Kalendarium Rozgrywki – 6 kwietnia

Witajcie w czwartek 6 kwietnia w Kalendarium Rozgrywki. Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Sportu oraz Święto Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z informacji ciekawych i dzisiaj wyjątkowo zahaczający o tematykę Kalendarium warto odnotować, że w 1974 roku, 41 lat temu, szwedzki zespół ABBA z piosenką Waterloo wygrał 19 Konkurs Piosenki Eurowizja odbywający się w angielskim Brighton.

W Kalendarium nieco skromniej niż w ciągu ostatnich dni, bo zaprezentowałem jedynie 5 tematów, 3 sylwetki, jedną grę wideo oraz jeden film, ale liczy się jakość a nie ilość. Jutro będzie więcej.

Miłej lektury.

Billy Dee Williams

80 lat temu, 6 kwietnia 1937 w Nowym Jorku urodził się Billy Dee Williams, amerykański aktor, artysta malarz, piosenkarz i scenarzysta. Dorastał w Harlemie pod opieką babci, gdyż jego rodzice byli zbyt zapracowani chcąc utrzymać jego i jego siostrę bliźniaczkę. Mimo, że pochodził ze społecznych nizin nie przeszkodziło mu to w pojawieniu się na deskach teatru już w wieku 8 lat w przedstawieniu Płonąca pochodnia Florencji. Po ukończeniu studiów artystycznych zaczął grać w filmach. Zadebiutował w 1959 roku w dramacie Ostatni gniewny człowiek, po czym nagrał płytę, na której zaśpiewał standardy jazzowe. Lata 60. to okres, kiedy pojawiał się głównie w telewizyjnych operach mydlanych, za co kilkakrotnie był nagradzany i nominowany. Najbardziej znany jest szerokiej publiczności z roli Lando Calrissiana z piątego i szóstego epizodu Gwiezdnych wojen. Co ciekawe miał szansę pojawić się w gwiezdnej sadze George’a Lucasa wcześniej, gdyż starał się o rolę Hana Solo. Z rolę zarządcy Miasta w Chmurach wcielił się kilkakrotnie w ciągu swojej dotychczasowej kariery. W 2002 roku ponownie stał się Lando przy okazji dubbingu w grze komputerowa Star Wars: Jedi Knight 2 – Jedi Outcast, a 5 lat później w seryjnej komedii animowanej Robot Chicken. Wziął udział również w filmie Fanboys opowiadającym o grupie miłośników Gwiezdnych wojen, którzy w obliczu nieuchronnej śmierci chorego na raka przyjaciela postanawiają dotrzeć na ranczo George’a Lucasa i obejrzeć przedpremierowo Epizod 1.

Kariera Nikodema Dyzmy

37 lat temu, 6 kwietnia 1980 roku, Telewizja Polityczna wyemitowała pierwszy odcinek serialu Kariera Nikodema Dyzmy z niezapomniana kreacją Romana Wilhelmiego. Była to siedmioodcinkowa opowieść obyczajowa powstała na podstawie opowiadania autorstwa Tadeusza Dołęgi-Mostowicza wydanego w 1932 roku. Głównym bohaterem był tytułowy Nikodem Dyzma, bezrobotny próbujący znaleźć szczęście w Warszawie. W wyniku szczęśliwego zbiegu okoliczności nagle znalazł się wśród śmietanki towarzyskiej przedwojennej Warszawy i wykorzystując sytuację zaczyna grać osobę, którą nie jest. W ten sposób zaczął powoli piąć się w hierarchii dochodząc ostatecznie do najwyższych szczebli. Kreacja Romana Wilhelmiego po dziś dzień uważana jest przez wielu za najlepszą w jego karierze, przyćmiewając nawet dużo bardziej znanego i lubianego Stanisława Anioła z Alternatyw 4.

