Grube Rozmowy #9 – Kraina Wielkiej Dolewki

Atakujemy kolejnymi rozkminami. Rozmawiamy o kierunku, w jakim podąża ruch social justice, zastanawiamy się, po co epatować homoseksualizmem Jezusa, czy wreszcie – narzekamy na ludzi i to nie tylko tych w Internecie! Całość rozpoczynamy odpowiedzią na pytanie, kto może pocałować Preza w dupę, a kończymy jego relacją z wyjazdu do Atlanty. Miłego słuchania!

POBIERZ

Podobało się? Wyślij nam maila: rozgrywkatv@gmail.com, albo tweetnij do Cooldana lub Preza. Nie podobało się? To tym bardziej napisz!

Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!

Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami

Strona internetowa: rozgrywkapodcast.pl

iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

  • Marcin Szymański

    Opowieść Preza o Barze bije na głowę wszystko, co opowiedział Qbar na Forumogadce. Szacun, zazdroszczę doświadczeń i dzięki za super odcinek. 🙂

  • Majka

    Dochodzę do wniosku, że ja chyba wolę Grube Rozmowy niż Rozgrywkę 😛 Nie żeby gadanie o giereczkach było złe, po prostu Grube Rozmowy są jeszcze fajniejsze 😀
    I a propos braku chodników w USA to ostatnio oglądałam na YT filmiki gdzie jakaś młoda amerykanka opowiada, co jej się podobało w Polsce i przez sporą chwilę zachwycała się że u nas można prawie wszędzie iść na nogach i że była na spacerze i że to było takie super i że powinniśmy się cieszyć bo chodzenie jest fajne i oni w Stanach nie mają gdzie tak sobie pochodzić 😛

  • Ruglik

    Cześć. Nigdy nie pisałem u Was komentarzy – ani pod Rozgrywką, ani tu. A słucham was przeszło rok.
    Jednak wraz z postanowieniem, że będę pisał częściej (wszak umiejętność ta u mnie zanika) chciałbym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami:

    Alien i geje:
    Prezie. Co do tego, że film opierał swój marketing na takich rzeczach można się zgodzić (a nawet nie można się nie zgodzić), ale co do tego, że były to wątki subtelne to jak najbardziej nie. Pomijam już fatalną ekspozycję śmierci tego kolesia na polu (musiałem wyjaśniać w kinie, że to była para bo nijak nikt nie załapał, a trailerów nie oglądali). Najbardziej uderzyła mnie scena walki Daniels z Alienem. No walczy se, fajnie. Ale podczas sceny (no przecież bardzo ważnej z punktu widzenia widza) mamy przeploty na tego wdowca po kolesiu z pola, któremu Obcy zalał policzek kwasem i David go teraz opatruje. Daniels walczy, piu!, piuu!, Alien tam łazi, generalnie akcja, aż tu nagle przebitka na tego kolesia, który sadzi teksty typu: Boli!, Ał, Delikatniej!, A będę po tym wyglądał pięknie, zagoi się? Nie mogliśmy uwierzyć, że to jest na poważnie. Tak samo jak nie mogliśmy uwierzyć w scenę grania na flecie: „You blow and I will do fingering”. Tylko scena pocałunku była spoko, ale ten pocałunek nie miał żadnego wymiaru erotycznego, a wpisywał się w symbolikę filmu.
    Generalnie cały film to niezła szmira. Ktoś w komentarzach pod jedną recką pięknie napisał, że Inżynierowie od czasu stworzenia życia organicznego na Ziemi nie zdążyli wyewoluować nawet porządnej fryzury. Potem David do nich przylatuje, pod tę ich wiochę z przełomu średniowiecza i renesansu i spuszcza ładunki na jedno miasto na jednej planecie i już cała rasa tworząca życia, niszcząca życia w całym wszechświecie, nie istnieje. Pewnie inni Inżynierowie na statkach i planetach popełnili samobójstwo z żalu. A już crème de la crème to to, że David chcąc stworzyć pierwszego we wszechświecie Aliena zaprowadza kapitana statku pod jaja królowej, która przecież nie mogła jeszcze istnieć.
    I nie byłbym może tak wkurzony gdyby nie to, że poszedłem na dziewięciogodzinny nocny maraton filmowy, a puścili toto na samym końcu. I jeszcze wyciągnąłem znajomych, bo przecie nie może być gorzej niż Prometeusz. Podobno kiedy puszczali to na początku w innych kinach, to wiele osób wychodziło.

