Dokładka #5 – Gruba Porcja

W ramach dokładki serwujemy dziś dwa filmy oparte na faktach, dwa całkiem kosmiczne seriale, jeden komiks, niby inny, ale jednak taki sam jak zawsze, oraz związaną z nim dyskusję o pelerynkach. Ale to nie wszystko! Opowiadamy też o grze Stygian: Reign of the Old Ones i zastanawiamy się nad przyszłością serii Mass Effect.

POBIERZ

Jesteśmy na Spotify!

Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!

Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami

Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: rozgrywkatv@gmail.com!

iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi https://www.bensound.com/. Albo z omawianych gier.

Grę Stygian: Reign of the Old Ones otrzymaliśmy od Evolve PR.

  • marcinmen11

    Dyle dokładek a tak mało rozmów. Niczym na świętach.

  • Sasilton Mihawk

    Mi Andromeda się podobała, może dlatego że znalazłem fajne combo.
    W grze jest taki śmieszny pistolecik, który zadaje ponad 600 i ma 1 pocisk w magazynku i ma bardzo długie przeładowanie.
    Gówno nie licząc kilku sytuacji.
    Bajer polega na tym, ze z czasem ulepszasz tę broń i masz ponad 1000 obrażeń i uwaga, 3 pociski.
    W grze jest taki item do broni, który zabiera 5%HP i automatycznie przeładowuje nam broń.

    Bardzo szybko robimy sieczkę, tylko jak mamy zeza i jesteśmy nieuważni, to możemy się zabić 😀
    Ten zestaw broni zrobił mi grę.

  • Silent Berserker

    O żesz w mordeczke, ale matrix. Ogladam kampanię nowe COD (godz. 18.25) a tu taki kwiatek … spadłem z krzesła. Pogotowie.
    Jakby była DOKŁADNIE ta sama godzina w grze to zawał jak nic.

    https://uploads.disquscdn.com/images/8f52d6576e7225d793fd8a59a22ba67a662797897887c5393af9ced97f6246f0.png

  • b_one

    Discovery to nuda straszna i odejście od konkretnych serialowych założeń, Enterprise FTW.

    • Fredosław

      He he, pamiętam jak leciał Enterprise, był powszechnie pogardzany, że to już nie to (nie bez powodu ubili go wcześniej niż planowali). Ja akurat zawsze lubiłem.

      • b_one

        No ale ubili go z klasą, ostatnie odcinki to giga fanserwis. No i lubię ponieważ to taki najbardziej bliski nam ST, żadnych osłon, fazerów itp gówien.

  • Sniku

    Wyglądu nowego Mass Effecta nie trzeba szukać daleko, wystarczy spojrzeć na Outer Worlds. Ta gra ma identyczny system kompanów, których spotykasz w świecie i zabierasz na statek. Strasznie podobną budowę świata – planety jako huby, przy czym największe huby są zdecydowanie większe od tego co pamiętam z ME, oraz bardzo podobną strukturę misji głównych, które pchają Cie po kolei po planetach, na których masz masę misji pobocznych. Również OW robi to, co bym oczekiwał od nowego ME – bardziej skupia się na byciu RPG, dając masę możliwości rozwiązywania problemów w zależności od tego jak sobie zbudujemy postać. No i na końcu najważniejsza kwestia w “strzelanych” rpg – strzelanie jest przyjemne i nie denerwuje. W końcu po nie wiadomo ilu latach udało im się to zrobić. Nie ma tam głupiej gąbczastości przeciwników z borderlandsów oraz nie ma tego drewna z falloutów. Jak ktoś chce może inwestować w bonie i po prostu przechodzić OW jak zwykłą strzelankę.

