiej branży, łącznie z fotografem. Pełniąc tę funkcję w czasie II wojny światowej odsłużył pół roku w jednostce pomocniczej marynarki wojennej USA. Po wojnie uczęszczał na Uniwersytet w Seattle, gdzie uczęszczał w zajęciach z kreatywnego pisania, ale nigdy nie go ukończył, ponieważ uczęszczał tylko na te zajęcia, które go interesowały. Wrócił do pracy dla gazet w międzyczasie szykując się roli pisarza.

Jego pierwsze sygnowane nazwiskiem opowiadanie nie należało do gatunku SF i ukazało się w latach 40. W prasie fantastyczno-naukowej zaczął publikować od 1952 roku, nie odnosząc jednak szczególnych sukcesów. Dopiero wydana cztery lata później powieści The Dragon in the Sea, określona mianem fantastyczno-naukowego kryminał ze skomplikowanym śledztwem psychologicznym zwróciło uwagę publiki. Później ukazało się jego opus magnum, Diuna, początkowo drukowana w czasopiśmie Analog Science Fact & Fiction w latach 1963-65. Wydanie książkowe ukazało się po zakończeniu publikacji magazynowej i zdobyło wielkie uznanie czytelników i krytyków. Ogromny sukces sprawił, że Herbert zaczął tworzyć kolejne części, których akcja rozgrywała się na pustynnej planecie Arrakis. Cykl Kroniki Diuny są zdaniem wielu najlepiej opracowaną serią książek fantastyczno-naukowych na świecie.

Herbert w swojej twórczości określanej jako hard science fiction łączył zagadnienia z zakresu ekologii, filozofii, teologii, psychologii i ekonomii. Koncentrował się na naturze człowieka i systemach totalitarnych. Inspirowały go buddyzm, którego był wyznawcą, a także islam.

W latach 70. zrezygnował z pracy jako redaktor i poświęcił się wyłącznie pracy pisarskiej. Pracował nad serią niemal do końca życia. Zmarł 31 lat temu 11 lutego 1986 roku na skutek zatorowości płucnej podczas rekonwalescencji po operacji na raka trzustki. Nie ukończył swego dzieła, ale pozostawił po sobie wiele notatek, szkiców kolejnych postaci oraz opisów. Jego Syn Brian wspólnie z pisarzem sci-fi Kevinem J. Andersonem zebrali wszystkie jego zapiski i rozwinęli jego pracę.

Jakub Antoniuk