    Co do syndromu oblężonej twierdzy:
    Homogeniczność w jakichkolwiek dyskusjach/opiniach na fb jest wynikiem tego, że same algorytmy fejsa dobierają człowiekowi tylko takie treści, z którymi się on zgadza. Całkiem możliwe, że to wszystko co dzieje się teraz i w Europie i w USA jest pokłosiem decyzji Cukiergóry, który postanowił, że może lepiej będzie nie wymagać zbyt dużo od swoich userów.

    Co do Land of the Free:
    Jakbym żył pod takim ciśnieniem jak Amerykanie (bo jeszcze i brak ubezpieczeń, i emerytur, i płatne szkolnictwo wyższe) to też chyba wykształciłbym sobie takie konwenanse szerokich uśmiechów i uprzejmości. Mimo wszystko wolę ten polish miserable face niż bycie miłym bo tak trzeba.

    A co do tematów z początku audycji:
    Ostatnio zasłyszałem bardzo przygnębiające, ale na swój sposób mądre: „Ja, powiem szczerze, nie mam siły już się tym przerażać”.

    • Prez

      Świetny komentarz, dzięki wielkie! A co do Aliena to totalna zgoda, ten film to porażka.

  • Uwielbiam jak Perez opowiada. Wspominki z Wietnamu i teraz ze Stanów super się słucha. Załóż patronajta wycieczkowego to sam będę płacił żebyś miał za co jeździć i opowiadać.

    • Prez

      Brzmi jak plan, ale obawiam się, że progi byłyby wysokie!

    • Dokładnie to samo powiedziałam dzisiaj Cooldanowi. Żądamy Patronite!

  • Pingback: Grube Rozmowy #9 – Kraina Wielkiej Dolewki | Polskie Podcasty()

  • Prez

    Bardzo miło mi to słyszeć! Cieszę się, że podobają się Wam nasze rozmowy!

  • Grube Rozmowy to obecnie najlepszy podcast jakiego słucham, odcinek na dużym propsie

    • Prez

      Dzięki wielkie stary!

  • Kałach

    Ja póki co tylko na temat Jacka Kurskiego na stadionie Legii, wymachiwanie szalikiem będąc ‚w gościach’ jest odbierane jak prowokacja, Prezes Legii nie robiłby tego samego, mimo tego, że byłby rozpoznany jako właśnie kibic Legii.

    „Kuba @Kubaa1916
    @BergNieWracaj @KurskiPL Stałem z 25m od tego. Machał specjalnie w stronę legionistów. Oberwał.

    Potwierdziło to kilku dziennikarzy obecnych na meczu. – Byłem, widziałem i rzeczywiście Jacek Kurski rozwścieczył kibiców Legii – kilka przedmiotów poleciało w jego kierunku – napisał na Twitterze Karol Gac z DoRzeczy.pl. – Jacek Kurski prowokował na trybunie Legii machając flagą Lechii Gdańsk. Został zwyzywany i obrzucony kubeczkami – poinformował Mirosław Szczepanik z Radia ZET.

    Czytaj więcej na: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jacek-kurski-zaatakowany-przez-kibicow-legii-warszawa-bo-byl-na-meczu-w-barwach-lechii-gdansk

    Nie robi się takich rzeczy, po prostu, tak samo jak będąc przyjezdnym nie rzuca się racami w sektory rodzinne.
    Każda okoliczność ma swój klimat i stadiony są najbezpieczniejsze w historii, a to właśnie dlatego, że każdy wie co i gdzie wypada robić. Jakieś bandyckie napady z różnych miast w Polsce dla których flagi klubów to tylko przykrywka to zupełnie inna rzecz.
    Ale prosiłbym reakcji na prowokacyjne zachowanie nie generalizować na ogół – tym bardziej, że oprawy jak i doping na stołecznym stadionie są doceniane jako najlepsze na poziomie europejskim.

    A ustawki? Nie powiedziałbym, że trafiają tam najgorsze patusy, które ‚nic w życiu nie osiągnęły’ jest wiele reportaży czy dokumentów na ten temat i często można się zaskoczyć, dla jakiego kalibru osób jest to rozrywka.

    Rozumiem generalnie sens wypowiedzi i mogę się zgodzić z częścią argumentów, plus z racji, że Rozgrywka to miejsce gdzie z kulturą można dyskutować – nie chcę też powodować gównoburzy tylko odrobinkę doprecyzować zachowanie pana Kurskiego.

    • cooldan

      Dzięki, czasem kontekst dodaje dodatkowe znaczenie.

      • Kałach

        no problemo, nie podejrzewam, żeby takie , mimo wszystko , denerwujące newsy powodowały żeby człowiek chciał się wczytywać w szczegóły i najczęściej jeszcze bardziej się dobijać 🙂

        Zresztą kto ma czas na takie głupoty JAK TYLE GIERECZEK CZEKA!

