Dokładka #3 – Chłopcy

Oto kolejna Dokładka, a w niej prawdziwi detektywi, powrót do starożytnej Grecji, rysowany adwokat, czy wreszcie nietypowe komiksy i seriale o superbohaterach. Punkt centralny odcinka to dwa bardzo różne filmy, które musicie obejrzeć. W międzyczasie, w strugach deszczu, żegnamy się z Rutgerem Hauerem…

POBIERZ

Jesteśmy na Spotify!

Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!

Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami

Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: rozgrywkatv@gmail.com!

iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi https://www.bensound.com/. Albo z omawianych gier.

  • marcinmen11

    Ooo. Widzę że tak jak suflet, nie wyszliście z formy.

  • Rafal Cuda

    Aszenłan…wypowiedziałeś piękne, prawdziwe słowa, a ta trójka ni w ząb… jak grochem o ścianę… ech…

  • Fredosław

    Smacznie, smacznie.

  • marcinmen11

    Byłem dzisiaj pierwszy raz na siłowni. Nie zabili mnie i nie zjedli! Miło było.

  • Muhabor

    Fajnie ze Kaskad znów się pojawił

  • Z niezwykłą przyjemnością słuchało mi się opinii Arka na temat Odyssey bo mam identyczne odczucia tym względem Origins. Ubisoft jest mistrzem w projektowaniu świata i wybieraniu bardzo oryginalnych settingów, a światy w ich grach są pełne detali i chce się je zwiedzać. Ale jak przychodzi do rozgrywki to muszą się w tej kwestii jeszcze bardzo wiele nauczyć bo obecnie to jest ‘kradnięcie’ mechanik z innych gier i wrzucanie do swojej tylko w bardzo niedopracowanej formie. AI jest fatalne i w Origins miałem sytuacje, że przeciwnicy biegali wokół stogu siana wiedząc, że tam jestem (chociaż ukryłem się w nim gdy mnie nie widzieli), ciągle krążyli wokół niego i po jakiś kilku minutach tej żenady w końcu z niego wyskoczyłem, pobiegłem za mury i schowałem się w krzakach. Co zrobili przeciwnicy, który nie widzieli, że się tam chowam? Wybiegli za mury i od razu zaczęli do mnie pruć z łuku. I takie sytuacje zdarzały się notorycznie. Na wyższych poziomach trudności nie da się lecieć od misji do misji bo nie dostaje się wystarczającej liczby XP przez co odstaje się z poziomem. W sumie na niższych też tak jest. I tak jak mówi Arek – masz jeden poziom niżej od przeciwnika to go zabijesz ale za jakąś godzinę, a jak się z nim zrównasz to nagle jest na 3 strzały. Ten system jest fatalny i z tego co słyszę Ubisoft w ogóle go nie poprawił względem Origins, a popsuł go jeszcze bardziej. Nie wiem jak według Was, ale według mnie wrzucanie do gier action-adventure elementów RPG totalnie na silę mija się z celem bo jak się nie ma pomysłu na zbalansowanie wszystkiego jak trzeba to wychodzi właśnie potem takie Origins czy Odyssey, które mają spieprzone główne mechaniki.
    I tak Grzegorzu, walka w nowych Asasynach od razu przypomina Soulsy. Nie tylko ze względu na identyczne ustawienie kamery, ale także na podobne ustawianie się postaci oraz przeciwników czy zwyczajnie sposób walki (pojedyncze ciosy, bloki, uniki, lockowanie na przeciwnikach). A na pytanie czemu tak często walka w nowych grach jest porównywana do Soulsów kiedy wcześniej też były gry z takimi mechanikami odpowiem tak: kill.switch jako pierwsze używało prawdziwego systemu przyklejania się do osłon jednak jest ona kojarzona jest z Gears of War. Dlaczego? Dlatego, że Gearsy zrobiły to tak jak trzeba dlatego o pionierach nikt nie pamięta. 🙂