Kalendarium Rozgrywki – 12 kwietnia

Witam serdecznie w środowym wydaniu Kalendarium Rozgrywki. Dzisiaj mamy 12 kwietnia 2017 roku. Okazji do świętowania mamy całkiem sporo. Międzynarodowy Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki, Międzynarodowy Dzień Dzieci Ulicy, Międzynarodowy Dzień Załogowych Lotów Kosmicznych, Dzień Czystych Okien, Dzień Chomika oraz Dzień Czekolady. Właśnie sobie uświadomiłem, że mam brudne okna i wypadałoby je wreszcie umyć po zimowej przerwie. Może w weekend, na razie zostanę przy objadaniu się czekoladą. Z wydarzeń ciekawych i nikogo nieinteresujących warto odnotować, że 36 lat temu, 12 kwietnia 1954 rok,u Bill Haley wraz z grupą The Comets nagrał piosenkę Rock Around the Clock, uznaną za pierwszy utwór rockandrollowy. A w Kalendarium Rozgrywki same mocne tematy. Miłośnicy gier wideo mogą sobie przypomnieć o naszym “Painkillerze” oraz “Jade Empire” z Kanady, wielbicielom kina proponuje odświeżyć australijskiego “Mad Maxa”, a osobom lubującym się w serialach komediowych propozuję zapoznanie się z sylwetką Eda O’Neilla, pamiętnego Ala Bundy’ego.

Miłej lektury.

Ed O’Neill

71 lat temu, 12 kwietnia 1946 roku urodził się Ed O’Neill, amerykański aktor komediowy znany najszerzej publice z roli w serialu komediowym “Świat według Bundych”. Zanim O’Neill został aktorem pracował jako nauczyciel w liceum. Później związał się ze swoją byłą uczelnią, gdzie brał udział w programie teatralnym. Zagrał w spektaklu Johna Steinbecka „Myszy i ludzie”, który uważany jest za pierwszy, znaczący występ O’Neila w życiu. Od początku swojej kariery telewizyjnej grywał głównie malutkie role w operach mydlanych. W 1987 roku na telewizyjnych ekranach pojawił się pierwszy odcinek serialu, który przyniósł mu rozpoznawalność i sławę, wspomniany wcześniej “Świat według Bundych”, perypetie nieco dysfunkcyjnej rodziny z przedmieść Chicago, w której zagrał głowę rodziny. Ta rola nieco otworzyła O’Neillowi drzwi do innych projektów, choć wciąż obsadzany był w mniejszych rolach. Sam serial natomiast zdobył status kultowy i był jednym z najdłużej emitowanych seriali komediowych w USA, obok takich sław jak “M.A.S.H.” czy “Zdrówko”. Stosunkowo niedawno udało się O’Neillowi się powrócić do pełnoetatowej roli w serialu “Współczesna rodzina”. Kreacja Jasona Pritchetta przyniosła mu trzy nominacje do nagród Emmy.

Mad Max

38 lat temu, 12 kwietnia 1979 roku ukazał się pierwszy Mad Max, postapokaliptyczny film sci-fi w reżyserii George’a Millera. Australijska kinematografia na dobrą sprawę zaczęła powstawać dopiero w latach 70. XX wieku. Pierwsze produkcje charakteryzowała prostota oraz nieco tandetna budżetowość. Wiele stworzonych w tamtych czasach produkcji ze względu na niską jakość już w chwili premiery zniechęcała do siebie bardziej wyrobioną widownię zza Oceanu. Mad Max był pierwszym, “dużym” projektem, który przebił się do wielkiego świata. Max, policjant strzegący ładu na postapokaliptycznych drogach Australii, marzy o zerwaniu z dotychczasowym życiem, pragnie ustatkować się, założyć rodzinę i odpocząć. Udaje mu się osiągnąć swój cel, ale przeszłość nie może o nim zapomnieć. Gang niebezpiecznych motocyklistów, z którymi walczył jako policjant, wdziera się w jego spokojnie życie i wywraca do góry nogami. Maxowi nie pozostało nic innego jak zemsta. Mad Max to fantastyczne, choć dzisiaj już nieco trącące myszką, samochodowe kino akcji podlane sosem schyłku ludzkości. Film okazał się furtką do wielkiej kariery dla odtwórcy głównej roli, Mela Gibsona, który po sukcesie filmu zaczął powoli pojawiać się w hollywoodzkich projektach i z czasem stać się jedną z najjaśniejszych gwiazd. Sam “Mad Max” po sukcesie doczekał się dwóch kontynuacji, a stosunkowo niedawno twardego resetu i udanego powrotu po latach za sprawą filmu “Mad Max: Na drodze gniewu”. Wszystkie filmy z serii wyreżyserował George Miller.

