Chatka Puchadka – Zakładamy miasto smoków

Nie wiadomo skąd wziął się ninejszy dziennik. Od zawsze tu był, stał obok innych książek z lekko nadpaloną okładką, wydzielając nieprzyjemną woń siarki. Niczym specjalnym nie wyróżniał się spośród innych tego typu dzienników. Wygląda na to, że ktoś zapisywał w nim kolejne dni z rozwoju jego farmy. Farmy smoków.

Dzień pierwszy

Już nie mogę się doczekać, aż go zobaczę! To dziś sam bóg ma mi przynieść mojego pierwszego smoka! Jaki on będzie? Ognisty, wodny, a może mroczny? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi. Wszystko jest już tutaj dla niego przygotowane. Mamy wylęgarnię, miejsce do rozmnażania, kilka farm dla produkcji jedzenia oraz legowisko. Mogę dopłacić, żeby kupić więcej miejsca i ładniejsze legowisko, ale na razie mnie na to nie stać. Mam nadzięję, że mu się tu spodoba.

Jest! Jejku jaki on słodki, ognisty! Gratis dostałem też drugiego, kamiennego co by mogły się rozmnażać i powiększać moje stadko. Od razu zaprowadziłem je do wspólnego pomieszczenia, chyba się sobie spodobały, bo widziałem jak wspólnie się bawiły. Już nie mogę się doczekać by zobaczyć ich dziecko! Dave, ognisty smok, wydaje się lekko większy i silniejszy od Dave’a, smoka kamiennego. Zdominował go całkowicie. Wyjada kamiennemu koledze wszystko z miski, jejku są takie słodkie (To są dwa samce? Bo jeśli tak, to mam złe wieści kolego – dop. Prez).

Troszkę mnie denerwują te ciągłe sugestie boga, żebym coś kupił, nie mam na to pieniędzy…

Wieczorem przyszedł do mnie jakiś gość, zaproponował bym wystawił smoki do walki. Podobno można wygrać ekstra kasę i żarcie. Dave już tyle je, że ledwo wyrabiam z produkcją jedzenia. Wygląda na to, że od dziś smoki zaczną na siebie pracować. Widziałem kilka pokazowych walk, smokom nie dzieje się żadna krzywda, co prawda za darmo mogę walczyć tylko 3 razy co 6 godzin, ale zawsze to coś, no nie?

 

1

Dzień drugi

Udało mi się podporządkować rytm dnia do obowiązków na farmie. Jedzenie przygotowuje się 30 minut, w tym czasię mogę zrobić sobie kawę i swoje śniadanie, zanim zjem wystarczy, że je zbiorę i znów rozpocznę przygotowania. Teraz spokojnie moge zjeść, iść do toalety, ale nie na długo, bo smoki już czekają i tak cały dzień. Trochę tego czasu mi ucieka, ale przecież smoki nie mogą głodować. Połowę dnia spędziłem na usuwaniu kamieni i krzaków, co by mieć gdzie nowe zagrody postawić. Ciężka praca i trochę pieniędzy na to poszło.

Dzień piąty

Stało się coś dziwnego, smoki zaczęły budować swoją własną społeczność. Jeden z nich, ten który wyjadał innym z miski, jest wyraźnie większy od reszty i wydaje się, że podporządkował sobie resztę smoków. Wygląda to mniej więcej tak: Duży Dave (ostatnio nazywam go Król Dave) zabiera wszystkie zapasy jedzenia, zjada praktycznie wszystko, a reszcie smoków zostawia tylko tyle, by mogły trochę urosnąć i zdobywać więcej pożywienia. Główne co robi to siedzi i uprawia seks ze wszystkimi samicami, urodzone małe smoki znów dokarmia i wysyła do pracy. Nie jest dobrze…

Odwiedził mnie dziś też facet z kartami, wygrałem trochę jedzenia, złota i nowego smoka, surfera. Gdy chciałem grać dalej, powiedział że nie ma sprawy, tylko muszę zapłacić. Wyśmiałem go i wywaliłem z domu. Tak samo było z ostatnim kasynem, zagrałem, a po chwili obsługa kazała mi płacić za kolejne losowania. To jakiś absurd! Zanim zacząłem hodowlę mówiono mi, że można być samowystarczalnym i nie trzeba wydawać własnych pieniędzy, a teraz na każdym kroku ktoś chce ode mnie pieniędzy. Codziennie rano dostaję wiadomość o specjalnej ofercie jedzenia, ale to jeszcze nic, mówię wam… Wyobraźcie sobie, że przychodzi koleś i mówi, że jak zaproszę 50 osób to da mi coś specjalnego, mówię mu uprzejmie nie dziękuję, a co on robi? Wrzuca listy w moim imieniu do skrzynki – widziałem na liście kogoś imieniem Abdullah. Myślałem, że wsadzę mu widły w… o czas zebrać jedzenie.