  • MichaiłBrodaczow

    Zauważyłem, że wasza dwójka lubi mieć na siłę inne zdanie od “reszty internetu” często trywializując temat oraz koniecznie pokazując, że ludzie się nie znają. W Mass Effect Andromeda problemem nie był brak Sheparda albo innych bohaterów z poprzednich części, to że akcja działa się gdzie indziej (wg. mnie akurat fajny pomysł), a nawet te memowe wyrazy twarzy postaci. Najgorsze było i mogę to potwierdzić po kilku godzinach grania w ramach ea access (dłużej mi się nie chciało pomimo tego, że oczekiwałem tej gry), beznadziejnie i infantylnie napisane postaci pierwszoplanowe, drugoplanowe jak i cała reszta oraz tragiczne dialogi. Wystarczy wspomnieć chociaż o tym czymś daunowatym co miało zastąpić Liare z oryginalnej trylogii, imienia nie pomnę.
    Dlaczego w innej galaktyce spotykają tylko 2 nowe rasy (z tego co pamiętam) na które scenarzyści i designerzy nie mieli kompletnie pomysłu? Przyrównajcie to teraz do oryginału gdzie było wiele różnych ras z czego kilka było naprawdę pomysłowych, chociażby Elkorowie. Widać, że im się po prostu nie chciało.
    Fabuła wygląda jak pisana pod nastolatka w dodatku niezbyt bystrego. Przypomina to najgorsze Anime w których dzieciaki ratują świat. O SJW nie będę już nawet pisał, zawsze możecie powiedzieć, że wątki takie były już w poprzednich częściach i będziecie mieć rację.
    Przed Wiedźminem 3 mogłem jeszcze grać i czerpać przyjemność z takich gier jak Dragon Age Inkwizycja, ale Białowłosy zawyżył na tyle poprzeczkę chociażby jeśli chodzi o dialogi, że te z Mass Effect Andromeda kłują w oczy, a mózg to trzeba wyłączyć aby nie wybuchł od poziomu cringu.
    Z resztą co ja piszę, gdyby nawet nie wyszedł Dziki Gon to i tak bym uważał ten aspekt Andromedy za dno.
    Głównie przez tą grę nie szkoda mi Bioware jak upadnie i sobie ten głupi…. wiadomo
    Sami zgotowali sobie taki los który pieczętują Anthemem (looter shooter tfu!).
    Lubiłem ich za stare gry RPG (podkreślam R P G) na których się wychowałem, domyślam się, że teraz nie ma nikogo ze starej obsady, to nazwa i tak została i jakiś sentyment do niej, ale niech giną.
    Pozdrawiam.

    • Prez

      Jak ktoś mi pisze, że mam inne zdanie od ogólu “na siłę” to przestaję od razu czytać. Przykro mi, że nie jestem lemmingiem. Nie pozdrawiam.

      • MichaiłBrodaczow

        Trudno, zargumentowałem dlaczego Andromeda jest słaba bo z waszych wypowiedzi wynika jakby to głupi ludzie w internecie hejtowali ten tytuł tylko przez jakieś memy. Jak czasami człowiek zgodzi się z ogółem to nie jest od razu lemmingiem, o dziwo czasami większość ma rację.

        • Prez

          Co nie zmienia faktu, że możemy mieć odmienne zdanie od większości – być może się mylimy, ale wtedy fajnie podyskutować o tym, dlaczego masz odmienne zdanie, zamiast wychodzić z założenia, że na pewno robimy to na pokaz.

          • MichaiłBrodaczow

            Nie chodziło mi o to, że było to na pokaz tylko zauważyłem, że lubicie sprowadzać do absurdu krytykę graczy w internecie (w tym wypadku, tak jak pisałem, sugerując, że przez śmieszne memy nikt nie chciał w to grać). Rozumiem, że czasami daje to ciekawy punkt wyjściowy do dyskusji i polemiki, ale tutaj miałem wrażenie, że trochę przesadziliście ;). Ja sam na ogół, jak zauważyłem, nie zgadzam się z większością jeśli chodzi o różne sprawy, ale o dziwo, w giereczkowie ogół graczy często ma rację, wystarczy spojrzeć na takie gry jak Fallout 76, Andromeda i wg. mnie zasłużony hejt na nie (ciężko mi przypomnieć w tej chwili więcej tytułów ale to są chyba dwa sztandarowe przypadki z ostatnich lat).
            Z drugiej strony podobała mi się Mafia 3 (takie mocne 7/10), a teraz zagrywam się w Days Gone tak chłodno przyjęte przez recenzentów który wg. mnie zjada “wybitnego” Spider-Mana na śniadanie.
            Wracając do Andromedy, to Ty Prez chociaż grałeś w nią więc rozumiem, że masz inne zdanie, Cooldan z tego co kojarzę, chyba nie i też niesprawiedliwe było powiedzenie przez niego, że hejt na ten tytuł był przesadzony.
            To tak jakby ktoś powiedział, że “Ostatni Jedi” ucierpiał tylko przez memy z latającą Super-Leią w kosmosie, jeśli rozumiesz o co mi chodzi 😉

          • Prez

            OK zgadzam się, masz tu trochę racji. I może z tymi memami to był skrót myślowy – ja z grubsza uważam po prostu, że Andromeda był OK grą, tylko słabym Mass Effectem. Przepraszam, za moją pierwszą reakcję, źle odczytałem Twoje zamiary.

            Days Gone chyba jednak miało dobre oceny, a już na pewno dobrze wypowiadali się o nim gracze. Ja sam uwielbiam tę grę – to chyba będzie moje GOTY 2019.

          • MichaiłBrodaczow

            Ja mam nadzieję, że moją GOTY zostanie nowe Star Wars Jedi tym bardziej, że dowiedziałem się z przecieków, że bliżej tej grze będzie do Dark Soulsów niż Uncharted (czego kompletnie się nie spodziewałem). Świat Star Wars połączony z gameplayem ala gry From Software, nie mogę się doczekać 😀

  • Fredosław

    Mnie też się nie podobały Star Treki Abramsa. Jestem fanem seriali, a te filmy to była jakaś podróbka, takie plastikowe akcyjniaki, zero klimatu eksploracji kosmosu.