Niekończąca się opowieść

33 lata temu, 6 kwietnia 1984 roku w zachodnioniemieckich kinach pojawiła się Niekończąca się opowieść, ekranizacja powieści fantasy autorstwa Michaela Ende zatytułowanej Niekończąca się historia. Fantastyczna opowieść przeznaczona dla młodszego odbiorcy opowiadała o losach chłopca imieniem Bastiam, który uciekając przed prześladującymi go starszymi chłopakami ze szkoły ukrywa się w księgarni. Tam odnajduje tajemniczą księgę, dzięki której przenosi się do świata fantazji, któremu grozi zagłada. Niekończąca się opowieść w czasie debiutu była najdroższą produkcją kinową wyprodukowaną poza Stanami Zjednoczonymi. Budżet filmu wynosił około 27 milionów dolarów. Przychody z biletów kilkakrotnie przewyższyły koszty produkcji. To z tego filmu pochodzi utwór Never Ending Story którym rozgłośnie radiowe po dziś dzień straszą.

Isaac Asimov

25 lat temu, 6 kwietnia 1992 roku odszedł Isaac Asimov, amerykański pisarz, znany głównie z literatury science-fiction i naukowej. Początki tworzenia można powiązać z jego pomocą przy prowadzeniu rodzinnego interesu. W sklepie rodziców natknął się na tanie magazyny publikujące krótkie opowiadania. Zakochał się w nich i z czasem sam zaczął tworzyć. W wieku 19 lat sprzedawał już swoje opowiadania science-fiction magazynom. W 1941 roku, gdy wchodził w dorosłość ukazała się jego 32. powieść zatytułowana “Nastanie nocy” uważana za jako jedno z najsłynniejszych opowiadań science-fiction wszechczasów. To opowiadanie było punktem przełomowym w jego karierze, nagle świat stał się świadomy jego istnienia. Rok później ukazała się pierwsza opowieść z cyklu “Fundacja” opowiadającej o upadku i odrodzeniu rozległego imperium międzygwiezdnego w świecie przyszłości. W tym samym czasie zaczął pisać opowiadania o robotach w dużej części wydane w zbiorze “Ja, robot”. To wtedy powstała słynna Etyka robotów, wówczas funkcjonująca jedynie jako element literatury fantastycznej, dzisiaj zagadnienie, które zaczyna mieć realne znaczenie. W latach 50. zmienił profil swojej twórczości, pisał mniej opowiadań fantastycznych, a częściej prace naukowe. Oprócz opisywania najnowszych odkryć technologicznych lubił zanurzać się w przeszłość, nie tylko nauki, ale również świata. Była autorem wielu opracowań starożytnych kultur. Jego twórczość była kilkakrotnie przenoszona na język kina. Najbardziej znany film odwołujący się do jego dzieł to “Ja, Robot” z 2004 roku z Willem Smithem w roli głównej. Film nie był bezpośrednią adaptacją dzieła mistrza, powstał na podstawie scenariusza Jeffa Vintara, do którego doklejono ideę Assimova w chwili, gdy nabyto prawa do tytułu. Lepiej został potraktowany materiał źródłowy w przypadku Człowieka przyszłości z 1990 roku z Robinem Wiliamsem w roli głównej.

Doodle Jump

8 lat temu, 6 kwietnia 2009 roku na system iOS pojawiła się pierwsza odsłona szalenie popularnej wśród “każuli” dwuwymiarowej platformówki z zielonym kosmitą Dooldeyem. Nie była to zwykła platformówka jak Super Mario Bros. czy Giana Sisters, zadaniem gracza nie była wieczna podróż w prawo i kicanie po platformach a wspinanie się na sam szczyt. W Doodle Jump skakaliśmy po platformach niczym skejcik w pamiętnym Icy Tower, o którym pisałem jakiś czas temu, i wykręcaliśmy jak najlepszy wynik. Im byliśmy wyżej, tym było trudniej, platformy zmieniały się, były rzadziej rozstawione, ze statycznych zmieniały się w ruchome. Dodatkowo sprawę utrudniały pojawiające się przeszkody, które mogliśmy eliminować strzelając z nosa. Popularność ten prostej, ale wciągającej gry była tak wielka, że tytuł szybko opuścił świat mobilek i pojawił się na kinectowym Xboxie 360 oraz przenośkach Nintendo. Obecnie pojawiają się edycje specjalne poświęcone konkretnym markom, na przykład Batmanowi czy Spongebobowi Kanciastoportemu.

Jakub Antoniuk