#JapSpam – Giereczki

Witam wszystkich w najnowszym odcinku #japspam. Kiedy to czytacie, to ja prawdopodobnie jestem już na urlopie, zagrywając się w jedną z wielu wspaniałych gier na konsoli Nintendo 3DS. Mowa tutaj o Bravely Defaut, Final Fantasy Explorers, Fire Emblem: Awakening albo innym tytule z doborowej biblioteki na tej platformie. Nie oznacza to jednak, że nie powstają kolejne odcinki. Możecie być spokojni, że za tydzień powrócę znowu w trzecim odcinku „very special”. Nie wybiegajmy jednak tak do przodu – przed nami drugi odcinek lutego, czyli ten o grach.

Niestety nie będzie tutaj aż takiej ilości tytułów jak normalnie, a jedynie dwa. Wiem, że to może być mało, jednak przy opowiadaniu o drugiej grze trochę poleciałem i musiałem wyciąc resztę tytułów. Inaczej odcinek trwałby jakieś 39 minut, a YT niestety na aż tyle mi nie pozwala. Wracając jednak do rzeczy…odcinek growy to pora na pewną historię odnośnie elektronicznej rozgrywki, którą prawdopodobnie znacie, ale warto ją przypomnieć. Jest rok 1983 i właśnie elektroniczna rozrywka wkracza w całkiem nowy etap. A dokładniej mówiac, nowy etap, który będzie powtarzał się od tej pory regularnie co jakiś czas. Mowa tutaj o zapaści rynku gier. Przyczyn tego wydarzenia było wiele, zaczynając od nadmiaru tytułów na wszelakie platformy poprzez słabą jakość gier (E.T anyone?).

Wielkie firmy upadały, małe firemki zostały praktycznie wbite w ziemię, a na półkach sklepowych zalegał nadmiar słabych gier. Wszyscy wróżyli wtedy nieuniknioną śmierć ukochanego przez nas medium. Wtedy jak rycerz w ślniącej zbroi pojawił się wybawiciel. W 1985 roku na rynku pojawił się znany nam przez wszystkich i kochany NES, który zaczął ratować umierającą branżę. Niewielka bitowa konsola stacjonarna od Nintendo zdobyła szturmem serca jak i portfele ludzi. Nie było tutaj mowy tylko o graczach, którzy wyczekiwali mesjasza z utęsknieniem. Była to pierwsza prawdziwie rodzinna konsola, którą chciał mieć każdy niezależenie od wieku, czy płci. Do tej pory jest też uznawana przez wielu za najlepszą konsolę jaka kiedykolwiek wyszła.

Z powodu jej niewielkiej mocy, wiele gier bazowało na tych samych assetach, a twórcy zamiast prześcigać się w tworzeniu coraz piękniejszych gier, postanowili skupić się na innowacjach względem innych tytułów. Warto też wspomnieć, że dzięki tej platformie otrzymaliśmy pełną masę klasyków, które po dziś dzień są uwielbiane i otrzymują reedycje, rimejki i porty. Mowa tutaj chociażby o grach z serii Super Mario Bross, Legend Of Zelda, Metroid, Mega Man, Castlevania, Final Fantasy, Dragon Quest i wielu, wielu innych.

Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz: Pomyślcie co by się stało, gdyby Nintendo nigdy nie wydało swojej konsoli poza granicami Japonii? Wielu z was powiedziałoby pewnie teraz „Jak nie Nintendo, to ktoś inny by to zrobił”. Czy jednak „ktoś inny” odniósłby tak ogromny sukces jak właśnie Japończycy? A co jeżeli ten ktoś inny wtopiłby tak mocno, że pogłębiło by to tylko zapaść rynku gier? Mamy tuaj niestety kazus podobny do zachowania Phila Fisha, który powiedział że „Fez 2 nigdy nie powstanie”. Wszyscy z góry zakładali że Fez 2 byłby równie dobry albo nawet lepszy niż Fez… ale co jeżeli byłby gorszy ?Wracając jednak do rynku gier i jego alternatywnej wersji bez Nintendo: Każdy kto zakłada, że ktoś inny poradziłby sobie równie dobrze lub lepiej, ma tylko 50% racji, ponieważ równie dobrze mogłoby być zupełnie odwrotnie.

A my prawdopodobnie nigdy nie poznalibyśmy historii wielu z naszych ulubionych postaci. Jest to temat na całkowicie inny raz ponieważ nie chcę was już zanudzać i oficjalnie zacznę kolejny odcinek pierwszego sezonu #japspam. Jest to odcinek, w którym chciałbym wam polecić jedną z najnowszych odsłon kochanej przez nas marki. Jest to seria, która rozdziela graczy na dwie grupy. Tych co grają i nie wstydzą sie tego oraz tych co grają, ale nie mówią o tym głośno, mimo że w duszy krzyczą „Muszę mieć je wszystkie!”. A na dobitkę przedstawię dość mocno tytuł, który jest godnym klonem Monster Hunter w sosie znanym nam z serii Souls. Jest mrocznie, brutalnie, okrutnie i wymagająco. Nie przeciągając już dłużej, oficjalnie zaczynam 16 odcinek #japspam, czyli Very Special Gaming Special.

  • b_one

    I tak sie powinno polecac Soul Sacrifice Delta.

  • Michał Jankowski

    KOREKTAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! 😀

    • Prez

      Już jest wersja po korekcie. Przepraszam za pomyłkę.