    Star Trekiem który wybija się poza inne jest Deep Space 9. Jest tam ciekawe tło polityczne, tematyka zdecydowanie nie dla 12-latków, a w połowie serialu wybucha wojna która trwa lata, na skale niespotykaną w tym uniwersum. Oczywiście w tak zwanym międzyczasię (szczególnie w początkowych sezonach) jest sporo typowych startrekowych odcinków, tych za które kochamy Star Treka, a na których Prez zasypia.

    Mnie jako osobę zafascynowaną kosmosem i wszystkim co się w nim dzieje, od dziecka raczej odrzucały gwiezdne wojny, jakieś to było takie bajkowe i głupawe. Teraz podchodzę do tego z dystansem, ale kompletnie nie mam sentymentu, rozumiem także absolutnie podejście odwrotne.

    Zdecydowanie najlepszym “kosmicznym” serialem w historii planety Ziemia był Babylon 5. Jestem też pewien że 99% dzisiejszych widzów odbiłaby się od niego, głównie przez dziwaczność, ale też średni pierwszy sezon który tylko zarysowuje aktorów późniejszych wydarzeń. Tak krwistych postaci, wiarygodnych psychologicznie jak tam nie ma prawie w żadnym serialu. Praktycznie wszyscy się też zmieniają, pod koniec są zupełnie kimś innym niż na początku. Wyobraźcie sobie serial o 2 wojnie światowej w którym Hitler na końcu jest kochany przez widza, a przemiana jest prawdopodobna. Tam takich rzeczy jest na pęczki.

    • Prez

      Pamiętam, że Babylon 5 za dzieciaka mi sie podobał, chociaż na pewno nie wyciągnąłem z niego takich wniosków, o których piszesz – być może czas sobie odświeżyć.

      • Fredosław

        Tak go zapamiętałem. Minęło 15 lat odkąd go oglądałem, zmienił się świat, telewizja, my… chce wierzyć że serial nadal jest dobry 🙂

    • b_one

      Ziemia i Ziemia 2, kojarzysz? Kosmiczna Eskadra? Space Above and Beyond z konkluzją jak z mega komiksu gdzie na końcu wojny kiedy w końcu obcy stają pod murem, kiedy zaczynamy po latach rozumieć ich jezyk pierwsze pytanie jakie zadają obcy to:”Dlaczego?”

      • Fredosław

        Ziemię oglądałem, ale nie byłem jakimś wielkim fanem, eskadra mi umknęła.

        • b_one

          Generalnie był jeszcze taki serial osadzony w latach 50-60, gdzie tajna rządowa agencja ściga ufoków, ale nie są to szaraki zwykle, to po prostu lekko glutowate organizmy przejmujące kontrole nad ludzmi i oczywiscie ksztaltujace powoli planete pod swoje potrzeby, mega groznie sie to ogladalo ale tytulu nie pamietam.

  • dużyczarnypies

    Całą trylogię mass effecta ogrywałem w okolicach premier i zawsze się bardzo w nie wkręcałem. Znowu w andromedę przez nagonkę nie zagrałem w ogóle. Z czasem przebijają się głosy, że nie była taka tragiczna, także mam coraz większą ochotę dać jej szansę.
    Co do wypuszczenia odświeżonej trylogii, to nie wiem czy wypuszczenie jej z podbitą rozdzielczością ma sens. Jedynka była mocno drewniana i archaiczna już na premierze i dzisiaj by się nie obroniła.
    Tak jak bardzo mi się podobał wszystkie części, kiedy grałem w nie na świeżo, tak kompletnie nie mam
    ochoty na wracanie do nich. Mam mega dobre wspomnienia ze wszystkimi trzema, szczególnie z dwójką, ale uważam że to zamknięta historia i nie ma jej co rozgrzebywać.
    Wiadomo, że mass effect obrósł sporym kultem, ale odnoszę wrażenie, że z jednej strony historia sheparda jest zamknięta, a z drugiej cokolwiek by nie wyszło bez sheparda, to nie będzie się w stanie przebić przez narzekanie >gdzie jest shepard, bez sheparda to już nie to samo<. No i w dodatku w międzyczasie bioware w zasadzie przestało istnieć.
    Mimo wszystko, uniwersum stworzone przy okazji gier było na tyle ciekawe i interesujące, że fajnie byłoby do niego wrócić. Tylko pytanie, czy bez żniwiarzy dalej by to wszytko grało?
    Może jednak warto zachować dobre wspomnienia i nie reanimować już tej marki.

    • Prez

      Ja widzę potencjał w prequelach – wojna pierwszego kontaktu byłaby ciekawym tematem.