Painkiller

13 lat temu, 12 kwietnia 2004 roku ukazał się Painkiller, klasyczny FPS w stylu “Serious Sama” stworzony przez studio People Can Fly, studio złożone z weteranów branży, byłych pracowników warszawskiego studia Metropolis pod dowództwem pana Adriana Chmielarza. “Painkiller” był powrotem do korzeni gier FPP, w czasach gdy strzelanki stawały się coraz bardziej złożone i przemycały coraz częściej elementy znane z innych gatunków. “Painkiller” wracał do korzeni, ale w nowoczesny sposób. Była to bezpardonowa, dynamiczna strzelanka FPP z wymyślnymi broniami, dopalaczami umilającymi rozgrywkę i plejadą dziwacznych przeciwników ładujących się pod lufę. “Painkiller” miał strukturę hordy, tzn. wchodząc na określony obszar byliśmy na nim sztucznie zamykani. Jedynym sposobem na dalszą wędrówkę była likwidacja wyskakujących ze wszystkich stron przeciwników. Rozgrywka była bardzo dynamiczna, wymagająca, ale również niesamowicie przyjemna. Zanim ukazał się Wiedźmin, to właśnie dzieło People Can Fly było najbardziej rozpoznawalną polską grą na świecie. Staroszkolny tryb rozgrywek sieciowych cieszył się w pewnych kręgach bardzo dużą popularnością. Znany ze sceny “Quake 3: Arena” Fatal1ty przyznał kiedyś, że drugim najbajeczniejszym, po Q3A oczywiście, multikiem, w jakiego grał regularnie był właśnie w „Painkillerze”.

Jade Empire

12 lat temu, 12 kwietnia 2005 roku, na konsoli Xbox ukazała się gra studia Bioware zatytułowana Jade Empire. Ówcześni mistrzowie komputerowych gier po bardzo udanym Star Wars: Knights of the Old Republic postanowili zaskoczyć wszystkich tworząc grę nie tylko umiejscowioną w orientalnej, rzadko spotykanej w grach wideo scenerii, ale również posiadającą zupełnie nowe, drastycznie inne formy rozgrywki. System turowej walki opartej o rzuty kością został zastąpiony na pojedynki oparte na wschodnich sztukach walki prowadzone w czasie rzeczywistym. Nie istniała możliwość tworzenia własnej postaci, protagonistę wybieraliśmy spośród kilku narzuconym z góry. Mimo tych zmian Jade Empire było wciąż pełnoprawny erpeg. Jako młody adept szkoły sztuk walki wyruszaliśmy w misję uratowania naszego mentora, mistrza Li, uprowadzonego przez Zabójców Lotosu. Jade Empire w mechanice dała podstawy pod kolejną grę studia, znacznie głośniejszego i bardziej znanego Mass Effecta. To w nim elementy pojawiające się po raz pierwszy w Jade Empire zostały poprawione, rozszerzone i z czasem stały się standardem dla kolejnych twórców współczesnych erpegów akcji. Również autorzy Wiedźmina 3 korzystali z pewnych rozwiązań, które Bioware testowało w Jade Empire.

Jakub Antoniuk