        + Zwykle słucham podcastów jak jeżdżę, albo słucham sobie zasypiając i po zaśnięciu odpalam w momencie ‚odcięcia’ jednak tym razem Atlanta nie pozwoliła zmrużyć oka do samego końca 😉

        Dzięki Panowie za kolejne świetne Grube!

        • Prez

          Dzięki za wysłuchanie i komentarze!

  • Vramin

    Świetnie się Was słucha, propsuję. A kącik podróżniczy Pereza jest super.

  • Na 99,9% panie Rudy.

    • Rudy_Rydz

      Ale że Ty czy Prez? 😛

      • Ty masz być na 99,9%, a nie na 90%!

        • Rudy_Rydz

          Po takim komunikacie to muszę zacząć ogarniać jakiś hotel w pobliżu. ;p

  • Sebastian Rulik

    Przesłuchane starannie. Super wcinka o podróżach Preza. Chłopie, ja się zastanawiam, czy Ty celowo szukasz takich przygód, czy po prostu masz szczęście do takich sytuacji. Powiem szczerze, że chętnie bym się kiedyś z Tobą gdzieś wybrał, tylko po to, żeby przeżyć coś podobnego 😛

    Z lekko innej beczki, ale w temacie. Odcinek przesłuchałem (jak już wspomniałem) i stwierdziłem, że puszczę też mojej żonie, żeby posłuchała podczas podróży samochodem. Wpierw chciała włączyć muzykę, ale jej powiedziałem, żeby posłuchała, więc grzecznie słuchała.
    Jakieś 10 min później, jak zagłuszałem silnikiem samochodu radio, dawała głośniej, żeby słyszeć co mówisz. Wiedziałem, że siadło. 😉
    jak wróciła 2 dni później z Poznania (odebrałem ją) to jak wsiadła do samochodu, zaczęła od słów: „puść ten podcast co mi ostatnio włączyłeś do końca, chcę posłuchać”. Uważam, że idealnie oddaje to jakość Grubych Rozmów 😉

    Pozdrawiam!

    • Sebastian Rulik

      A właśnie, jeszcze jedno – Prez: Mówiłeś, że laska z knajpy jest piosenkarką i miała debiut na spotify. Możesz zapodać ścieżke do albumu, czy coś? 😉

      • Prez

        Dzięki za komentarz, cieszę się, że się spodobało!

        Oto link do albumu Tali: https://play.spotify.com/album/6oyFyUl6VFF2OnPrzNMDzA?play=true&utm_source=open.spotify.com&utm_medium=open

        • Sebastian Rulik

          Tak tylko dorzucę 2 zdania. Twoje opowiadania o podróżowaniu po świecie sprawiły, że na urlop w tym roku wybieram sie do Zurychu do przyjaciela i do Wenecji, którą chcę odwiedzić od lat. Dzięki za motywację 🙂

          • Prez

            Nawet nie wiesz jak miło mi to słyszeć – propsuje takie inicjatywy całym sercem! Czekam na relację po powrocie.

          • Sebastian Rulik

            Pewnie, chętnie się podzielę wrażeniami 🙂 Do usłyszenia po powrocie 😉

  • Razer

    Opowieści z Atlanty rewelacyjne! Szczególnie opis podejscia „białych” do „niebezpiecznych okolic i czarnych”, ciekawe spostrzeżenia. Ale jak znowu, kolejny raz pojawią się ‚generyczne’ wymiany oklepanych opinii że „ludzie w internecie są straszni, hejt jest wszędzie, co to się dzieje, jakie to straszne” to autentycznie wyłączę, skasuję i zakopię pod blokiem. Albo w okolicznym, bardzo niebezpiecznym parku!

    • Prez

      W najnowszych GR chyba już tego nie ma 😛

      • cooldan

        Jest gorzej 😀

  • lastjedi84

    Późno piszę ten komentarz bo późno po wydaniu odcinak ale tak to czasem w życiu jest że sprawy ważne przysłaniają ważniejsze. W każdym bądź razie bardzo dziekuje za życzenia uroszinowe na „antenie”. Serdecznie pozdrawiam. Odcinek bardzo udany nie tylko bawi ale i uczy o świecie. Opowieść o Atlancie uruchomiła we mnie wyciszonego podróżnika, mimo że mój podróżnik to w porównaniu do Preza totalny jełop, bo w zupełnie inny sposób lubie wiedzać świat to jednak chciałbym spakować walizke i odwiedzić USA. Z przyjemnością będę wyczekiwał kolejnych chwil z Wami w mojej głowie (wiem że brzmi jak brzmi ale niech się wstydzą zboczuchy:p)