Endless Space 2

Potężne floty Zjednoczonego Imperium ludzkości przechodziły przez przestrzeń jak futurystyczny nóż przez bezglutenowe masło. Naukowcy, kierowani mądrością Imperatora, wynajdywali coraz to nowsze sposoby na asymilację napotkanych ras, nawet jeśli czasem zaniedbywali badania nad technologiami ułatwiającymi życie mieszkańcom ludzkiego dominium. Statki zwiadowcze docierały do każdego zakątka galaktyki, przynosząc wieści o niesamowitych dziwach i zasobach, czekających tylko na odkrycie i wycenienie przez rozwijającą się zdecydowanie zbyt szybko kastę kupiecką. Zaiste, zarówno kosmos, jak i możliwości wydawały się nieskończenie gotowe na dominację rasy ludzkiej.

A potem założyłem kolonię trochę zbyt blisko nowych sąsiadów, rasy inteligentnych maszyn. Nie bardzo podobały się im moje imperialne ambicje, nastawienie na wojsko i ekspansję. Szybko okazało się, że niechęci tej nie da się pokonać podarkami i gładką gadką, która okazała się tak skuteczna w przypadku innych, zdecydowanie mniej licznych ras. Roboty wypowiedziały mi zimną wojnę i bardzo szybko postanowiły podłożyć pod nie kilka drewek, zamieniając ją w otwarty konflikt.

Propaganda Zjednoczonego Imperium z pewnością przedstawiłaby tę wojnę inaczej, gdyby tylko miała na to czas. Mieszkańcy ludzkich kolonii patrzyli z przerażeniem, jak floty SI obracają statki Imperium w gwiezdny pył, zmuszając uciekinierów do wycofywania się do coraz odleglejszych układów. Podniesiono podatki, fabryki pracowały na okrągło, coraz to bardziej desperackie edykty władz próbowały podnieść morale i zwiększyć produkcję maszyn wojennych, ale w tym momencie było to już błędne koło. Zachęceni wydatkami na obronność stronnicy frakcji militarnej szybko przejęli władzę w parlamencie, co z jednej strony dało więcej możliwości wojennych, ale ograniczyło wydatki publiczne. Nie wiem, co o tej całej sprawie myśleli przedstawiciele zasymilowanych wcześniej ras, nie zdążyłem ich o to zapytać, bo po kilku turach Zjednoczone Imperium nie było już ani zjednoczone, ani imperium…

Endless Space 2 nie jest grą trudną. Nie takie wrażenie chciałem wywołać tymi pierwszymi akapitami. Jest za to grą, która za pomocą mechaniki i bardzo dobrego stylu pisarskiego tworzy historie. Amplitude Studios zawsze było w tym dobre. Już ich pierwsza gra, Endless Space, nieźle namieszała w gatunku gier 4X, a potem było jeszcze lepiej. Dungeon of the Endless było miłą odskocznią od eksploracji i rozwoju, ale dopiero przy Endless Legend Franzuci dali prawdziwy popis umiejętności. Strategia turowa w klimacie „weird fantasy” nie tylko powtarzała znane już z poprzednich gier podejście studia do budowania fabuły i klimatu, ale przede wszystkim rewolucjonizowała skostniały gatunek traktowaniem reguł. Endless Legend ma chyba najbardziej dziwny wachlarz ras do wyboru, z których każda ma inną strategię i inne mechanizmy. Co najważniejsze, reguły te mogły być łamane przez konkretne umiejętności czy działania.

Endless Space 2 kontynuuje chwalebny pochód francuskiego studia, teraz działającego już pod skrzydłami SEGI. Przez lata SEGA wyrosła na prawdziwego kolosa wśród wydawców PC, w końcu to ona wykupiła Relic i The Creative Assembly. Pozyskanie Amplitude Studios wydawało się kwestią czasu i logiki. Francuzi mają teraz o wiele większe zasoby i świetnego wydawcę.

Co odróżnia jednak tę grę od wszystkich innych strategii turowych? Pierwszą rzeczą, jaką da się zauważyć, jest dbanie o otoczkę. Zadania stawiane przed graczem, oprócz tych standardowych, wynikających z gatunku polegających na ekspansji, dają nam proste cele. Polecieć do tego układu. Wygrać bitwę z tymi piratami. Skontaktować się z tą lub tamtą rasą. Jednak sposób ich prezentacji wciąga i nie pozwala oderwać się od ekranu, jeśli lubicie czytać. Lubicie czytać, prawda? Warto czytać to, co do zaoferowania mają scenarzyści studia, bo pozwala to wciągnąć się w opowieść, nadać naszej frakcji ludzką (albo gadzią, albo drzewią) twarz. Do tego jeszcze gra od czasu do czasu pozwala nam podjąć decyzję. Czy chcemy pokazowo ściąć głowy przywódcom buntu wśród kupców albo też załatwić sprawę po cichu? Czy wykorzystamy technologię terraformacyjną obcych albo też zostawimy ją w spokoju? Decyzje mogą mieć konsekwencje wiele tur później. Podobne mechanizmy zostały zastosowane w równie udanym Stellaris i bardzo dobrze, że ten trend się rozpowszechnia.

Tak naprawdę to rdzeń mechaniki będzie łatwo zrozumiały dla każdego wielbiciela gatunku, ale moment, w którym zaczynamy zajmować się polityką wewnętrzną, może być niemałym szokiem. Turowe gry strategiczne w większości traktują bowiem naszą frakcję jako jedność, kierowaną przez nadludzki umysł przez pokolenia (nas). Endless Space 2 tworzy systemy polityczne, które wpływają na to, jak nasze imperium będzie się rozwijać i w którym kierunku. Jeśli nasze działania zmierzają w kierunku rozwoju badań, w parlamencie może zdobyć większość frakcja naukowa, co z kolei przekłada się na niezadowolenie innych grup (w przypadku ludzkości na przykład tradycyjnej klasy wojennej i kupieckiej), ale też i bonusy w postaci wzmocnień tej dziedziny działalności.

Do tego dochodzi jeszcze wspomniana wcześniej asymilacja. Francuzi wyciągnęli lekcję z historii imperiów, które wraz z rozrostem stawały się coraz bardziej zróżnicowane. Zarządzanie frakcjami i mniejszościami nie jest może kluczowe w Endless Space 2, ale odpowiednie zajmowanie się tymi sprawami może dać niezłego kopa rozwojowego, którego zabrakło w moim pierwszym Zjednoczonym Imperium. Fajnie mają te SI, że nie muszą się tym przejmować.

Amplitude Studios od czasu wydania pierwszego Endless Space nieustannie rozwija gatunek, dodając do niego styl, pomysł i brawurę. Endless Space 2 wykorzystuje mechanizmy znane z innych gier turowych, dodaje swoje własne pomysły (brawo za handel i sprawy wewnętrzne) i je rozwija. Do tego dochodzi odpowiednio dobrana grafika, na granicy twardego science fiction i weird fiction. Jeśli jesteście fanami gatunku albo chcecie zobaczyć, dlaczego SEGA wyłożyła grube miliony na firmę tworzącą strategie turowe, to nie ma lepszego pomysłu na spędzenie długich wieczór niż granie w Endless Space 2.

Autor: Michał Piwowarczyk

Platforma: PC

Endless Space 2 / Deweloper: Amplitude Studios / Wydawca: SEGA / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy do recenzji od Amplitude Studios.

  • JoeDoe1984

    Fajną recka. Krótka, ale wzbudza ciekawość i zachęca do dowiedzenia się jeszcze więcej o grze. Dzięki!