 

3

Dzień siódmy

Król Dave znalazł dla siebie królową. Jest z gatunku surfujących smoków i Król od razu gdy tylko się pojawiła, wykarmił ją dość porządnie, po czym zabrał do pomieszczenia do reprodukcji (To tak jak w życiu – dop. Prez). Siedzą tam już kilka godzin i nie chcą wyjść. Zablokowali mi budynek więc nie pojawiają się kolejne smoki. Nie wiem ile jeszcze to potrwa, ale powoli tracę już cierpliwość. Przeliczyłem pieniądze jakie mam i chyba co nieco mógłbym kupić żeby usprawnić moje gospodarstwo, ale jeszcze to przemyślę.

Aha, walki na arenie  nie są już dla mnie. Okoliczni hodowcy używają jakichś sterydów czy też innego świństwa i ich smoki dmuchnięciem z nosa zabijają wszytkie moje. Wodny Dave i ognisty Dave wymiotują na sam widok areny, a kamienny Dave gdy tylko zakładam mu smycz, zwija się w kulkę i udaje głaz. Mógłbym kupić też te świństwo dla moich smoków, ale trochę drogo to wychodzi. Spróbuję zdobywać pieniądze i pożywienie w inny sposób. Obok mojej wyspy wybudował się budynek Hollywood, może zatrudnię się tam i coś dorobię?

Kupiłem też grzybka. Nic nie robi, ale bardzo ładnie wygląda i się świeci!

 

4

Dzień piętnasty

Brakuje mi miejsca na kolejne smoki, a w zagrodach trwa wojna. Dave rozpoczął walkę z Królem Davem o Królewnę Dave. Wszystko jest popalone i poniszczone. Jeśli nic z tym nie zrobię stracę moje smoki na zawsze. Byłem w urzędzie w sprawie powiększenia terenu, powiedzieli mi, że da się to zrobić, ale są 2 warunki:

  • sam muszę na tym terenie posprzątać kamienie i krzaki,
  • muszę mieć 4 sąsiadów.

Oczywiście mogę też załatwić tę sprawę inaczej, wystarczy, że zapłacę…

Dzień osiemnasty

Kupiłem wszystko! Wyciągnąłem wszystkie moje oszczędności, pożyczyłem pieniądze od znajomych, sprzedałem wszystko co miałem w domu. Śpię na kawałku kartonu pod workiem od paszy, ale kupiłem wszystko. Moje smoki rosną teraz raz, dwa. Nie brakuje im jedzenia oraz miejsca. Każdy ma swoją oddzielną wyspę, a więc zniknęły większe podziały społeczne. Dave żyje z dala od Króla Dave’a. Dave ognisty spalił trochę lasów i znalazł tam swoje miejsce, a Dave wodny żyje pod wodospadem. Mogę do woli walczyć na arenie oraz grać w kasynie. Nie potrzebuję też żadnych sąsiadów! To zadziwiające, że wystarczyło tylko troszkę pieniędzy bym poczuł się taki szczęśliwy i spełniony. Tego mi brakowało!

W tym miejscu dziennik się urywa. Nie wiadomo co stało się dalej z farmą, smokami oraz ich zarządcą. Możemy jedynie się domyślać, że właściciel odpoczywa gdzieś dopóki ma pieniądze, a później znów wróci do układania planu dnia tak by w optymalny sposób zbierać pożywienie dla smoków.

  • Ten puchadek to zabieg celowy? 😉

    • Adrian Kornaś

      tak, od ksywki – adek – puchadek

  • Jakub Antoniuk

    nigdy nie ptrafilem się zaangażować w gry tego typu, nie moje porno. adek w pracy ci kazali czy ty z wlasnej woli?

    • Adrian Kornaś

      dziewczyna grała i chciała, żebym jej wysyłał coś i mnie wzieło 🙁

  • Jaro

    01 „Kupiłem wszystko! Wyciągnąłem wszystkie moje oszczędności, pożyczyłem pieniądze od znajomych, sprzedałem wszystko co miałem w domu.”
    02 server unavailable

    03 „założyłem nowe konto na innym serwerze”
    04 GOTO 01
    😉