Kartka z kalendarza, 10 marca – Chuck Norris

Witajcie w piąteczkowej, dziewięćdziesiątej dziewiątej, Kartce z kalendarza. Dzisiaj mamy 10 marca, obchodzimy Dzień Całowania w Czoło oraz Dzień Mężczyzn, tak dla równowagi po 8 marca. I pytanie do was, skoro w Dzień Kobiet, panie otrzymują kwiatki to, co dostają panowie? Dostają coś? Ja nigdy nic nie dostałem z tej okazji.

Dzisiaj w Kartce musiała pojawić się sylwetka Chucka Norrisa. Chuck jest człowiekiem wielu talentów, ale najlepiej wychodzi mu klepanie ludzi z półobrotu. Nie mam ochoty przekonać się na własnej skórze jak to jest.

Miłej lektury.

Chuck Norris

Dzisiejszy bohater Kartki z kalendarza to wyjątkowa ikona współczesnej popkultury, mistrz wschodnich sztuk walki, autor własnego stylu walki, aktor, scenarzysta i producent, były żołnierz Armii Stanów Zjednoczonych, bohater ironicznych internetowych żartów – Chuck Norris.

Może o tym nie wiecie, ale naprawdę nazywa się Carlos Ray Norris i przyszedł na świat 77 lat temu, 10 marca 1940 roku. Imię, pod którym zna go cały świat to tak naprawdę pseudonim, jaki otrzymał, gdy stacjonował jako żołnierz w ogarniętej wojną Korei. Żarty o tym, że Norris jest w ¼ Indianinem nie są wyssane z palca. Co prawda nie połknął żadnego, ale faktycznie jego ojciec należał do Indian Cziroke.

Po ukończeniu szkoły średniej Norris zmuszony był do utrzymania rodziny, matki i dwóch młodszych braci. Wstąpił więc do wojska, gdzie zgłębiał tajniki wschodnich sztuk walki. Trenował m.in. tangsudo i taekwondo w obu zdobywając czarny pas. Po powrocie do Stanów założył kilka szkół sztuk walki, do których uczęszczało wiele sław. M.in Steve McQueen, Priscilla Presley i Michael Landon. To McQueen zasugerował, aby pomyślał o pracy biznesie filmowym.

Zadebiutował w nieznaczącej roli w filmie The Wrecking Crew z 1968 roku. Poważniejszy debiut miał miejsce dopiero 4 lata później, kiedy to pojawił się w finałowej walce z samym Brucem Lee (u którego kilkakrotnie brał lekcje) w Drodze smoka. Od tamtego momentu zaczął pojawiać się coraz częściej na srebrnym ekranie. Oczywiście jako osoba znająca doskonale różne sztuki walki pojawiał się w filmach karate. W latach 80. zaszła dosyć gwałtowna zmiana w jego karierze i wizerunku, przestał grać w podrzędnych, budżetowych filmach rodem z Hong Kongu. Zapuścił brodę i zaczął grać głównie w filmach o charakterze militarnym. Sporymi sukcesami była seria Zaginiony w akcji oraz Oddział Delta. Te filmy ukształtowały jego karierę, ale żaden z nich nie dał mu takiej popularności jak emitowany w latach 90., również w Polsce, serial Strażnik Teksasu. Duża w tym zasługa samej formy serialu, zdecydowanie lżejszej w odbiorze, bez ścielącego się gęsto trupa. Sam będąc jeszcze dosyć młodym człowiekiem oglądałem ten serial na Polsacie wspólnie z rodzicami. Przyjemny również był film Superpies, w którym Norris jako policjant wspólnie ze swoim czworonożnym partnerem Reno, musiał rozwiązać sprawę zabójstwa przy okazji ucierając nosa współczesnym Naziolom. Za sporą część filmów, w których grał Chuck Norris Odpowiedzialny był jego brat Arron, który jest reżyserem oraz producentem (#kolesiostwo).

Norrisa wszyscy znamy jednak nie z kina czy telewizji a za sprawą licznych internetowych żartów, które nagle zaczęły się pojawiać po premierze jego autobiografii zatytułowanej Sekret wewnętrznej mocy. W żartach Norris zawsze był traktowany jako niemal nadczłowiek zdolny do nieprawdopodobnych rzeczy, łamiący wszelkie granice. Bardzo częstym elementem występującym w żartach był jego znak rozpoznawczy, kopniak z półobrotu. Szajba, jaka wybuchła była przeogromna, nie było dnia, aby nie powstało kilkanaście bardzo dobrych żartów z Norrisa.

Dzisiaj ten szum już dawno ucichł, ale żniwo, jakie po sobie pozostawił procentuje po dziś dzień. Chuck Norris, wciąż jest bardzo popularny, nie tyle dzięki kolejnym filmom, w których gra oraz działalności społecznej a właśnie dzięki żartom i memom.

Jakub Antoniuk