Kalendarium Rozgrywki – 4 maja

Witajcie w czwartkowym wydaniu Kalendarium Rozgrywki. Po dniach wolnych wracamy do starej, codziennej formy publikacji. Dzisiaj mamy 4 maja, 125 dzień w roku. Obchodzimy Dzień Hutnika, Dzień Kominiarza, Dzień Garncarza, Dzień Piekarza, Święto Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej oraz Międzynarodowy Dzień Strażaka. Zapewne dla wielu z was najciekawszym ze wszystkich dzisiejszych świąt jest jednak Międzynarodowy Dzień Gwiezdnych Wojen. Moc jest w was silna? Oby tak, bo w tym miesiącu marka będzie obchodziła okrągłą, czterdziestą, rocznicę. Coś szykujemy specjalnie na tę okazję. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, najprawdopodobniej pod koniec miesiąca dowiecie się co.

Miłej lektury. I niech Moc będzie z Wami.

Star Wars: The Empire Strikes Back

35 lat temu, 4 maja 1982 roku, ukazała się gra Star Wars: The Empire Strikes Back na Atari 2600 stworzona przez firmę zabawkarską Parker Brothers. Produkcja była debiutem firmy na rynku gier wideo. Prosta na pozór produkcja polegała na zatrzymaniu pochodu imperialnych maszyn kroczących na bazę Sojuszu Rebeliantów na planecie Hoth. Wcielaliśmy się w pilota zasiadającego za sterami T-47, którego zadaniem było zatrzymanie pięciu ogromnych kroczących pojazdów. Z pozoru prosta gra okazała się bardzo wymagająca i zmuszała do większego główkowania. Zniszczenie wszystkich machin po kolei nie było najlepszym rozwiązaniem. Każda pod wpływem naszego ostrzału zmieniała swój kolor oraz prędkość poruszania. Umiejętne wykorzystanie tych faktów pozwalało na zwycięstwo, choć to nie było proste, ostrzał Imperium był spory i błyskawicznie zamienia nasz pojazd w kupę złomu. Gra nie była niczym wybitnym i wpisywała się w poziom wielu zapomnianych zręcznościówek tego okresu, ale warto o niej wspomnieć z tego względu, że była to pierwsza w historii gra oparta o wielki świat “Gwiezdnych Wojen”. Gra powstała na licencji, sam George Lucas, twórca serii zaczął tworzyć gry wideo w tym uniwersum dopiero w latach 90.

Marcin Przybyłowicz

32 lata temu, 4 maja 1985 roku, urodził się Marcin Przybyłowicz, polski kompozytor oraz okazjonalnie twórca dźwięków. Absolwent Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Pierwsze jego projekty to współpraca przy krótkometrażowych produkcjach oraz filmach promocyjnych. Z tworzeniem muzyki i dźwięków pod gry wideo miał po raz pierwszy kontrakt na początku tej dekady, kiedy to skomponował ścieżkę do gry, a raczej interaktywnego audiobooka “1812: Serce Zimy”. Kolejnym jego większym projektem była niesławna gra “Afterfall: Insanity”. Od tamtego momentu pracował głównie przy grach wideo. Obecnie najbardziej znanym jego dokonaniem i znakiem rozpoznawczym jest ścieżka dźwiękowa do trzeciej części “Wiedźmina” od CD Projekt Red. Pracę w wielkiej firmie łączy ze współpracą z mniejszymi twórcami. Miał swój wkład w ścieżki dźwiękowe do gry “Hard West” oraz udźwiękowienia “Zaginięcia Pana Adriana Ethana Cartera”. W ubiegłym roku Spotify podało informację, że Marcin Przybyłowicz był najchętniej słuchanym polskim artysta poza Polską. Wygrał z takimi tuzami jak zespoły Vader i Behemoth oraz kompozytorem Zbigniewem Preisnerem.

Jakub Antoniuk