#JapSpam – Trzynastka

Witam wszystkich serdecznie w najnowszym odcinku #JapSpamu, czyli serii nieregularnych filmików prezentujących dobra kulturowe z Kraju Kwitnącej Wiśni. Jest to seria nieregularna pojawiająca się tydzień po tygodniu, więc prawdopodobnie od jakiegoś czasu czekaliście na kolejny odcinek. Jest to trzynasty odcinek, co dla większości z was może się kojarzyć z pechem. Wiecie, w końcu jak ktoś wstanie w piątek trzynastego lewą nogą, stłucze przy tym lustro, z powodu że czarny kot przebiegł mu drogę…to praktycznie jest skazany na zagładę. Najprościej mówiąc trzynastka nie cieszy się dobrą sławą w kulturze Zachodu. Często jest pomijana i np: nie uraczymy trzynastego piętra w niektórych budynkach. Oczywiście, o ile w Japonii nie ma czegoś takiego, tak mają oni swój własny zestaw pechowych liczb. Pierwszą z nich jest czwórka, a drugą dziewiątka. Dla nas to po prostu zwykłe liczby, ale dla nich to coś więcej. Otóż cztery brzmi po japońsku tak samo jak śmierć czyli SHI. Z tego powodu ten numerek jest szczególnie unikany w placówkach takich jak szpitale. Warto też wspomnieć że w ośrodkach położniczych unika się również liczby 43 którą czyta się tak samo jak słowo „SHISAN”. Najprościej tłumacząc oznacza to „martwy płód/martwy noworodek”. Dlatego jeżeli kiedykolwiek odwiedzicie Japonię, to pamiętajcie, że nie oferuje się tam również prezentów w formie czterech sztuk. Najprościej ujmująć…cztery kwiatki, cztery pary skarpet, cztery piwa itp itd są złym prezentem. Wspomniana wcześniej liczba dziewięć nie jest jednak tak okrutna jak cztery. Brzmi ona tak samo jak „cierpienie” i dlatego jest pomijana w szpitalach, hotelach itp itd.

To jest jednak czubek góry lodowej zwanej „przesądy dotyczące pecha”, o których powiem w przyszłości. A tymczasem zapraszam Was do najnowszego odcinka, w którym odwiedzimy bar, gdzie barmanem jest ostateczny arbiter. Prześledzimy historię ostatnich z rodu wilczych dzieci oraz przeniesiemy się do feudalnej japonii w niezwykłym slasherku 2d. A teraz oficjalnie zaczynam szczęśliwy trzynasty odcinek #Japspam!

  • sajet1

    A ja pozwolę sobie wykopać coś mniej ambitnego do kolekcji ( jeśli było w poprzednich jap spamach – śledzę od 9ego – to pass :)) :
    W futurystycznej postapokaliptycznej przyszłości, w której nie ma już miejsca na pojazdy naziemne, grupy pasjonatów biorą udział w dzikich, pełnych adrenaliny rajdach,gdzie najbardziej prestiżowym jest „REDLINE”.
    Animacja jest odpowiednikiem filmów takich jak Death Race, czy Cannonball Run, które w swej konstrukcji stylizowane są, na pełen akcji wyścig. Obserwujemy tu charyzmatycznych zawodników, prowadzących charakterystyczne dla nich pojazdy, o różnych właściwościach i osiągach.
    Nigdy nie byłem jakimś szczególnym fanem motoryzacji, ale lubię dobre widowiska, poczucie prędkości i towarzyszące temu napięcie mięśni, oraz przeciążenia. To wszystko tu jest. Należy też
    wspomnieć o oryginalnym stylu graficznym, ciężkiej pracy animatorów i dobrze dobranej do akcji muzyce. Jeśli ktoś jeszcze nie widział, to omija go kawał świetnego widowiska.

    https://www.youtube.com/watch?v=sonTXTZqE-Q
    PS.
    Klimat i design postaci przypomina mi ten w grze na last gena Anarchy Reigns, pozycję która może nie była hitem, ale miała coś w sobie 😉