Chatka PuchAdka – Baśniowo z długą brodą, w todze i…gorsecie?!

Nigdy nie pisałem o książkach, a to dziwne, bo przecież czytam więcej niż gram. Kiedyś jednak musi być ten pierwszy raz. Postaram się zachęcić was do przeczytania książki pt. „Wybrana” autorstwa Naomi Novik. Przyznam szczerzę, że dotychczas nie słyszałem o pani Novik, więc musiałem trochę poszperać na jej temat w Internecie. Jest ona Amerykanką polskiego pochodzenia, wychowaną na polskich bajkach i Tolkienie.

„Wybrana” to połączenie Tolkiena i polskich bajek. W mitycznej krainie, przypominającej średniowieczną Europę Wschodnią, jest mała wieś Olszanka. Co dziesięć lat smok przybywa do tejże wsi i zabiera ze sobą jedną, zwykle najbardziej urodziwą, 17-latkę. Akurat nadszedł ten czas, lecz nikt się nie obawia, bo od dawna wiadomo, że wybrana zostanie najpiękniejsza i najzdolniejsza z dziewczyn, Kasia. I tylko jej przyjaciółce Agnieszce jest trochę smutno, ale z drugiej strony czuje się bezpieczna. Pewnie nikogo nie zdziwi, że wybrana zostanie Agnieszka, prawda? Początek dość sztampowy, ale co jeśli smok nie jest olbrzymim potworem, a czarodziejem, i nie pożera ów dziewczyn, tylko uczy ich magii?

Olszankę wyróżnia jeszcze jedna rzecz, mieści się ona bowiem pod samym Borem. Wiadomo, nie może to być zwykły Bór, więc mamy tutaj zaczarowany las, z którego nigdy się nie wychodzi, a jeśli już się wyszło, nie będzie się sobą. I tym sposobem dochodzimy do pierwszego elementu, który w książce jest genialny – do magii. Nie czytałem nigdy bardziej obrazowego opisu magii. Autorka postanowiła przedstawić ją nie tylko za pomocą krótkich zaklęć, ale także wprowadziła bardziej opisowy sposób. Każde zaklęcie to piosenka wydobywająca się z ust czarodzieja, to także barwna podróż po różnorakich krainach. Bohaterowie często bawią się magią i łączą ją w zupełnie nowe byty. Przypomina to trochę granie pierwszy raz w grę Magicka, gdzie również można było łączyć ze sobą różne elementy i tworzyć nowe czary, czasem zadając sobie tym ból. Niejednokrotnie rzucanie zaklęcia opisywane jest przez kilka stron, po to tylko, by w jednym zdaniu przekazać jego skutek. Można przyłapać się na tym, że samemu próbuje się czarować razem z bohaterami.

 

 

Autorka bardzo zręcznie wplotła w książkę wspomniane wcześniej polskie bajki, a także ogólnie pojęty polski klimat. Wystarczy spojrzeć na imiona bohaterów: Agnieszka, Kasia, Jerzy, Marek. Od razu łatwiej zaprzyjaźnić się z Agnieszką z Olszanki, z którą mogłeś chodzić do szkoły, niż z jakimś tam Gandalfem, czy innym Sauronem. Również nazwy krain pozwalają nam poczuć się jak w domu, mamy tu bowiem wojnę pomiędzy Polnią (z białoczerwonym sztandarem) i Rusią. Mamy grody Krailę i Warszę. Wszystko brzmi po naszemu. Zastanawiam się tylko jak książka wygląda w oryginale, czy zamiast Agnieszki mamy Agnes? Wątpię też, by obcokrajowcy wyłapali wszystkie oczka puszczone w stronę polskiego czytelnika, ale na szczęście my nie musimy się o to martwić. Wracając jednak do bajek, to jest ich tutaj cała masa. Siedmiomilowe kroki, Baba Jaga, zaczarowany las. Czułem się znowu jak dziecko. Baśniowości nadaje również samo wydanie książki, każdy rozdział rozpoczyna się ładną, ozdobną literką. Nie myślcie jednak, że opowieść jest dla dzieci, nic z tych rzeczy. Pani Novik udało się połączyć te barwne i kolorowe opisy z brutalnymi, krwawymi scenami. Wspomniałem o złym wpływie Boru. Osoba, która stamtąd wróciła, potrafiła z uśmiechem na twarzy iść do domu, poucinać swoim domownikom głowy i z tym samym uśmiechem podciąć sobie żyły. Również i stworzenia żyjące w lesie, z jednej strony są przedstawione tak, by można było je opisać dziecku, a z drugiej dokonują przerażających czynów.

Historia napisana jest tak, że nie ma czasu na nudę, wątki stale się przeplatają, pojawiają się nowe intrygi, miłość, zdrada, seks. Ciągle coś się dzieje i co ważne wszystko trzyma się kupy. Bohaterowie na szczęście nie są irytujący i szybko można z nimi się zakumplować, fabuła prowadzona jest w taki sposób by z jednej strony nie było przewidywalnie, a z drugiej można było łatwo się w niej odnaleźć. Zbudowana jest na bardzo growym schemacie:

– idź po zlecenie,
– idź wykonać zlecenie,
– dowiedz się, że za szczurami w piwnicy stoi przerażająca chimera.

Podsumowując, „Wybrana” to bardzo dobra, mroczna baśń dla dorosłych, która ma w sobie wszystkie cechy solidnego, niesztampowego fantasy. Jeśli zawiedliście się na „Hobbicie” i uznaliście go za bajeczkę dla dzieci, koniecznie przeczytajcie „Wybraną”. Gwarantuję wam, że wynagrodzi to stracony na „Hobbita” czas (fani Tolkiena już pewnie chwycili za widły). Koniecznie muszę teraz zapoznać się z innymi książkami Naomi Novik. Liczę, że wy również to zrobicie.

  • Prez

    Brzmi ciekawie, może jak przebrnę przez górę książek czekających na przeczytanie, to sięgnę i po nią.